sobota, 23 listopada 2013

COŚ O EGO

z dnia 3.12.2010
Była sobie Jednia... Wszystko ze soba połączone, nierozdzielne jak cząstki-"krople" spokojnego oceanu energii. Jedna "kropla" identyczna z drugą i każda tak samo ważna i nieważna. Ocean energii, jedyne, co czuł, to świadomość swojego istnienia. Każda jego "kropla" czuła to samo. Ale ocean energii zapragnął przemówić, poruszyć się, zadziałać, poczuć jakoś inaczej swoje istnienie... I wtedy zapragnął nowych form, przez które mógłby się przejawić. 

Ego jako tożsamość induwiduum musiało się pojawić, aby forma mogła mieć świadomość przejawu. Świadomość uległa rozczłonowaniu, fragmentaryzacji w przeróżnych formach. Ego to po prostu indywidualna świadomość czyli tożsamość ze zbiorem informacji kształtujących daną formę. 
Gdy ego zaczęło utożsamiać się całkowicie z nową formą, zapominało coraz bardziej o swojej jedności ze wszystkimi innymi formami oraz ze żródłem - oceanem. Takie zapomnienie stało się iluzją i powodem nowego uczucia - cierpienia części istnienia uwięzionej w danej formie i wydanej na "tortury oddzielenia"...
Całkowite utożsamianie się z formą stwarza iluzję całkowitego rozdzielenia. Stąd odczucia wystawienia "na tortury i wieczne męki".
 ;-)

Sama forma to nie tylko materia, nie tylko to, co fizyczne - w tym na przykład ludzkie ciała, ale to również, a nawet przede wszystkim wzory. Dla istoty ludzkiej te wzory to przede wszystkim dźwięki, słowa i myśli. Z nich wyłaniają się idee, wzorce, "programy". Potem są wcielane poprzez działanie.

 Ego jako konglomerat powracających form myślowych i uwarunkowanych schematów mentalno-emocjonalnych,  które zostały obdarzone poczuciem ja - poczuciem tożsamości z formą (świadomością ograniczoną do formy) najlepiej czuje się w tym, co powtarzalne i niezmienne. Ego utrzymuje i karmi stałość tych wzorów i ich wariacji ("ulepszanych" wersji. 

Ego nie jest ani dobre, ani złe. Jest po prostu nieświadome... swojego zapomnienia. Ale potrafi także doświadczać i to wielki dar, wielki talent ego. Wydaje mu się, że tworzy...



_________________________________________________________________________________
23.11.2013

Jednia, całość "stwarzając" istotę ludzką dała jej możliwość wyboru sposobu istnienia: w "Raju" i w szczęśliwości (świadomość połączenia) oraz w"Piekle"i w cierpieniu z powodu odłączenia od całości, Jedni (świadomość ego).

W "Raju", w świadomości połączenia, wszystko jest święte, każda góra i dolina, każdy zbiornik wody, każde drzewo, roślina, każde źdźbło trawy, kwiat, ziarno, każde zwierze, każdy kamień i każda istota ludzka. Także cała Ziemia, księżyce, planety, gwiazdy galaktyki i cała przestrzeń pomiędzy nimi… Wszystko, z istotą ludzką włącznie to są "cząstki" całości, Jedni, Wszystkiego Co Jest.  

W "Piekle" wyznaczone jest to, co jest święte, a co nie jest święte. To umożliwia tak zwane "poznanie" poprzez doświadczanie (symbol zerwania owocu z "Drzewa Poznania Dobra i Zła"). Dlatego wtedy, gdy jakakolwiek "cząstka" całości, Jedni oddziela się od Wszystkiego Co Jest, do akcji wkracza ego ze swoją wolną wolą i potrzebą nazywania, określania, oceniania i wartościowania wszystkiego, co się tylko da. Na tym polega owo "poznanie". W ten sposób następuje dalsze oddzielanie poszczególnych części od całości, Jedni i technicyzacja oraz "specjalizacja". No i oczywiście następuje wtedy jeszcze intensywniejsze ustalanie tego, co dla nas dobre i złe, co ma wartość, a co nie. 

Aby inni mogli uwierzyć w to, co dla nich dobre, a co złe i aby mogli podporządkować się odpowiedniemu "programowi dobra i zła", ktoś sięga do pola pojęć, wzorów i idei Uniwersalnego Umysłu i "wymyśla" czyli wyjmuje z tego pola odpowiednie słowa, myśli oraz symbole  i "stwarza" czyli konstruuje na przykład  "Jedynego Boga"… A jeśli inny ktoś uważa, że co innego jest dla nas dobre i złe niż podaje "kapłan" owego "Jedynego Boga", wtedy ten inny ktoś wymyśla (czyli wyjmuje z pola Uniwersalnego Umysłu) odpowiednie myśli i słowa, które konstruują innego boga. I staje się wówczas jego kapłanem.

Każdy bóg daje możliwość rozróżniania dowolnie różnego "dobra i zła", a właściwie ustalenia tego, co dobre dla nas, a co złe. I tak tworzą się różne lub zróżnicowane między sobą systemy wiary. Poprzez wielość bogów przejawia się całe bogactwo różnych przekonań i wiary w to, co dobre, a co złe.  A owa możliwość ustalania dobr-ego i zł-ego jest przejawem tak zwanej wolnej woli.

Jeśli ktoś ustala za nas. co jest dla nas dobre, a co złe, wówczas nasza wolna staje się "umownie" wolną wolą. Zasilamy dany system wiary (boga) czyli daną cząstkę pochodzącą z pola Uniwersalnego Umysłu i podtrzymujemy jego istnienie w takiej, a nie innej formie.

Jeśli sami zaczynamy ustalać, co jest dla nas dobre, a co złe, wbrew panującym powszechnie (w danym środowisku) przekonaniom, wówczas sami stajemy się "bogami". Ale nadal istniejemy w oddzieleniu i świadomość nasza jest określona przez nasze ego.

Gdy przypominamy sobie o połączeniu, a potem docieramy w sobie do świadomości połączenia z całością, Jednią, wówczas nasza wolna wola stapia się z wolą Jedni, Całości… Realizujemy plan Jedni, Wszystkiego, Co Jest...



"Odpowiedź nigdy nie jest odpowiedzią. To, co naprawdę interesujące, jest tajemnicą. Jeśli szukasz tajemnicy zamiast odpowiedzi, zawsze będziesz szukał. Tak naprawdę nigdy nie widziałem osoby, która znalazłaby odpowiedź – myślą że ją mają, tak więc przestają myśleć. Jednak zadaniem [ego] jest szukanie tajemnicy, ewokowanie tajemnicy, zasadzenie ogrodu, w którym rosną dziwne rośliny, a tajemnice rozkwitają. Potrzeba tajemnicy jest znacznie większa niż potrzeba odpowiedzi." - Ken Kesey

TABLICA SZMARAGDOWA I SZMARAGDOWY ROK W MODZIE :-)


EMERALD – COLOR OF THE YEAR 2013… ciekawe… No tak mi przyszło, że zgodnie z kolorami kolejnych czakr, w roku 2014 modny powinien być kolor szafirowy. A w 2015 roku… indygo :-)



















dodane 21.01.2014
To był piękny, szmaragdowy rok dla mnie z odnalezieniem szmaragdowej tabliczki...