środa, 23 grudnia 2015

CZAS ROZŚWIETLENIA...



Kochani... z serca życzę nam, byśmy PRAWDĘ znaleźli w sobie, bo szukanie jej na zewnątrz - bez znalezienia jej w sobie - jest tylko nieustanną gonitwą za iluzją... powodującą nieustanne cierpienie.
A z zewnątrz możemy otrzymać jedynie... potwierdzenie tego, co ukrywamy i/lub odkrywamy w sobie, poprzez siebie. 

takie jest moje... "odkrycie", którym się dzielę. 
;-) <3


22. grudnia - początek astronomicznej zimy. Na półkuli północnej, czyli także w Polsce, grudniowe przesilenie oznacza więc najdłuższą noc w roku, najkrótszy dzień i ciemność - słońce jest najniżej nad horyzontem. Kolejne dni będą już coraz dłuższe, dlatego od tysięcy lat w dzień ten świętowano „odradzanie się Słońca”.

"Zwyczaj podwieszania podłaźniczki w okresie świąt zapożyczony został z czasów pogańskich. Wtedy gospodarz wyruszał do „innego świata”, czyli lasu, aby <b>wykraść stamtąd iglaste drzewko lub jego część, co miało przynieść szczęście temu, który podkrada wiecznie zielone drzewko.</b> [???] Dlaczego akurat takie drzewko? Ponieważ to był symbol wiecznego, niczym nie przerwanego życia. Wierzono także , że szpilki drzewka iglastego, głównie jodły, chronią przed chorobami, złymi duchami i piorunem. Poza tym kolor zielony to kolor nadziei, czyli odrodzenia się życia, nadejścia Zbawiciela, który przynosi  życie wieczne. Był więc to symbol zwycięstwa życia nad śmiercią, chroniący dom przed złymi mocami, urokami, chorobą, dający życiodajne siły słońca. Ozdoby podłaźniczki były kolorowe, a symbolizowały: kolor czerwony – kolor serca i krwi, będący symbolem życia i rodzinnej miłości; zieleń – kolor nadziei; żółty lub złoty – symbol światła i blasku; biały – kolor niewinności, czystości i podniosłego nastroju."

Wygląda to pięknie:



Te dekoracje przypominają mi namki (namkha - mandale tybetańskie, słowiańskie, meksykańskie, indiańskie...). Może zrobię taką podobną na nowy rok?

Jednak nie muszę ani nie czuje takiej potrzeby, by "wykradać drzewka" ani zrywać gałązki, ani ścinać drzewka czy ich czubki. Przed domem rośnie kilka zielonych drzew, więc jutro znów pokłonię się tym wiecznie zielonym drzewom... A w domu pozawieszam kolorowe lampki...




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz