środa, 2 kwietnia 2014

SZMARAGDOWA TABLICA THOTA, CZARNE SŁOŃCE, PRAWDA i ROZBITE LUSTRO...


"TABLICA SZMARAGDOWA
(na podstawie tłumaczeń Fulcanelliego i Sir Isaaca Newtona)

"To jest prawdą, całą prawdą, na pewno i bez kłamstwa:
To co jest na dole jest takie jak to co jest na górze; a to co jest na górze jest takie jak to, co jest na dole. Poprzez to dokonują się wszelkie cuda.
I tak jak wszystkie rzeczy istnieją w Jednym i pochodzą od Jednego, które jest najwyższą Przyczyną, poprzez mediację Jednego, tak wszystkie rzeczy są zrodzone z Jednej Rzeczy przez adaptację.
Słońce jego ojcem, Księżyc matką;
Wiatr nosił go w swym łonie. Ziemia jest jego żywicielką i strażnikiem.
Jest Ojcem wszystkich rzeczy,
zawarta jest w nim wieczna Wola.
Jego siła, jego moc pozostają całe, kiedy przemienia się w ziemię.
Ziemia musi zostać oddzielona od ognia, subtelne od gęstego, delikatnie z nieustającą uwagą.
Powstaje z ziemi i wznosi się ku niebu i z powrotem schodzi na ziemię; gromadzi w sobie siłę wszelkich rzeczy wyższych i niższych.
Poprzez poznanie tej rzeczy cała wspaniałość świata stanie się twoja a wszelka niejasność odejdzie od ciebie.
Jest to moc ponad moce, siła posiadająca siłę wszelkiej mocy, gdyż przezwycięży każdą subtelną rzecz i przeniknie każdą litą rzecz.
W ten sposób został stworzony świat.
Z niej są zrodzone różnorodne cuda, do których osiągnięcia podano tu wskazania.
Z tego właśnie powodu nazywają mnie Hermes Trismegistos, gdyż posiadłem trzy części filozofii wszechświata.
To co nazwałem Słonecznym Dziełem jest teraz zakończone."

I napisałam: 
No, mam pewne wątpliwości, czy to jest "całą prawdą i bez kłamstwa"….

Pod notką pojawił się komentarz: 

"To uwazasz, ze mowienie " to co na gorze, to i na dole" jest bledne?
Mozesz mi blizej to okreslic, dlaczego to jest destrukcyjne?
Bede wdzieczna. Pozdrawiam. :-)"

Poczułam się tymi pytaniami zainspirowana…
Nie napisałam, że to jest "błędne" czy "destrukcyjne", ale rzeczywiście wyraziłam swoją wątpliwość.

Tak, mam wątpliwości, czy to, co zostało zapisane, a co zacytowałam powyżej jako tekst z TABLICY SZMARAGDOWEJ jest CAŁĄ PRAWDĄ. Choćby np. ten cyt.:

1. "Słońce jego ojcem, Księżyc matką;".

A pamiętam, że według, bodajże Lapończyków, wszyscy jesteśmy dziećmi Ojca Słońce i Matki Słońce, lecz wychowała nas Matka Księżyc. Więc mam wątpliwości, czy np. zdanie "Słońce jego ojcem, Księżyc matką;" przekazuje CAŁĄ prawdę czy tylko jakąś CZEŚĆ prawdy? A jeśli całą, to o  kim jest ta cała prawda? Kogo opisuje? I co się stało w takim razie z Matką Słońce? Odeszła w zapomnienie? Ukryła się gdzieś?

Być może to stwierdzenie określa po prostu wzorzec systemu patriarchalnego…? Skoro "Jest Ojcem wszystkich rzeczy, zawarta jest w nim wieczna Wola." to znaczy, że ów Ojciec był/jest czymś w rodzaju Umysłu Planetarnego jako zrodzony ze Słońca i Księżyca? Czy to coś w rodzaju "Matrixa" Ziemskiego? A co w takim razie ze Świadomością? Czy zatem tak samo jest na górze jak i na dole, skoro "na dole" świadomość" ludzi jest mocno ograniczona? A może to, co "na dole", jest po prostu tylko częścią jakiejś większej całości, która na przykład "na górze" jest… pełna i podwójna? I o jaką "górę" chodzi, bo przecież może mieć ona kilka warstw?

Z kolei - jeśli istnieje coś takiego jak np. Unia 13 Galaktyk, to Słońce także zostało zrodzone. A może Słońce jest podwójne jako Matka-Ojciec tylko, że ta informacja jest ukryta tylko dla "wybranych"?

