wtorek, 10 maja 2016

Przebudzenie, oświecenie, wyzwolenie, zbawienie...

Kiedy się rodzimy, rodzimy się jako istoty boskie, które przywdziewają formę ludzkich ciał. Rodzimy się jako niewinne, czyste istoty patrzące na świat niewinnymi oczyma. „Wchodzimy” w doświadczenie, w którym – poprzez życie w tej formie – zbieramy (kolekcjonujemy :-} ) płynące do nas z zewnątrz różne odbicia-wzory-zapisy wszystkiego, co dociera do nas przez zmysły i kumulowane jest w naszych ciałach oraz interpretowane przez umysły.
I zaczynamy postrzegać życie przez pryzmat tych informacji, którymi nasycamy się. I wtedy tracimy naszą czystość i niewinność, przestajemy postrzegać świat takim, jaki w swojej Rzeczy w Istości (w Istocie Swej) jest, ponieważ zaczynamy postrzegać go przez filtr nabytych odbić-wzorów-zapisów (wzorców myślenia i działania oraz postrzegania, interpretowania itd.). Stajemy się wtedy utożsamieni z nimi, ponieważ, nauczyliśmy się identyfikować z nimi.

7 miliardów ludzi to 7 miliardów kompilacji, „pakietów” zróżnicowanych pomiędzy sobą odbić-wzorów-zapisów świadomości uformowanej jako indywidualne ja – poprzez umysł o ograniczonej świadomości siebie. 7 miliardów ludzi to 7 miliardów „sposobów patrzenia”, oglądów, percepcji jednej „rzeczy”. W takiej sytuacji niemal każda i każdy „walczy” i konkuruje z innymi, aby udowodnić innym, że ona lub on widzi rzeczywistość we właściwy (najwłaściwszy, prawdziwy (najprawdziwszy) sposób. I to zjawisko nazywane jest MAJĄ czyli ILUZJĄ. Ale to nie jest Rzeczy w Istością (w istocie swej). I to nie jest prawdą. To tylko wydaje nam się być prawdą ze względu na, co wydarzyło nam się, czym nasiąknęliśmy w ciągu naszego całego dotychczasowego życia.

Przebudzenie, oświecenie, wyzwolenie, zbawienie polega na tym, że wszystkie owe odbicia-wzory-zapisy „nabyte” przez nas przez całe nasze dotychczasowe życie, są „rozpuszczane” w świadomości, jakby były „prute węzły” tych wzorów. Przechodzimy w ten sposób proces transformacji. Po jego zakończeniu znowu jesteśmy w stanie patrzeć na życie, na świat niewinnymi oczyma, powracamy do stanu niewinności i czystości istot boskich, które przeszły doświadczenie konsekwencji przywiązania do różnych odbić-wzorów-zapisów ograniczających nasz sposób istnienia w tym świecie. Od tego momentu przeszłość już nie interpretuje naszej teraźniejszości i tego, co spotykamy na swojej drodze. Wszystko na powrót staje się takie, jakie jest w Rzeczy Istności swej – w Rzeczy Istności SIEBIE.

Przebudzenie, oświecenie, wyzwolenie, zbawienie nie jest naszą decyzją (mentalną – psychiczną – woli), ponieważ jest to zjawisko (fenomen), które się wydarza… A wtedy – wkraczając w ten stan istnienia, w nową przestrzeń istnienia – SIEBIE, manifestuje się, przejawia.. Potrzebujemy przejść przez ten proces, a to, co nazywamy „zwykłym, codziennym życiem”, to są tylko społecznie zaakceptowane – społecznie, kulturowo uzgodnione koncepcje (sprzeczności) warunkujące nasze istnienie w iluzorycznym świecie walki o racje i prawdę. Zgodziliśmy się przez to przechodzić jako członkowie różnych społeczeństw. Następnie przechodzimy przez proces transformacji, przetworzenia tego, czym „nasiąknęliśmy”, co nabyliśmy i uznaliśmy jako swoje ja oraz z czym utożsamiliśmy się (np. z historiami naszych indywidualnych ja). Owszem, to bywa trudne z pozycji naszych oddzielonych ja.

Podobnie jak motyl, który potrzebuje nasycić swoje skrzydła substancją zgromadzoną w postaci poczwarki, my potrzebujemy tego „nasiąkania” różnymi wzorcami. „Gąsienica przestaje przyjmować pokarm, opróżnia przewód pokarmowy, zrzuca z siebie oskórek i zmienia się w nieruchomą formę. Z pozoru można uznać ją za martwy organizm, tymczasem we wnętrzu formuje się dorosły motyl.” Dlatego motyl jest symbolem transformacji w najdojrzalszą swoją postać – formę.

Przebudzenie, oświecenie, wyzwolenie, zbawienie sprawia, że przestajemy udawać, grać w różne gry i gierki nieświadomie, i walczyć z innymi ja, ponieważ następuje w nas uwolnienie od wcześniej nabytych odbić-wzorów-zapisów (wzorców myślenia i działania oraz postrzegania, interpretowania itd.). Dokonuje się w nas, poprzez nas transformacja częstotliwości tych energii tworzących różne wzory. A wtedy wszelkie społecznie zaakceptowane – społecznie, kulturowo uzgodnione koncepcje (sprzeczności) przestają na nas działać.

Człowiek przebudzony, oświecony, wyzwolony, zbawiony nie uczy nikogo o czymś na zewnątrz, nie mówi sam od siebie, jest jak puste naczynie – pusta przestrzeń – czysta świadomość SIEBIE jako Jedni, Całości. Żyje dzieląc się doświadczeniem przemiany, jaka w niej czy w nim się dokonała. Taka istota w każdej i każdym, we wszystkim, co ją otacza, widzi cząstki SIEBIE.

Przebudzenie, oświecenie, wyzwolenie, zbawienie jest naszą naturą, która jest „integralną częścią” każdej i każdego z nas. Działa w nas, poprzez nas i my jesteśmy tą „siłą”, która doświadcza SIEBIE i swojego ‚zaśnienia’ w MAI – ILUZJI oraz ‚przebudzenia’.

Dziękuję za wszelkie inspirację... 
między innymi Przebudzonemu Sri Vast-owi.

_____________________________

Cytaty z filmu "Bab'Aziz Ojciec Drogi (napisy pl) |Sufizm|" - https://www.youtube.com/watch?v=VzKLO1dIyGw

„Każdy na tym świecie ma swoją misję. Reszta jest bez znaczenia, jeśli o tym pamiętasz. A jeśli pamiętasz o wszystkim, ale nie o tym, to tak jakby nic nie wiedzieć."

"Ludzie na tym świecie są jak trzy motyle latające wokół świecy.
Pierwszy podlatuje blisko i mówi: wiem co to miłość.
Drugi dotyka płomienia leciutko skrzydełkiem i mówi: wiem jak pali ogień miłości.
Trzeci rzuca się w płomień i płonie…
Tylko on wie – czym jest prawdziwa miłość."

"Jak śmierć może kończyć coś, co nie ma początku ?”

Oraz wiersz z powyższego filmu: