niedziela, 8 maja 2011

ADAM, LILITH i EWA

Miałam Sen.

Bardzo wyrazisty, jakbym była w innej rzeczywistości równie realnej, jak ta, którą traktujemy jako naszą ziemską rzeczywistość. Oto, co zobaczyłam…

Adam i Lilith byli stworzeni z tej samej substancji. On był jak Ojciec Słońce, Ona była jak Matka Słońce. On świecił Jasnym światłem. Ona Promieniowała Niewidzialnym „ciemnym” światłem. On był jak Złote Słońce. Ona była jak Bursztynowo-Czarne Słońce (albo Czarna Dziura świecąca bursztynowo :-). Ona była treścią, a On był Formą. Oboje byli podobni Hinduskim Bogom, którzy byli partnerami, a nie małżonkami – mieli relacje bardziej podobne do siostrzano-braterskich niż małżeńskich. Nie mieli także wspólnych dzieci.

“Bogowie indyjscy zawsze występują w parach. Siakti-bogini może być samotna, samostanowiąca i samorządna (Durga, Ćamunda, Kumari, surasundari, Waiśnawi), ale bóg — nie. Nie ma ani jednego „samotnego boga”, bez pary, ponieważ nie mógłby wtedy działać. Musi mieć przy sobie swoją siakti.  Boginie są partnerkami, a nie „małżonkami”. Występują przy bogu na zasadzie komplementarności, ale nie w aspekcie prokreacji, gdyż żadna z par nie ma wspólnych, zrodzonych z siebie boskich dzieci. Saraswati nie ma dzieci z Brahmą, a Lakszmi nie rodzi dziecka Wisznu, Parwati sama tworzy synka Ganeśię, a Śiwa sam tworzy Skandę. Każdy bóg i każda bogini posiadają swoją odrębność i za każdym razem przejawia się ich całkowita, pełna osobowość.”


Oboje przybyli na Ziemię jako emanacje ORŁA – Oceanu Świadomości, z którego pochodzi wszelkie życie i wszelkie stworzenie. Wcielili się w ludzkie ciała jako formę, którą wyśnili i poprzez którą mieli doświadczać swoich kreacji. A poprzez nich z kolei Ocean Świadomości mógł doświadczać samego siebie i rozwijać swoją świadomość w nowych formach, w nowy sposób - w różnych cyklach czasoprzestrzennych.

Oboje poprzez swoje intencje i zamierzenia mieli jednocześnie: żyć, tworzyć i ewoluować zbierając doświadczenia. Oboje byli Jednym. Byli dwoma aspektami Jedności, uzupełniającymi się wzajemnie i współistniejącymi w pełnej Harmonii. Jak mądrość i wiedza; wiedza pochodząca z intelektu, a mądrość pochodząca bezpośrednio ze Źródła. Połączone prowadzą ludzkie istoty do nowej świadomości i realizacji ludzkiej ewolucji.

Lilith jako istota ludzka przez swoją macicę przyjmowała energię i mądrość płynącą z kosmosu, bezpośrednio ze Źródła. Jako „żeńska część” miała dar czerpania i przetwarzania energii w działanie bez interpretacji. Miała wizje, które „śniła”. Adam jako istota ludzka przez swoje genitalia przyjmował energię dającą mu wyjątkowe talenty. Jako „męska cześć” miał dar wspierania ewolucji i zbierania wiedzy.

Każdy z nas, bez względu na to, czy ma ciało mężczyzny czy kobiety, ma tę dwoistość w sobie jako Animę i Animusa. Ludzie posiadający mądrość i wiedzę, owe wewnętrzne aspekty Animy i Animusa mają w sobie zharmonizowane.

Kim jest Ewa?
Chociaż w Biblii istnieje przekaż, że Ewa powstała z żebra Adama, we śnie zobaczyłam, że powstała ona w inny sposób. Bo dlaczego niby właśnie z żebra? To tylko symbol, który oznacza, że powstała ona z części ciała Adama. Ewa została stworzona w takim samym stopniu ze spermy Adama, co z jajeczka i w macicy Lilith. Ukształtowała się w jej łonie.

Lilith, Adam i Ewa w Raju

Pewnego dnia córka Adama i Lilith została jego drugą żoną. Jak do tego doszło? Adam zamarzył stworzyć Nowy Świat i wpadł mu do głowy pomysł, że może to zrealizować poprzez płodzenie dzieci z Lilith. Lilith jednak była wolną istotą i nie miała zamiaru poddać się pragnieniom Adama. Pewnego dnia Adam postanowił rozpocząć tworzenie Nowego Świata na swój własny sposób, według własnych pomysłów i idei, namówił Lilith do stworzenia dziecka. Owocem tego aktu była Ewa.

Gdy Ewa była już gotowa, Adam uwiódł swoją córkę. I to - z tego, co zobaczyłam we śnie" było właśnie "grzechem pierworodnym". Lilith nie umiała wybaczyć Adamowi użytego wobec niej podstępu i chociaż kochała swoją córkę nie umiała ustrzec jej przed tym, co ją spotkało ze strony ojca (zresztą za przyzwoleniem córki).  I co Ewa wtedy zrobiła? "Zerwała jabłko z Drzewa Poznania Dobrego i Złego", bynajmniej nie uwiedziona przez węża, lecz uwiedziona przez swojego ojca. Ten czyn miał być dowodem jej miłości i oddania dla niego. I wtedy Ewa stała się jego córko-żoną i podążyła za swoim ojco-mężem. Rozpoczęła służbę w oddaniu męskiej energii Animusa. Wyrzekła się swojej matki, jej talentów i mądrości. Wyrzekła się wyjątkowych talentów Animy. Jej macica służyła odtąd tylko prokreacji w cyklach miesięcznych - księżycowych. Co ciekawe, od tego czasu służyła bardziej za "inkubator" do płodzenia dzieci niż za rzeczywistą partnerkę swojego męża. Także do opiekowania się rozwojem dzieci przede wszystkim fizycznym, ponieważ wychowaniem i rozwojem "duchowo-mentalnym" od tej pory zajmował się mężczyzna.