2. "To co nazwałem Słonecznym Dziełem jest teraz zakończone."

Tu też mam wątpliwość, czy aby rzeczywiście "Słoneczne Dzieło" zostało zakończone…???

3. Oczywiście ten tekst jest prawdopodobnie tak napisany, aby tylko "wtajemniczeni" mogli go zrozumieć.


Co mnie zastanawia jeszcze? Oto cytat, który zamieściłam kiedyś w notce pt. KAMIEŃ FILOZOFICZNY:

Czy Lustro także? Czy dlatego na przykład Lustro bogini Amaterasu (bogini Słońce) zostało przed "zwykłymi śmiertelnikami" ukryte? Bo zostało. Przed zwykłymi śmiertelnikami został ukryty ich duchowy potencjał? Inny przykład: dlaczego taki piękny kwiat i symbol jak słonecznik, w środku ma czarne, “niewidzilane” ziarna, które kiełkują… i przejawiają się w materii pięknym kwiatem?

I inny cyt. z mojej notki pt. KAMIEŃ FILOZOFICZNY:


[a od jakiegoś już czasu przypominam o tym, że może dla niektórych nadszedł czas zakończyć walkę ;-)] 


'Diabeł', SMOK! Do tematu smoka właśnie niedawno wróciłam… Strażnicy jacyś czy "cóś"? Pisałam w notce pt. PRZEJŚCIE PRZEZ SZCZELINĘ: 

O Czarnym Słońcu też trochę pisałam, ale wiele osób nadal czuje coś w rodzaju lęku przed "Czarnym Słońcem" utożsamiając je z "Ciemnymi Siłami". Może też o to chodziło tym, co chcą utrzymywać władzę nad innymi ludźmi i ich duszami, tym, co działają według wzorców "Ojca"…tego, co to: "Słońce jego ojcem, Księżyc matką; Wiatr nosił go w swym łonie. Ziemia jest jego żywicielką i strażnikiem. Jest Ojcem wszystkich rzeczy" ?

Może o to komuś chodziło, by ludzie bali się smoków, diabłów, czarnego słońca czy sił ciemności? Bo łatwiej bojażliwymi manipulować i utrzymywać ich w nieświadomości swoich własnych "demonów", które nimi powodują? A być może są to właśnie "Ciemne Siły"... w nas, takie siły, których to nie chcemy dostrzec i których nie jesteśmy świadomi? Tak, jak opisałam to w notce pt. SIŁY NISZCZYCIELSKIE W NAS? 

"Czarne słońce, czerń, putrefactio, mortificatio, nigredo, zatrucie, tortury, zabijanie, rozkład, gnicie i śmierć – wszystkie tworzą rodzaj sieci wzajemnych powiązań, która opisuje przerażające, nawet jeśli najczęściej tylko tymczasowe, zaćmienie świadomości lub naszego świadomego punktu widzenia."

To jest być może to wszystko, czego się zazwyczaj boimy, a co wymaga uzdrowienia, uświadomienia i uwolnienia… I chyba z tego powodu miałam takie dziwne doświadczenia (procesy niemalże "alchemiczne" ;-)), kiedy przyjmowałam w siebie i transformowałam w sobie wile razy, na różnych “poziomach”, choćby w grudniu 2012 i 2013, bardzo “ciężkie” energie i wzorce. Zapisane w notkach np.:

Pamiętam różne swoje dotychczasowe doświadczenia z medytacji - wglądów w siebie. Kiedyś poczułam współodpowiedzialność za to, co tworzyłam wraz z innymi (to było prostsze). Łączyłam się kiedyś ze świadomością matki odrzuconej przez swoje dzieci, matki zabijającej z rozpaczy swoje dzieci, dzieci zabijających swoją matkę, łączyłam się ze świadomością Matki Galaktyki, która rodzi i pochłania gwiazdy, mgławice i wszelkich jej 'potomków'. Tamto doświadczenie było bardziej odczuwane na poziomie energetycznych transformacji procesów tworzena i anihilacji, narodzin i umierania... A teraz połączyłam się ze świadomością matki przyjmując całkowitą odpowiedzialność za to, co stworzyła. Choć przecież w tym życiu nie mam swoich "własnych" (biologicznie) dzieci i nie stworzyłam w tym życiu "wszystkiego"…

To trudny proces. Wymaga odwagi i uczciwości wobec siebie przede wszystkim. Pracując ze sobą na przykład przy pomocy PRACY Z LUSTREM, wiele z nieuświadomionych wzorców i działań powyciągałam ze swojej "Strefy Cienia" na poziom świadomości (samo-świadomości czy też świadomości siebie) i uwolniłam je w sobie.

