czwartek, 6 listopada 2014

POZA KRYSTALICZNY DŹWIĘK I POWRÓT DO NIEGO...





















---
Forma Śakti jest Śri Lalita Dewi, uznawana za najwyższą formę osobową Bogini…


Sri Mahalakshmi Ashtothra Satha Namavali ... 


108 imion ma:

1.Prakruti – Natura
2.Vikruti – jej imie znaczy Wiele Obliczy Natury…
3.Vidya (Widząca/ Wiedza) – Mądrość

itd…

106. Brahma, Wisznu-Shivatmika – Bogini w (Trójnej formie) Formie: Brahma Vishnu Shiva
107. Trikalagyanasampanna – Jedna mająca świadomość przeszłości, teraźniejszości i przyszłości
108. Bhuvaneshwaryai – Najwyższa Bogini albo Najwyższa Boskość

Bezosobowa forma... o różnych imionach: Pramatka, Pierwsza Matka, Prabogini, Pierwotna Kobieca Moc, Ta, co wiele ma imion.. Pustka – Kosmiczna „Jaskinia”, Kosmiczne Łono… itd, itp… ech…

Czy Bogini o 108 imionach to Bogini spersonifikowana? Łoj, Mateczko Kosmiczna (niesperonifikowana :-)|) i kochana…
Samo słowo Bóg lub Bogini to „uosobienie” czegoś…jakiegoś.pojęcia, jakiejś energii przejawiającej się jako pewne zjawisko, działanie.
Słowo Bóg jest rodzaju męskiego, więc to słowo uosabia (personifikuje) jakieś pojęcie, jakąś energię, jakiś rodzaj działania itp., któremu nadajemy cechy "męskie".
Słowo Bogini jest rodzaju żeńskiego, więc to słowo uosabia (personifikuje) jakieś pojęcie, jakąś energię, jakiś rodzaj działania itp., któremu nadajemy cechy "żeńskie".


Czym jest personifikacja? Uosobieniem… przedstawieniem…, które można traktować li tylko jako SYMBOL… pewnych pojęć, zjawisk i energii, które są trudne do uchwycenia, do opisania za pomocą umysłu…

Wisdom of Emptiness (Sunyata) - Mądrość Pustki... takie "imię" bezosobowej formy "bogini".
Sunyata: The Shore Beyond - Poza Brzegiem... inne "imię" tej samej... "bogini".



Dłonie dotykające się poprzez przestrzeń... Kilka dni temu napisałam notkę CHWILA PO-MIĘDZY i umieściłam tam zdjęcie dwóch dłoni:




Moksza -  znaczy Wyzwolenie....A Mokosza? A (M)-Akasha? A Makosza? :-)


I błogosławię Przestrzeń w nas i pomiędzy nami...

_____________________________________________

*1) 
ten punkt centralny ekspandował i całe moje ciało znikło i stałam się przestrzenią pustki, ciemności - ogromnej, kosmicznej "jaskini" bez granic.
Pustka, z której wyłania się dźwięk...


*2)
I czułam te wibracje jako subtelny, piękny, krystaliczny dźwięk pustki w sobie.
A kiedyś miałam wiele snów i wizji, w których przygotowywałam ciało do nowych wibracji i nowych dźwięków...

*3)
Ten dźwięk brzmiał wszędzie i odbijał się echem...
Echo... echo, multiplikacja i tkanie dźwięków...


*4)
"pojazd kosmiczny"
A kiedyś miałam sen, w którym uczyłam się prowadzenia "statku kosmicznego"... :-)