W tym samym momencie Adam stracił także swoje wyjątkowe talenty, ponieważ skupił się przede wszystkim na prokreacji, a zapomniał o wspieraniu Animy i ewolucji świadomości. Stracił swój wyjątkowy talent. Zaczął rozwijać wiedzę, nadawał imiona rzeczom i istotom, nazywał i interpretował rzeczywistość i jej wszelkie zjawiska. Zaczął badać, odkrywać i używać wszystkiego, co było mu dostępne w Nowym Świecie. Czynił to wszystko z poziomu intelektu, umysłu – Logosa i Pana (właściciela). Stwarzał wiedzę i naukę, która z czasem powodowała coraz większe oddzielenie coraz to większej części ludzkości od Źródła jej pochodzenia.

Adam szybko dostrzegł, że wiedza, jaką osiągnął i system relacji, jaki stworzył, pozwala mu manipulować innymi dziećmi, braćmi i siostrami oraz wszelkimi stworzeniami żyjącymi na Ziemi, korzystać z ich energii dla własnych korzyści. A także samo z bogactw Ziemi. Bogacił się zatem coraz bardziej, zdobywał coraz większą władzę i autorytet. Nie chciał jednak zbytnio dzielić się swoją wiedzą z innymi, więc jeśli tylko mógł, ukrywał ją skrzętnie przez tysiąclecia. Wyparł się także swojego gwałtu i oczerniał Lilith, jak tylko mógł, aby żaden z jej potomków nie pamiętał o prawdziwym zdarzeniu w Raju. Wiedza i system stworzony przez niego zainicjował rozwój poddaństwa Panu, niewolnictwa, zapomnienia o połączeniu bezpośrednim ze Żródłem, ignorancji i cierpienia, chociaż z drugiej strony świat stawał się coraz bardziej atrakcyjny w swojej techniczno-materialnej formie (dla umysłu).

Zobaczyłam we śnie, że jednak można ten mit - archetyp uzdrowić i oczyścić przypominając sobie o jego początku. Zbliża się czas powrotu do Matki Nas Wszystkich. Jestem Córką Ewą – Matką Księżycem i pamiętam moją Matkę Słońce. I stałam się z nią Jedną. I zaczęłam widzieć rzeczy, sytuacje oraz wszelkie działania takimi, jakie są naprawdę, a nie takimi, jakie wydają się być, gdy patrzymy przez filtry wielowiekowych kłamstw. Zobaczyłam, że każda istota ludzka jest wyjątkowa i każdy może sobie przypomnieć, że ma dar i umiejętność bezpośredniego połączenia ze Źródłem. Aby to osiągnąć potrzebujemy tylko oczyszczenia z programów tworzących i podtrzymujących struktury Starego Świata stworzonego przez Adama – Ojca Słońce i Ewę – Matkę Księżyc. Zobaczyłam, że jest to możliwe i proste. Że nie zależy to od żadnych kapłanów, guru, stopni wtajemniczenia ani szczebli na hierarchicznych drabinach tych systemów.

I zaczęłam badać ten temat...

I właśnie ostatnio przeczytałam, że według mądrości pochodzących z tradycji Lapończyków, wszyscy jesteśmy dziećmi Ojca Słońce i Matki Słońce, tylko zostaliśmy wychowani przez Matkę Księżyc. Ciekawe… Zaczęłam szperać w Internecie. Oto, co znalazłam…

Lilith, Adam i Ewa w Raju

Lilith -rycina Carla Poellath
Rajska sielanka? Lilith rozmawia z wężem, a Ewa z tatusiem i późniejszym swoim mężem? A może wąż symbolizuje tu aspekt Animusa, którego Lilith ostrzega, by nie zrywał jabłka? Dlaczego Lilith grozi palcem wężowi? Lilith jabłka nie zerwała. Adam nie zerwał. Zrobiła to dla niego Ewa. To Ewa z Adamem zostali wygnani z Raju. A może Lilith tam została i to my mamy do niej powrócić? Lilith została spostponowana przez judaizm i katolicką religię. Wprowadziły one wiele korekt, przekłamań i zafałszowanych interpretacji. A może Lilith symbolizowała “rajską” mądrość, harmonię i nieskazitelność… ? Ona pozostała w “Raju” i to my mamy do niej powrócić?

inne cytaty:

w Genezis 1,  27 jest napisane: “I stworzył Bóg człowieka na obraz swój (…) jako mężczyznę i niewiastę stworzył ich.”

Więc byli sobie równi, ale...
Następnie została stworzona żona dla Adama... Genezis w rozdziale 2, 21-22. gdzie jest napisane, jak Bóg zesłał na Adama głęboki sen,, a następnie wyjął z jego boku żebro, z którego ukształtował Ewę. 
Czyżby to była jakaś "manipulacja genetyczna" ;-) Albo kolejna bajka wymyślona w celu zaprogramowania kobiet jako tych powstałych z żebra Adama czyli nie równych mężczyźnie?


Lilith z Sumeru  


A oto „postać Lilith na terakotowej sumeryjskiej tabliczce z Ur pochodzącej z II tysiąclecia p.n.e. która jest najstarszym znanym przedstawieniem Lilith. Po obu stronach postaci są przycupnięte sowy i lwy u stóp, a w dłoniach trzyma symbole sprawiedliwości.” (Wikipedia)

Jakże piękny ten wizerunek Lilith. Jakoś na jotę nie przypomina ona demonicznej sekutnicy, którą zrobiono z niej w późniejszych czasach patriarchalnego systemu. Ma nogi orła... Skojarzenie z Orłem Świadomości...






W patriarchalnym systemie to wprost wspaniały symbol - dwie żony: jedna równa Adamowi, powstała tak jak on, z prochu, więc "wygnana z Raju", bo musiała pojawić się... druga podporządkowana Adamowi, powstała z jego żebra.

"Adam i Lilith nie tworzyli udanego związku, nigdy też nie żyli ze sobą w zgodzie. Kiedy on chciał się z nią kochać, ona obrażała się, że wymagał od niej leżenia na plecach, pytała się:„Dlaczego ja zawsze muszę leżeć pod tobą? Przecież jestem tobie równa”. Konflikty powstały podczas ustalania najlepszej pozycji przy stosunku seksualnym. Lilith nie zgadzała się na roszczenia Adama do panowania i zmuszania jej do przyjęcia biernej roli leżenia na wznak. Kiedy Adam próbował nakłonić ją przemocą do posłuszeństwa, ona rozwścieczona przywołała niewymawialne imię Jahwe i natychmiast otrzymała skrzydła, wznosiła się w powietrze, uciekając z Nieba, które okazało się jej więzieniem. Lilith staje się więc uosobieniem sprzeciwu skierowanego przeciwko patriarchalnemu dziedzictwu, łączy w sobie również pierwsze znamiona emancypacji. Można ją utożsamić z postacią, która popiera bunt kobiet wobec odbierania im przez mężczyzn prawa do wolności i równości. Harlan Margold zauważa, że Lilith stała się później nie tylko boginią nocy, lecz także uosobieniem wolnej woli. Ponieważ porzuciła Raj z własnej woli, jako pierwsza doświadczyła wolności wyboru, aby móc samej zasmakować zarówno mroku, jak i światła. Lecz Lilith została ostro potępiona za zapoczątkowanie mitu wolnego wyboru. W kronikach Adamowych wszelkie ślady jej niepokornego ducha zostały zatarte jakby na przestrogę tym, którzy chcieliby czegoś więcej ponad Raj na Ziemi.(...) Kobiety żydowskie, aby uchronić własne dzieci, szczególnie płci męskiej, przed krwiożerczą Lilith, rysowały kredą lub węglem pierścień na ścianie pokoju, w którym się urodziły. W środku zaś wypisywano zaklęcie: „Adam i Ewa. Precz Lilith!” Na drzwiach wypisywano także imiona trzech aniołów: „Senoj, Sansenoj i Semangelof”. Jeśli mimo to Lilith udało się podejść do dziecka i popieścić je, śmiało się ono przez sen. Aby zażegnać niebezpieczeństwo, należało koniecznie pogładzić jednym palcem usta śpiącego dziecka, co sprawiało, że Lilith znikała." 



 O Lilith w innym tekście:
"Bogini-Matka w formie drzewa karmi ludzkość. 



"Drzewo jest wielkim symbolem żeńskich bóstw; w Mezopotamii symbolizowało „Czarną Gwiazdę”. Bogini-Matka, zręcznie demonizowana przez dominujący patriarchat judaistycznej religii, jest ukryta w żeńskim demonie Lilith. Niektórzy utożsamiają Lilith z hebrajskim „lailah” – nocą. Inni sądzą, że Lilith pochodzi od sumeryjskiego pojęcia LÍL-TI, tłumaczonego jako „duch życia”; ja zinterpretowałbym to pojęcie (w kontekście niniejszych materiałów) jako „tą, która daje oddech życia” w sensie istoty, która ożywiła człowieka pierwotnego.

Judaistyczne wizerunki przedstawiają Lilith jako nocnego ptaka, symbol wzięty bezpośrednio od jednego z najstarszych atrybutów Bogini-Matki, czyli ptaka lub gołębicy, którego chrześcijanie używali do symbolizowania Ducha Świętego. Ten „lotny” aspekt Bogini-Matki odnajdujemy również w greckiej mitologii, w której Eurynome, uniwersalna i pierwotna bogini, zamienia się w gołębicę podczas rozważań nad uniwersalnym jajem, z którego pochodzi wszystko inne.Taka mała dygresja – jeżeli przetłumaczymy imię owej greckiej bogini na sumeryjski, otrzymamy ERIN2-UM (w sumeryjskim nie występuje „O”), „zespoły położnych” (lub starych albo nawet starożytnych kobiet), tudzież ERIN2-UM-ME, „zespoły położnych boskiego porządku”."


Podobieństwo babilońskiej Lilith z egipską Izis


Oto wizerunek Izis. Nie kojarzy Wam się ze skrzydlatą sumeryjską Lilith? Nie są do siebie podobne? Obie mają skrzydła i obie są bardziej podobne do postaci określanych mianem aniołów niż do ludzi.


Skrzydlata Bogini z koroną Słońca... Zastanowiło mnie jeszcze jedno: czy istnieje jakieś podobieństwo między imionami Lilith i Izis?

LILITH (th = s)

LILIS

ILIS


IZIS


 ...etymologicznie wcale nie aż tak daleko od siebie "znajdują" się te imiona... Bo IZYDA to już imię greckie tejże bogini.

Tu jest ciekawy wizerunek Izis


Izis-Izyda trzymająca lustro. To lustro mnie zachwyca - jaki piękny symbol: zamiast Słońca-lustro. Ale tym razem w lustrze przegląda się tygrys. Pewnie, ktoś może powiedzieć, że to przypadek, ale nie ma przypadków, istnieje wyłącznie co najwyżej nieuświadomiona synchronizacja. No a tygrys (albo jaguar) w wielu kulturach i tradycjach symbolizuje Nieskazitelność. To zwierciadło nie jest zwykłym zwierciadłem. Symbolizuje niematerialne lustro, w którym - przeglądając się - mogę zobaczyć istotę nieskazitelną (symbolizowaną przez tygrysa) czyli tę część siebie, o której zapomniałam przywiązując się do tożsamości z osobą pogrążoną w materii.


I jeszcze jeden wizerunek Izis:

Trzyma w dłoniach podobne przedmioty, co sumeryjska Lilith. Czy to atrybuty sprawiedliwej ? Klucz Życia...