Pamiętam i teraz wiem, jak niesamowicie ważne dla mnie było moje spotkanie ze "strasznymi maskami - potworami" (no, można by je podciągnąć nawet i  pod... diabły): 

Wcześniej miałam sny z przyjmowaniem śmierci…z miłością i ze zrozumieniem:

A kilka dni temu nastąpił kolejny, bardzo ważny dla mnie i w jakimś sensie przełomowy moment… przyjęcie śmierci jako części mojej tożsamości… i uwolnienie jej w sobie, ale o tym może napiszę w następnej notce. 

Dostawałam też w snach informacje o tym, co dzieje się na poziomach energii - o walce o energię:

To tylko kilka przykładów. Wielu snów czy swoich wizji nie rozumiałam od razu, wiele zrozumiałam dopiero po pewnym czasie… Sny, wizje oraz śnienie stały się dla mnie niemal "skarbnicą wiedzy", która bardzo wspierała mnie w procesach transformacji, przemianach świadomości (dla mnie ogromnych i często zaskakujących), jakie zachodziły i nadal zachodzą w moim obecnym życiu.

Owszem, cierpiałam czasami, gdy przechodziłam przez kolejne etapy uświadamiania sobie tego, co było przede mną wcześniej "zakryte", wywlekania wręcz na poziom świadomości tego, czego "się nieświadomie wyparłam" (w procesie "wychowywania" czy jak to nazywa Miguel Ruiz "udomowiania"); tego wszystkiego, co zostało "umieszczone" w mojej "Strefie Cienia". Cierpiałam czasem, gdy rozpoznawałam swoje nieuświadomione wcześniej kłamstwa i przekonania. W zasadzie to cierpiało moje ego. Potem cierpienie stawało się coraz słabsze. A efekty tej pracy ze sobą (przywracania z nieświadomości tych wypartych cząstek mojej tożsamości na poziom świadomości) wciąż mnie zaskakiwały… I sprawiały radość, czasem wielką… z powodu poszerzania samo-świadomości i uwalniania się z tychże nieświadomych wzorców. I dziś jestem już całkiem "inną osobą" niż zaledwie kilka lat temu, a nawet i rok temu.

I jeszcze takie skojarzenie:
W świecie Płaszczaków - Dwuwymiarowców żyje sobie Płaszczak - Pan Kwadrat. W świecie Trójwymiarowców jest on… kimś więcej niż Panem Kwadratem, jest Panem Sześcianem albo Panem Piramdą O Podstawie Kwadratu. Jeśli świat Płaszczaków jest "na dole", a świat Trójwymiarowców "na górze", to czy "to, co na górze to i na dole" jest błędnym twierdzeniem czy prawdziwym? Bo według mnie nie jest to "CAŁĄ" prawdą. Tylko w części jest prawdą, a w części nie jest.

"To, co na górze, to i na dole"… Bogowie walczący ze sobą i ludzie walczący ze sobą… W o notce pt. KIEDY CZŁOWIEK STAJE SIĘ BOGIEM pisałam:  Coraz więcej "bogów i bogiń" wokół nas. Niektórych to może dziwić, ale mnie nie dziwi, ponieważ widziałam, że do tego ludzie będą dochodzić. Ale zamiast przyjrzeć się jeszcze głębiej sobie samym i tym archetypom, bawią się dalej korzystając z tych boskich “archetypów”, zasilając “Ich” oraz "Je" swoją energią, a zwłaszcza ich negatywnymi aspektami. Przypomnę, że istnieje inna możliwość, "uzdrawiania" (uwalniania i transformacji) tych archetypów... W SOBIE.

A o prawdzie i Prawdzie podzieliłam się swoją wiedzą na przykład poprzez bajkę o ROZBITYM LUSTRZE:


 film: z wypowiedziami Bashara:
ŻYCIE JAKO ŚWIADOMY SEN
Yhttp://youtube.com/watch?v=hJpApB3YEEg

Ciąg dalszyhistorii o szmaragdowych tabliczkach tutaj: http://tonalinagual.blogspot.com/2014/09/zielonkawe-szklano-krysztaowe-tabliczki.html

(***)