piątek, 28 października 2011

WOLNE DUSZE


Często dusza, gdy wchodzi w jakąś formę danego świata, zostaje odłączona od pamięci o tym, KIM, CZYM JEST, o tym, że jako WOLNA istnieje w nieskończoności i jako powielona w nieskończoność, przejawia się i współtworzy wszelkie formy. WOLNA dusza JEST także przejawem WOLI Całości, Jedni. Wolna dusza jest połączona z WOLĄ CAŁOŚCI, JEDNI.

Gdy wolna dusza "wciela się" w formę, na przykład ludzką, jej wola zostaje ograniczona do reguł, jakie panują w danym świecie... Zapomnienie o zasadach danego świata, o "regułach GRY", którą dusze "współtworzą", jest podstawową regułą tego świata. Tak, zapomnienie o regułach jest jednoznaczne z ograniczeniem wolności oraz woli. To gra, która toczy się o to, żeby sobie przypomnieć... To tylko kwestia ŚWIADOMOŚCI.. Doświadczenie dusz w różnych formach jest doświadczaniem Całości, Jedni w swoich częściach. 

Czy istnieje wiele wszechświatów? Może istnieją różne wersje - stany jednego wszechświata, ale czy należy je wtedy nazywać wieloma różnymi wszechświatami? Według mojego sposobu postrzegania rzeczywistości słowo wszechświat obejmuje całość wszelkiego istnienia. Światów może być wiele, ale zbiorem ich jest jeden wszechświat znajdujący się w nieskończonej ilości stanów - wersjach.

Podobnie istnieje jedna wolna dusza, która powielona jest w nieskończoność. Wtedy możemy mówić o istnieniu nieskończonej ilości wolnych dusz...

WOLNE DUSZE współkreują WSZYSTKO cały wszechświat. Są one podstawową cząstką świadomości wszechświata. I są one jedną i tą samą duszą powieloną w nieskończoność.

I wszystkie dusze są ze sobą połączone na poziomie eteru - kryształowego, niewidzialnego światła. Dusze, gdy tworzą zbiór ograniczany do danej czaso-przestrzeni stają się Duchem - to poziom kreacji Bogów i Bogiń - "Architektów". Boginie i bogowie jako kosmiczni architekci kreują światy...

Wolne dusze same decydują się na doświadczanie danej rzeczywistości kontynuując "własną kreację". Czasami jednak światy, w które wchodzą są tak "ściśle zagęszczone" w materii, że ludzie lub inne istoty (w tym także bogowie) zapominają... kim są i po co. Przywiązują się zbytnio do danego świata poprzez narzędzie stabilizujące formę danego świata - wykreowanej rzeczywistości. Owo narzędzie, instrument to ego przytwierdzające indywidualne byty do wzorców i schematów działania, do przekonań. Narzędzie wyjątkowe, wspaniałe... Powoduje, że wszystkie istoty obdarzone ego zaczynają postrzegać dany świat (ograniczony do danej czasoprzestrzeni i wymiarowości) jako jedyną rzeczywistość. A wiedza, która dociera do takiej istoty jest filtrowana przez owe ego. Nawet po śmieci. Jak w bardo... Po śmierci dusze także mogą błądzić i wpadać nieświadomie w różne "pułapki" - światy.

Teraz jest czas przypomnienia. Nasze dusze mają szansę przypomnieć sobie wiele... w tym także różne "pułapki", które we współpracy z innymi same sobie przygotowały.


 „Według Upaniszad atman jest więc kluczem do wyzwolenia, jedyną drogą poznania Brahmana – prawdziwej rzeczywistości i najwyższej, transcendentnej zasady bytu. Poznanie atmana-brahmana jest możliwe przez wgląd w siebie, przy czym należy posłużyć się intuicją, by obejść przesłaniające atmana osobowe ego, związane z bieżącą inkarnacją; ego, które omamione mają, ulega iluzji oddzielenia od Absolutu oraz od reszty istot.” [z Wikipedii]

Mnie zainteresował ten fragment z Wikipedii:
„Nie ma żadnego określonego momentu narodzin dźiwy. Nikt też nie może prześledzić historii manifestacji dźiwatmy z Boga. Nie posiada ona początku.*) W systemach dualistycznych hinduizmu takich jak śiwaizm tamilski, a także we względnie monistycznym systemie Ramanudźy, dźiwy stanowią jedną z trzech głównych realnych kategorii – obok Brahmana i materii (mai).„

*) dźiwa nie ma początku, ponieważ nie powstała z Boga…

Oto istnieją:
1. Atman – dusza w czystej postaci – atman jest tożsamy z całym wszechświatem, „wszystkim co jest” czyli dusza bez ego – ja nie uwikłana w karmę (Absolut).
2. Dźiwa – dusza indywidualna może mieć ego – ja? 