Co ciekawe, niektóre źródła podają, że Izyda była siostrą Ozyrysa, a inne, że była jego żoną. Znalazłam także wizerunek Ozyrysa, na którym jest on bardzo podobny do swojej siostry-żony Izydy. Bóg Słońce jakże podobny do swojej siostry-partnerki Izis – Bogini Słońca:

Ale on nie ma atrybutów Sprawiedliwej...
Czy Izyda to aby na pewno Izis? Izyda jest Matką, więc to najprawdopodobniej Archetyp Ewy. Ma na głowie jeszcze te same insygnia, co Izis (jako zrodzona przez skrzydlatą Izis?)
Izyda była też uznawana w niektórych rejonach za matkę Horusa. Za Ojca Horusa uznawano Ozyrysa. To Matka Człowieka?

Według jeszcze innych źródeł Izis-Izyda była uważana za siostrę Horusa.
A tu postać Horusa z wężem:

Postać Horusa - węża... jak ten biblijny?
Jakże te wszystkie historie i mity jakieś poplątane… Ale symbole jakże podobne...

I jeszcze kilka interesujących cytatów:
„Izyda przez wielu badaczy jest uważana za protoplastkę Maryi, matki Jezusa Chrystusa w religii chrześcijańskiej.” (Wikipedia)

„Kult Izis, egipskiej bogini-matki, został wchłonięty do chrześcijaństwa poprzez zamianę Izis na Marię. Wiele tytułów, jakie były używane w stosunku do Izis, takich jak „Królowa Nieba”, „Matka Boga” i „theotokos” (Nosząca-Boga) zostały przypisane Marii. Marii została dana wysoka rola w wierze chrześcijańskiej, sięgająca daleko więcej niż przypisuje jej Biblia, w celu przyciągnięcia zwolenników nowej wiary, ku której w przeciwnym razie by się nie skłonili. Wiele świątyń poświęconych Izis zostało faktycznie przemienionych na świątynie Marii. Pierwsze jasne wzmianki katolickiego kultu maryjnego pojawiły się w pismach Origena, który żył w Aleksandrii, Egipcie, które, tak się składa, były głównymi miejscami kultu Izis."(http://www.gotquestions.org/Polski/pochodzenie-Kosciola-Katolickiego.html)

z Wikipedii:

"I stworzył Bóg człowieka na wyobrażenie swoje: na wyobrażenie Boże stworzył go: mężczyznę i białogłowę stworzył je" – jako że Ewa została dopiero stworzona z żebra Adama, miał on żonę przed Ewą i to mogłaby być Lilith. „

„Pierwszy jasny opis Lilith jako żony Adama zawiera anonimowe dzieło średniowieczne Alfabet Ben-Sira. Według tekstu została stworzona mniej więcej w tym samym czasie, co Adam – lecz nie z żebra. Nie zgodziła się ze służalczą rolą (prawdopodobnie podczas stosunku płciowego) i porzuciła męża.”

Jeszcze jako ciekawostkę podam, że przeczytałam także, iż w kilku tradycjach Rdzennych Ludów Ameryki oraz w różnych tekstach mistycznych pojawia się Mit Czarnego Słońca, które jest bramą do Kosmosu. Aby przez nią móc przejść, konieczne jest dokonanie zmiany świadomości.

Napisałam: „Ona promieniowała Ciemnym Światłem. Ona była jak Czarne Słońce święcące bursztynowym blaskiem” i teraz stanął mi przed oczyma obraz Matki Boskiej Częstochowskiej. I na moment oniemiałam z wrażenia z powodu tak klarownego skojarzenia. I wszystkie Czarne Madonny na całym świecie... skąd one?


Ona uosabia Boginię Słońce, naszą Matkę Czarne Słońce, tylko że prawda ta przez tysiące lat pozostawała w ukryciu. Już kiedyś zadałam pytanie, czy jako Matka Boga Ona sama nie jest Boginią? Dogmat Niepokalanego Poczęcia precyzuje świętość Maryi w stosunku do grzechu biblijnych pierwszych rodziców (Adama i Ewy). I czyni Marię Nieskazitelną... „błogosławioną między niewiastami”. Czyni ją Boginią. Wygląda na to, że Bogini Czarne Słońce w złocisto-bursztynowej aureoli urodziła jeszcze Syna Bosko-Człowieczego Jezusem Chrystusem zwanym...


Drugi aspekt pozornie "biegunowy" tej bogini to czarna hinduska Kali:


Kali daje i zabiera życia. Dlaczego przedstawiana jest właściwie prawie wyłącznie jako ta odbierająca życie i żądna krwi? Żądna zemsty? Za co? 
Poniżej inny wizerunek Kali - jakże różny od tego poprzedniego... Można odczytać z niego pewną historię... 


A tu jeszcze inny wizerunek  Kali - Czarne Słońce? 


Kali to "Matka i Śmierć", a narodziny i umieranie to sprawa kobiet. Matkę Teresę z Kalkuty mieszkańcy Indii nazywali Kali – otaczała umierających macierzyńską miłością. Kali nie zabija przedwcześnie, tak robią mężczyźni. Raczej jest personifikacją prawa natury, że każdy, kto się narodził, musi umrzeć. Kogo Kali "pożre", ten zaraz wraca na nowo. Reinkarnacja, obieg natury. Nie ma się czego bać, robiliśmy to już nie raz.
Ale kogo pożre Mahakala, ten już nie powróci. Chyba że chce, bo nie musi.

Przypomniało mi się jeszcze coś...

Przed Al-Kaaba, al-Kaʿba - świątynią i sanktuarium w Mekce, najważniejszego miejsca świętego islamu jest kamień, czarny, który wierni całuja z czcią. Nie wiem, dlaczego, ale widzę w nim kosmiczną waginę:

Co ciekawe, tu oprawiona w srebro, a nie złoto...

Czarny Kamień, Czarne Lustro, Czarne Madonny... 
Powyżej jest zdjęcie (czwarte od góry) figurki IZIS-IZYDY z LUSTREM. Znalazłam też inną boginię z LUSTREM... Amaterasu - japońska bogini słońca:



Bogini Amaterasu, czyli "Wielki i Święty Duch Świecący na Niebie", postanowiła zaprowadzić porządek i ogłosiła, że jej potomek zostanie władcą "Kraju Leżącego Pośród Rozległych Uprawnych Pól". Odprawiając wnuka Skrzącego się Jak Klejnot Przymiotami Godnymi Syna Słońca (po jap. Ninigi) Amaterasu powiedziała:

"Powierzamy Ci władzę
nad owym Krajem Świeżych Kłosów Ryżowych
Leżącym Pośród Rozległych Uprawnych Pól.
Powinieneś więc zgodnie z tym poleceniem
zstąpić z nieba na ziemię!"

Jak przystało na boskiego wnuka wyprawa na ziemię była bardzo uroczysta. Bogini Słońca wyposażyła przyszłego, ziemskiego władcę w insygnia władzy, czyli krzywe klejnoty (krzywulce), zwierciadło ze spiżu, którym niegdyś obrażoną Amaterasu wywabiono z niebiańskiej jaskini oraz Miecz-Trawosiecz. Żegnając go powiedziała:

"Czcijcie to zwierciadło ze spiżu
tak samo jak mojego świętego ducha
i jak oddajecie cześć mej własnej osobie"

Z Wikipedii:

"Głównym chramem ku czci Amaterasu jest Ise-jingū (prefektura Mie), gdzie przechowywane jest zwierciadło (zawinięte w płótna) pozostawione przez nią pierwszemu cesarzowi Japonii, Jimmu."

Bogini Słońce wyłaniająca się z jaskini przynosząc na powrót słoneczne światło do wszechświata:


The Sun goddess emerging out of a cave, bringing sunlight back to the universe
źródło obrazka: angielska Wikipedia http://en.wikipedia.org/wiki/Amaterasu

Dlaczego więc Lustro bogini zostało ukryte? 

Podobno Zwierciadło Ameterasu nie jest materialne i pokazuje nasze prawdziwe ja, w przeciwieństwie do normalnego zwierciadła, w którym widzimy tylko nasze ego. Klejnoty -krzywulce są też właściwie zwierciadłami, w których skrzywiony przez ego obraz świata daje impuls naszemu duchowi do także "krzywej" interpretacji. Miecz Trawosiecz służy do  zabawy z czasem.
Boskie przedmioty przeniesione na materie mają inne znaczenia. 

Problemy zawsze pojawiają się, gdy chcemy boskie atrybuty umieścić w materii, mity chronologizować i skatalogować. I gdy interpretujemy je z perspektywy naszych ograniczonych różnymi "programami" przekonań. Czym innym jest synteza. Ma jednak jakby dwa wymiary: "pionowy i poziomy". Pierwszy dotyczy połączenia znaczeń boskości z człowieczeństwem - ducha z materią, a drugi łączy różne aspekty boskości ze sobą; także różne aspekty i przejawy człowieczeństwa... Dopóki jesteśmy spolaryzowani - tkwimy w materii zaniedbując ducha. Niematerialne Zwierciadło jest dla mnie jak Czarne Słońce, z którego wyłania się światło, a z niego materia i do którego wpada z powrotem.

Według ludzi żyjących w Laponii pamiętających przekazy przodków
wszyscy jesteśmy dziećmi Matki Słońce, lecz wychowuje nas Matka Księżyc.

Miałam też kiedyś sen o atomach i o tym, że skoro w atomach jest tak wiele "pustej" przestrzeni, to czemuś ona służy. I zobaczyłam, jak światło niewidzialne wypełnia materię. To niewidzialne światło można by nazwać miłością wszechogarniającą. To światło ma taką częstotliwość, że wzrokiem jej nie dostrzeżemy. Chyba, że użyjemy Trzeciego Oka. Wtedy to światło nie jest białe jest jakby kryształowe albo opalizujące, mieniące się różnymi kolorami i bardzo delikatne, ciepłe w ledwo "widocznej" mgiełce... o odcieniu bursztynowym.

Izis-Izyda trzymająca lustro, w którym widać odbicie tygrysa ma dla mnie symboliczne znaczenie. To zwierciadło nie jest zwykłym zwierciadłem. Też symbolizuje niematerialne lustro, w którym - przeglądając się - mogę zobaczyć istotę nieskazitelną (symbolizowaną przez tygrysa) czyli tę część siebie, o której zapomniałam przywiązując się do tożsamości z osobą pogrążoną w materii.

Klejnoty-krzywulce załamują światło na różne sposoby i dzięki temu możemy obserwować i postrzegać tę część całości, która nazywamy światem materialnym albo rzeczywistością. 

" Archetypy pojawiają się w mitach i snach, kształtując kultury i osobowości i kierują człowieka w stronę jego rozwoju wewnętrznego zwanego indywidualizacją w psychologii Junga." ( z Wikipedii). 

W każdym razie istnieje bogaty symboliczny opis pewnych archetypów-idei, którego konsekwencje mogą się manifestować w świecie materii, na poziomie fizycznym. Na przykład: Jaskinia - czarna dziura - Czarne Słońce - łono - paszcza Jaguara - Ciemne Zwierciadło - Źródło itp... To samo symbolizują.

Podobno alchemiczne Czarne Słońce jest symbolem ukrytego duchowego potencjału. Czy Lustro także? Czy dlatego Lustro bogini Amaterasu zostało przed "zwykłymi śmiertelnikami" ukryte?  

Jeśli świadomościowo na przykład Ewa zjednoczy się z Lilith czyli Córka - Matka Księżyc z Matką Czarne Słońce (nastąpi koniec rywalizacji zakończony pokojem i zrozumieniem między matką i córką), a Adam uszanuje w sobie Ewę-Matkę Księżyc zjednoczoną z Matką Słońce, a Matka Czarne Słońce - Lilith przyjmie Brata-Męża-Ojca Słońce - Adama, to nastąpi połączenie Jasnego Słońca z Czarnym Słońcem - powrót do boskiej świadomości Jedni?

 Jasne Słońce (Adam) będzie mogło się zjednoczyć z Czarnym Słońcem (Lilith), a to może znaczyć, że świadomość ludzka może dokonać "kwantowego skoku" ewolucyjnego. Wtedy może ci, którzy tego dokonają w sobie, będą gotowi zacząć tworzyć Nowy Piąty Świat zapowiadany przez proroków wielu różnych tradycji? 

Adam, Lilith i Ewa są symbolami podziału Jedni. W świecie syntezy, z dwóch "przeciwstawnych" części powstaje nowa jakość, na wyższym poziomie niż te osobne części. Więc jak się połączą, to musi powstać coś, co ich przerasta. 

Oto słowo o podobnym brzmieniu, co "bóg", ale scalające w sobie kobiecy i męski pierwiastek; i nie w hybrydach, ale w świadomości: TAO. Yin + Yang = TAO (coincidentia oppositorum  - połączenie pozornych przeciwieństw). Bo słowo "bóg" jest rodzaju męskiego w przeciwieństwie do słowa "bogini" jako rodzaju żeńskiego. A oba te słowa wciąż polaryzują przestrzenie działań i funkcjonują jako "przeciwieństwa", którymi w rzeczy samej nie są. 

Ktoś mógłby powiedzieć:  to tylko znaki, symbole metafory....Tylko i aż. Rozsypane w różnych kulturach, religiach, przekazach... Tak, jak istnieją znaki-symbole przy drogach na całej Ziemi, które wspierają nas i prowadzą nas do celu podróży, tak istnieją znaki z poziomu duchowego... prowadzące przez labirynty istnienia jako istoty ludzkiej. Dokąd ona może zawędrować? Zależy także od umiejętności odczytywania znaków na drodze. Ponieważ takie znaki mogą wytyczać drogę temu, kto wyznacza sobie różne cele w podróży. 

A oto inny symbol Słońca:





Wiem, że boginie jak i bogowie nie przebywają ukryci "za bramą niebios", ale wszyscy są przejawami archetypowych manifestacji. Boginie - uniwersalnej żeńskiej energii, bogowie - uniwersalnej męskiej energii. Mamy do nich dostęp. Do ich świadomości. Stopienie się świadomości jest czymś wspaniałym. Doświadczyłam tego nie tylko poprzez wizerunki bogiń, także bogów w Muzeum. Doświadczam także poprzez świadome sny - na przykład stopienia się z Matką Galaktyką... Może kiedyś o tym napiszę więcej.

Czarne i Złote Słońce STNIEJE,

a dowodem tego są "czarne dziury" w powłoce widoczne przy wielkich wybuchach na koronie słonecznej*) Oto zdjęcie powierzchni Słońca.



Rozumiem, że gdyby wszechświat był żywą istotą, potrzebowałaby ona jakiegoś “pokarmu” do tego, by zachować średnią stałą gęstość, średnio stałą temperaturę oraz by to “ciało” mogło wzrastać (ekspandować). Takie “ciało” wszechświata musiałoby mieć coś w rodzaju zasilającego je “łożyska” (czy czegoś w tym rodzaju). Takie “łożysko” mogłoby być niewidzialne i “widoczne” tylko w miejscach swoich “wypustek” czyli czarnych dziur (…) Oczywiście takie czarne dziury są jednocześnie Czarnymi Słońcami, z tym że raczej każde Słońce, jasne i świecące, ma w swoim wnętrzu czarną część, która jest jak łożysko dla świecącej powierzchni. - Oto dwa aspekty: męski i żeński, światło i ciemność, które wzajemnie uzupełniają się oraz zawierają się w JEDNYM.


I jeszcze wrócę do imienia Lilith - Lilis - Lili - (Li - li - shi)...
Gdzieś przeczytałam, że Lili w dawnych czasach szczególnie Sumeru i jeszcze wcześniejszych używało się pisma sylabowego , imię jej pierwotne było LILI.

Lilla:
Imię to oznacza kwiat lilii-symbol czystości.


A w Wikipedii znalazłam jeszcze taką ciekawostkę:
Li (理)zasada, noumen, absolut, takość (skt tathatā) (kor. li ( ); jap. ri ( ); wiet. li) – jeden z podstawowych terminów chińskiej buddyjskiej szkoły huayan czyli szkoły Awatamsaki, powstałej pod wpływem Sutry Awatamsaki. W starożytnych tekstach chińskich znak (理) czytany jako li, oznaczał żyłkowanie w wypolerowanym marmurze, a przenośnie – podstawowe zasady. Dlatego li odnoszono zawsze do rozumu, a ściślej do niebiańskiego rozumu. W takim właśnie znaczeniu li jako kosmicznego porządku używane było przez konfucjanistów, jako przeciwieństwo ludzkich pragnień czy pożądań.
Następnie znak li przejęli buddyści. Zhidun (314366), znany także jako Zhi Daolin, jeden z najważniejszych mnichów IV wieku i założyciel szkoły Pradżni wczesnego buddyzmu chińskiego, pierwszy zreinterpretował li. Dla niego termin ten oznaczał najwyższą prawdę, ostateczną zasadę, takość (skt tathatā)."

LILIA - KWIAT LOTOSU *) 



LI znaczy także naczynie **)...



do gotowania. ma ono zazwyczaj kształt podobny do kobiecego tułowia o trzech nogach. Na tej stronie są znaki odpowiadające słowu LI 
Pierwszy przypomina mi głowę orła. Drugi składa się z dwóch słów. Trzeci już ma formę naczynia. A czwarty ma kształt... postaci kobiecej.  Ciekawe, doprawdy ciekawe.

