piątek, 18 października 2013

PIĘKNEJ PEŁNI...

Przed chwilą patrzyłam na Księżyc i widziałam piękne, podwójne tęczowe halo wokół Księżyca. Nigdy jeszcze tak pięknego nie widziałam...



Pięknej Pełni... życzę nam wszystkim.


http://images.forwallpaper.com/files/images/a/ae33/ae3389b4/98734/girl-child-elephant-moon-ball-rope-drawing-humor-happiness-smile-sky-night-stars.jpg



Lunar phase on 19 October 2013 Saturday is Full Moon.
The moon is in zodiac sign Taurus .











Błogosławię Pustkę, błogosławię Pełnię,
Wielką Tajemnicę i Wszystko i Wszędzie…

Miewam czasem takie stany, kiedy udaje mi się “nie myśleć”, wtedy “wchodzę” albo”zapadam się” w coś jak “czerń”…


czasem czerń z “lekkimi ‘wzorkami’”, a czasem “absolutna”… chociaż odczuwam to w tej chwili bardziej jako gęstą, ciemną szarość… W różnych stanach medytacji – introspekcji bywa różnie.

…nawet gdy wpadniemy w pustkę, to umysł jej nie ogarnia, nie rejestruje… to coś mogę nazwać… jak niebyt. Po wizytach w niebycie często nawet nie pamiętamy, że tam byliśmy, ponieważ tam nic nie można “zarejestrować”. Pozostaje jedynie wrażenie…

Pamiętam takie stany, kiedy “wchodziłam” w kompletną czerń (ciemną szarość?). Bez obrazów, bez myśli, bez uczuć… Wiem, że “TAM” byłam, ponieważ od czasu do czasu z tego stanu niebytu przywoływał mnie zapach ziół… kadzidła. I stąd wiedziałam i zapamiętałam, że “byłam” gdzieś “TAM”, gdzie “nie byłam “-) Ten zapach pochodził nie wiadomo skąd.

Kiedyś przed taką “medytacją” czy “introspekcją” miałam zamiar zapalić kadzidło, ale nie zrobiłam tego. A potem byłam w tak głębokim stanie, że nie mogłam ruszyć swoim ciałem, by to zrobić, ponieważ nawet swojego ciała nie odczuwałam. Być może dlatego od czasu do czasu powracał do mnie zapach palącego się kadzidła, którego w tej rzeczywistości nie zapaliłam. Skąd więc ten zapach? Odczuwanie tego zapachu utrzymywała moja wcześniejsza intencja.

A pomiędzy odczuwaniem zapachu kadzidła nie było nic, żadnych myśli, żadnych obrazów, żadnych wrażeń, żadnych odczuć, które mogłabym zapamiętać… jakby nie było mnie…

Pustki nie da się uchwycić.  Można tylko ją próbować opisać. I pustka jest czym innym niż próżnia. Próżnia to pustka, która aż kipi od potencjalności. (jak czerń ze ‘wzorkami’). Pustka to… niebyt, o którym umysł nie może mieć jakiegokolwiek pojęcia do czasu jej doświadczenia (jak czerń bez jakichkolwiek wzorków)  .

Może podobnie trochę jest z Płaszczakami, które żyją w świecie 2D i nie mają pojęcia o istnieniu świata 3D. Ale tak, jak w powieści Abbota, nagle jakiś Płaszczak ciekawy , czy istnieje coś więcej niż Płaskolandia zadaje sam sobie pytanie i … Któregoś dnia zostaje “nawiedzony” przez Pana Kulę (inną wersję samego siebie  ), który zabiera go w podróż… I pokazuje mu, świat 3D. A Płaszczak dzięki takim podróżom może w pewien sposób “uchwycić” istnienie świata 3D, a nawet zrozumieć pewne zasady (prawa) ze świata 3D. Doświadczenie jest wtedy jego osobistym doświadczeniem. A innym Płaszczakom może przedstawić to doświadczenie… Opisowo ;-D A jak dwa Płaszczaki miały takie samo doświadczenie, wtedy z wielką radością opisują je sobie wzajemnie, każdy na swój sposób. I radują się, że ktoś inny rozumie, o czym mówią.


http://img1.etsystatic.com/000/0/5136619/il_570xN.88458319.jpg


http://paradelle.files.wordpress.com/2011/05/buddha_moon.jpg

KAKTUS FOOL MOON


http://www.adobetrail.com/admin/resources/full-moon-cactus-flowers.jpg


I dziś zrobione:





2 komentarze:

  1. Tę czcionkę trudno się czyta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie.
      Dziękuję.
      Może wkrótce zmienię.
      Pozdrawiam

      Usuń