Czy dźiwa jest lub może być uwikłana w karmę? Na to wygląda.


Czyli atman to wolna dusza (powiązana z WOLĄ Całości), a dźiwa to wcielona dusza (o ograniczonej WOLI cząstkowej).

Zastanawiam się jeszcze nad istotą różnicy między atmanem – duszą czystą a dźiwą – duszą indywidualną… Jeśli dusza jest czysta, to nie ma indywidualnego przejawu? Na tym ma polegać jej ‘czystość’? 

Ten podział na atmana i dźiwę kojarzy mi się z podziałem na ‘dusze wolne’ – to raczej pojęcie związane właśnie ze świadomością dusz, które są ze sobą połączone (poza ‘ja’ czyli ego) jako Całość - Jednia. Zaś dusze wcielone (w kręgi karmiczne), to dźiwy.

Czy to możliwe, że dźiwa  jest wcielonym w materię atmanem? Na to wygląda.

Nnka:
"A przyodzianie sie w karmę - „Materię” zatraca Czystość (w tym pojęciu CZYSTOSC SWIADOMOSCI)."

Ja bym to określiła jako odcięcie od Świadomości jako Całości - Jedni, a przejście na poziom   świadomości wyznaczonej czasoprzestrzennie.

Nnka:
Upadek to inaczej wcielenie w Materię i zapomnienie przynajmniej teraz (zasłona czasu) Tak niby zgodne przy założeniu, że tym Prawem nikt nie kręci wkładając do głowy ludziom różne dziwne rzeczy (np religie lub inne „nauki”)”.

Właśnie. O to mi chodzi, że słowo ‘upadek’ ma pejoratywną konotację. Dlatego zdecydowanie bardziej odpowiednie dla mnie jest słowo ‘wcielenie’. Zwłaszcza, że – intuicja mi tak podpowiada – Świadomości raczej nikt, ani nic nie zmusza do takiej czy innej formy przejawu.

Każda dusza wcielona (w ludzkim ciele - dźiwa) jest przytroczona do tego świata (tej czasoprzestrzeni) przez systemem przekonań i poprzez te koncepcje, które uznaje za prawdy, „swoje” prawdy. Niektórzy tak mocno w nie wierzą, że „zrobiliby wszystko”, aby ich nie utracić. Gdy następuje uwolnienie od tych prawd i koncepcji, dusza zostaje uwolniona z Materii i powiązań karmicznych, ale to nie znaczy, że ciało musi umrzeć, gdy „umarły” przekonania i koncepcje. 

Właśnie tak bywało często w różnych cyklach, że ludziom się wydawało, że śmierć będzie wybawieniem, ale takie wybawienie jest złudne i nie o takie wybawienie chodzi w przypadku poszerzania świadomości. Stosunkowo mało dusz doświadczyło takiego uwolnienia od przekonań oraz koncepcji i powróciło do ciał, by doświadczyć „tej części rzeczywistości” - danego świata osadzonego w Materii jako wolne dusze w ludzkich ciałach.

Gdy wzrasta „indywidualna” świadomość, przestajemy oceniać z poziomu własnego ego, a zaczynamy ‘widzieć’ – postrzegać rzeczy i sytuacje oraz tę część rzeczywistości (czasoprzestrzeni) -  taką, jaka jest w połączeniu z Całością - Jednią. 

Rozumiem, że wszystkie dusze tutaj wcielone mogą być ze sobą połączone na poziomie (świadomości) dźiwy czyli dusz wcielonych  oraz na poziomie (świadomości) atmana - wolnych dusz. To zrozumienie pozwala na zmianę (poszerzenie) świadomości każdej dźiwy - duszy wcielonej i umożliwia zmianę percepcji aż do zbliżenia się do stanu (świadomości) 'wcielonego' atmana.