Od niepamiętnych czasów lilia symbolizuje królewskość, majestat i chwałę
Według mitologii greckiej i rzymskiej była poświęcona Herze (Junonie; powstała z jej mleka) i nielubiana przez Afrodytę. Starożytni Grecy nazywali ją λείριον (leirion, od przymiotnika leiros ‘delikatny’, ‘cienki’, ‘wrażliwy’). W starożytnym Rzymie oznaczała nadzieję. W chrześcijaństwie uchodzi za symbol niewinności, czystości, dziewiczości i zmartwychwstania.
Występuje jako ludowy motyw dekoracyjny na Podhalu pod nazwą leluja. Stanowi także wzór heraldyczny.

Znaczenie / symbolika tego kwiatu:
Biała Lilia symbolizuje stan dziewiczy, czyste intencje, godność, czystą miłość. 
Lilia tygrysia – Boska piękność 
Lilia wodna – Lawina uczuc 
Lilija złotogłów – Ofiarne uczucia 
Lilia żółta – Kłamstwo.

Dodatek 1:
Livia Ether znalazła drzewo genealogiczne ` kultury Basków:

Wygląda zagadkowo...

Dodatek 2:
Ken Wilber - „(...) Adamowe rozgraniczanie, klasyfikowanie i nazywanie natury dało początek sprawowaniu przez człowieka (uosabianego przez Adama - przyp. R.R.) władzy nad naturą za pomocy technologii... O ile jednak każda granica niesie ze sobą władzę technologiczną i polityczną, o tyle jest także źródłem wyobcowania i konfliktu. Kiedy bowiem ustalasz jakiś granicę, aby uzyskać nad czymś kontrolę, jednocześnie się od tego separujesz i wyobcowujesz. Stąd upadek Adama w wyobcowanie, zwany grzechem pierworodnym” (Wilber, 1990 ).

11 komentarzy:

  1. Liviaether chciała wpisać wiersz:

    SŁONECZNIK

    Dorastamy do twojej wiedzy ,

    Wysokiej wiedzy solarnej,

    Kwiecie, który Słońce za wzór bierzesz !

    Z dawna już kręgiem nasion

    Chóralnie szeptałeś

    O ciemnym jądrze słonecznym,

    A koroną złocistych płatków

    O fotosferze.

    Dzikie korzenne tchnienie

    Z bliska cię osnuwa :

    Może zapach słońca,

    Który ty przeczuwasz ?

    M.Pawlikowska.Jasnorzewska

    Dziękuję Livioether

    OdpowiedzUsuń
  2. A oto, co BIALI BRACIA, o których napisałam notkę: myślą i piszą o LILITH:

    "Imię Lilith (Lilii) pochodzi od Lili (Lilitu), żeńskiego demona czy raczej demonicy znanej z babilońsko-asyryjskiej mitologii. W kabale Lilit (Lilith) jest demonem piątku (szóstego dnia tygodnia) i przedstawiana jest jako naga kobieta, której ciało przechodzi u dołu w wężowe sploty podobne mackom olbrzymiej kałamarnicy. W tradycji żydowskiej Lilit (Lilith) jest demonicą krzywdzącą noworodki i płody, a wiec siłą inspirującą do dzieciobójstwa. Martwe porody i poronienia to sprawka Lilit (Lilith). Także porzucanie małych dzieci (niemowląt) na łaskę losu to też sprawka Lilit (Lilith). Lilit (Lilith) jest oblubienicą Złego, partnerką Satana. Żydowski folklor przedstawia ją jako złą i zdeprawowaną strzygę, jako upiór nocny i koszmar. Lilit (Lilith) to główna kusicielka o wielkiej złośliwości. Jak powiada Zohar oraz tradycja talmudyczna, Lilit (Lilith) i dwa inne żeńskie duchy zła będą żyły i szkodziły człowiekowi aż do czasów mesjańskich, kiedy to Bóg ostatecznie wypleni zło i nieczystość z powierzchni ziemi. Lilit (Lilith) to niewątpliwie nierządna demonicą z Objawienia Jana Umiłowanego."

    Dalej można przeczytać na stronie Białych Braci.
    Źródło: http://www.himavanti.org/pl/c/ezoteryka-serca/062-lilith-adam-elohim-i-stworzenie

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem... Bardzo dziękuję zarówno za ten powyższy post jak i za zwrócenie mojej na niego uwagi :)

    Ze wszystkich "zakamarków" na nowo odkrywanej wiedzy wynika dla mnie, że...
    - to nie "Pierwsza Kobieta" popełniła "grzech pierworodny" lecz "Pierwszy mężczyzna"..
    - "grzechem" nie było zjedzenie jabłka z "drzewa wiedzy" lecz zazdrość, zazdrość o wiedzę, która nie znana była wcześniej Źródłu...
    Później już, "grzech zazdrości" wywodzący się z Adama współżyjącego z Ewą był powielany wraz z genami i przekazywany potomstwu...
    I tak biblijny Kain "niosący w sobie grzech zazdrości" i poddający się jemu - morduje brata Abla...
    itd, itd..

    OdpowiedzUsuń

  4. Witaj Margo0307

    - "grzechem" nie było zjedzenie jabłka z "drzewa wiedzy" lecz zazdrość, zazdrość o wiedzę, która nie znana była wcześniej Źródłu...

    może tym grzechem była zazdrość... Zazdrość możemy uzdrowić. W sobie. Każdy tylko w sobie.



    "Bezgrzeszność to szanowanie siebie samego. Kiedy szanujesz siebie, bierzesz odpowiedzialność za swoje czyny, ale się nie osądzasz i nie obwiniasz." - Miguel Ruiz

    To także szanowanie innych... nie osądzanie i nie obwinianie. Otrzymujemy wiedzę. Wiemy, rozumiemy i idziemy dalej :-)

    Nie rozumiem tylko tego fragmentu:
    "zazdrość o wiedzę, która nie znana była wcześniej Źródłu..."
    Jakie Źródło masz na myśli?

    Serdecznie pozdrawiam




    Taki był plan...

    OdpowiedzUsuń
  5. i dla mnie Lili ..Lilith była zawsze symbolem czystości i niezależności ..takim czystym aspektem nie pasującym do tego świata ...
    wiele zrobiono by skalać jej imię ...jednak ...przez wieki podświadomie patrialchalny świat bał się kobiet ...zakodowała się gdzieś głęboko świadomość,że każda z nas nosi w sobie jej cząstkę..cząstkę,która tylko czeka by się obudzić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "każda z nas nosi w sobie jej cząstkę..cząstkę,która tylko czeka by się obudzić :)"

      Ta cząstka budzi się... gdzieniegdzie się budzi :-)
      Ale to - według mnie - też tylko "etap" w podróży...

      Usuń
  6. Pani Lela/Lilit – polańska Wenus

    W polskich wycinankach ludowych, zwanych lelujami, na drzewie życia/bogini, przy pniu umieszcza się koguty, ale na szczycie bliżej nie zidentyfikowaną parę, uznawaną zwykle za gołębie. Niewątpliwie ptak ten związany jest od starożytności z boginią (był ptakiem Afrodyty), jednak w przypadku Słowian warto wspomnieć w pierwszej kolejności kukułkę.

    http://www.bogowiepolscy.net/lela-lejla-6.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Uważam, że Lilith i Ewa to ta sama kobieta ukazana w dwóch aspektach. Z jednej strony wolna, niezależna i silna a z drugiej - wierna, czuła i kochająca jako matka, córka, siostra i żona swojego ojca, syna brata i męża- Adama. To pierwsza para bogów i pierwsza para ludzi. Te dwa aspekty rozdzielono celowo, ukazując Lilith jako symbol demonicznej kobiecości bo według wielu wolność i niezależność u kobiety świadczy o tym, że coś z jej kobiecością jest nie tak... Bo tylko bierna i bezwolna Ewa jest prawdziwie kobieca. A biedny Adam jest przedstawiany jako ulung, który sam nie wie, jakiej kobiety pragnie. To wypaczony i zmanipulowany obraz tego, co było na początku. A na początku była MŁOŚĆ. WIELKA MIŁOŚĆ

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam.
      Dziękuję za wpis.

      Taaak... była i JEST tylko JEDNA KOBIETA I był i JEST tylko JEDEN MĘŻCZYZNA na tej planecie, ale każde z nich miało/ma miliony twarzy...
      :-D

      "A biedny Adam jest przedstawiany jako ulung, który sam nie wie, jakiej kobiety pragnie."

      Adam potrzebuje kobiety... wszystko jedno, byleby była... jakaś...

      Chciał jednak zapanować nad Lilith, ale mu się nie udało, za to udało mu się z Ewą...

      Zarówno w Lilith jest cząstka - Ewa, a w Ewie jest cząstka - Lilith. A Adam? Jest w człowieku Adamie cząstka - Adama Boga i w Bogu Adamie jest cząstka - człowieka Adama...

      Także jest w Adamie cząstka i Ewy i Lilit, a w Lilith Ewie jest cząstka Adama...
      W różnych osobach w różnych proporcjach... :-)


      “Bogowie indyjscy zawsze występują w parach. Siakti-bogini może być samotna, samostanowiąca i samorządna (Durga, Ćamunda, Kumari, surasundari, Waiśnawi), ale bóg — nie. Nie ma ani jednego „samotnego boga”, bez pary, ponieważ nie mógłby wtedy działać. Musi mieć przy sobie swoją siakti. Boginie są partnerkami, a nie „małżonkami”. Występują przy bogu na zasadzie komplementarności, ale nie w aspekcie prokreacji, gdyż żadna z par nie ma wspólnych, zrodzonych z siebie boskich dzieci. Saraswati nie ma dzieci z Brahmą, a Lakszmi nie rodzi dziecka Wisznu, Parwati sama tworzy synka Ganeśię, a Śiwa sam tworzy Skandę. Każdy bóg i każda bogini posiadają swoją odrębność i za każdym razem przejawia się ich całkowita, pełna osobowość.”

      Zastanawiające...


      Usuń
  8. Lilith, to pisownia angielska , właściwie to pisze się -Lilit.Nie mylić baśniowej, pierwszej żony Adama z prastarą boginią egipską.Poza tym sumeryjska to Lillake lub Lilitu. Są o wiele starsze od żydowskiej.Onegdaj wszyscy latali więc domalowywali im skrzydła.Horus to jest sokół , a nie wąż.Jedno od drugiego czerpało pomysły do swoich "świętych ksiąg". A i tu, w tych liścikach miesza się i dopasowuje na siłę, aby na swoje wyszło.Sitchinów nie brakuje.Facet był nieźle skołowany. Same naciągane fakty i bzdury. mp. Nibiru wpadający w otoczeniu księżyców w nasz Układ Słoneczny .Ponoć gdy tu wleciał cały zapłonął. Ciekawe dlaczego? Tylko w momencie wejścia w atmosferę ciało niebieskie zaczyna się palić, w jaką więc to atmosferę wpadł ów Nibiru? .Ziemia ma ponoć 4,6 miliarda lat co wydarzyło się przez ten czas NIKT NIE WIE.A już nazywanie Miriam boginią sięga szczytów. Ci wszyscy to bogowie z krwi i kości.Żadna metafizyka.Ale cywilizacja bardzo wysoka. Coś jak dzisiejsi mieszkańcy Nowego Jorku w porównaniu z Pigmejami z buszu.Co od Lilit - to symbol kobiety niezależnej samotnicy, pani pustkowi , dla wielu niezrozumiałej.

    OdpowiedzUsuń