sobota, 4 czerwca 2016

"CO / KTO DOŚWIADCZA SNÓW?"

dziękuję za pytania i inspiracje...

Dla mnie sny, światy i rzeczywistości to jedno i to samo... Dlaczego? Ponieważ...


istnieją tylko sny – światy - rzeczywistości bardzo różne: jedne bardziej różnią się od siebie, a inne mniej… ogromna różnorodność… I istnieją w nich – tych snach – światach - rzeczywistościach różne, przeróżne formy: jedne bardziej różnią się od siebie, a inne mniej… ogromna różnorodność… A tego wszystkiego: różnych snów – światów - rzeczywistości i różnych form w tych snach – światach - rzeczywistościach doświadcza... ŚWIADOMOŚĆ.

Część tych form w każdym śnie – świecie - rzeczywistości jest połączona ze sobą, a inna część istnieje w oddzieleniu. Niektóre z tych, co są w oddzieleniu, mogą czasem na powrót łączyć się ze Sobą w przestrzeni ŚWIADOMOŚCI.

W niektórych snach tak mocno się zaśniewamy oddzielając się od innych snów, że zaczynamy traktować ten jeden sen – świat jako odrębny – jako jedyną rzeczywistość. I czasem w tym jednym śnie – świecie, który uważamy (postrzegamy) za jedyną rzeczywistość, zaczynamy tak oddzielać się od innych form, że coraz bardziej zaśniewamy się w naszych oddzielnych, indywidualnych formach, coraz bardziej wyodrębnionych i coraz bardziej odseparowanych od innych zwanych ja-ego. To jeden z bardzo wielu sposobów, w jaki ŚWIADOMOŚĆ doświadcza SIEBIE… w ograniczoności poprzez utożsamienie z daną formą.

Są różne sposoby wychodzenia z jednego snu – świata - rzeczywistości, które zwykliśmy w swoim „zaśnieniu” nazywać jedyną prawdziwą rzeczywistością:

1. śmierć – zanikanie
2. przemieszczenie – przejście do innego snu – świata -  rzeczywistości
3. ekspansja świadomości obejmująca różne sny - wieloświaty- wielorzeczywistości…


I można też te różne sny - wieloświaty”- wielorzeczywistości (istnienie w różnych snach - światach - rzeczywistościach) ze sobą integrować (harmonizować), aby nie stały się „supłami” blokującymi przejście… do snu - świata - rzeczywistości, który po Przebudzeniu zaczynamy Śnić Świadomie.

Przebudzenie to ponowne połączenie ze SOBĄ… Dlatego zadziewa się w przestrzeni… ekspandującej świadomości przejawiającej się zrozumieniem prowadzącym do Przebudzenia ze snu. Poprzez harmonizowanie ze sobą różnych snów - światów, "rozplatamy" "supły" (blokujące przejście… do snu- rzeczywistości – świata, który po Przebudzeniu zaczynamy Śnić Świadomie) po to, by Śniąc Świadomie znów się "nie zaplątać". 

Z tej "perspektywy" możemy dostrzec, że „dusza” - świadomość indywidualna (dźiwa) i Dusza - Świadomość zbiorowa (Atman) to części ŚWIADOMOŚCI (Brahman). A czym jest ŚWIADOMOŚĆ? Tym wszystkim, co JEST esencją istnienia w każdej formie bez wyjątku: fizycznej i niefizycznej, materialnej i niematerialnej, co odczuwa SIEBIE i doświadcza SIEBIE i poznaje SIEBIE… staje się samoświadome poprzez różne, wszelakie formy czyli przejawy UMYSŁU… (Struktury umysłu także są zróżnicowane).

„Dusza” – Świadomość zbiorowa jest więc kluczem do wyzwolenia i jedyną drogą poznania „Nadduszy” – ŚWIADOMOŚCI – prawdziwej rzeczywistości i najwyższej, transcendentnej zasady bytu.


Poznanie „Duszy” – Świadomości zbiorowej i „Nadduszy” – ŚWIADOMOŚCI jako prawdziwej Rzeczywistości jest możliwe przez wgląd w siebie i poznanie Siebie – SIEBIE przez zrozumienie, które prowadzi do wyzwolenia. Przy czym warto posługiwać się przede wszystkim intuicją ("słuchając podpowiedzi głosu” Serca), by uwolnić „Duszę – Świadomość zbiorową” od przesłaniającego ją osobowego (związanego z bieżącą „inkarnacją”) tzw. ja-ego o ograniczonej strukturze umysłu i świadomości. 

Połączenie „duszy” o indywidualnej, ograniczonej świadomości z "Duszą" - Świadomością zbiorową, a poprzez nią z "Nadduszą" - ŚWIADOMOŚCIĄ prawdziwej Rzeczywistości, "rozpuszcza" struktury tzw. ja-ego, uwalnia od przywiązania do ograniczonej tożsamości ulegającej iluzji oddzielenia od Absolutu oraz od reszty istot. 

A im więcej w nas Miłości, tym więcej dostrzegamy Jej wokół – tak TO działa.

___________________________________________

dodane 04.06.2016

Margo0307:

„A jak już nastąpi to… „Przebudzenie ze Snu” to… co dalej ?…, skoro… „Istnieją tylko SNY” ? ”

Jak następuje Przebudzenie ze Snu, to wtedy dowiadujemy się, co dalej. :-}
Pamiętasz, kochana Margo historię, którą opisywałam, jak to po próbie samobójstwa w młodości obudziłam się rozczarowana, a wtedy pojawiła się wskazówka: Gdybym umarła i tak musiałabym tu wrócić. Bo jestem tu po to, by zrozumieć ten świat. A potem będę wiedziała, co dalej… ? Teraz wiem, co dalej. Po Przebudzeniu ze Snu zaczynamy Śnić świadomie – przechodzimy na inną „linię czasu”(*) w sposób świadomy. Bo wcześniej wpadliśmy w sposób nieświadomy do takiego snu – rzeczywistości (do tej „linii czasu”), którą uznawaliśmy/uznajemy za jedyną realną rzeczywistość.

Margo0307:

„Jestem pisze m.in, że:
„Istnieją tylko SNY…, w których tak mocno się zaśniewamy, że zaczynamy traktować ten jeden Sen… jako jedyną rzeczywistość…”

Być może… źle coś zinterpretowałam w tej wypowiedzi :) , ale… jakoś nie współgra ze mną taka interpretacja Życia…, „

Oczywiście, może „nie współgrać” z tobą, kochana Margo0307, „taka interpretacja Życia”, ponieważ współgrają z tobą inne interpretacje. Możesz nawet czuć pewien niepokój czytając to, co piszę o snach – rzeczywistościach i jednym śnie z wielu, bardzo wielu, który postrzegamy jako jedyną realną rzeczywistość.

Margo0307:

„bo z reguły… SNY traktujemy jako coś nie istotnego, mało znaczącego…,”

Tak, często sny traktujemy jako coś nie istotnego. A jednak sny są integralną częścią naszego istnienia, czy chcemy czy nie. Sny są dla nas nieistotne, ponieważ – tak, jak i wiele innych dziedzin życia i naszych możliwości nas jako istot ludzkich – zostało zapomnianych. Do mnie wiele wspaniałych rozpoznań i informacji, a nawet z-rozumienia przychodziło i nadal przychodzi poprzez sny. Potem „praktykuję” je na jawie – czyli w tym pięknym śnie, w którym czuję się najgłębiej „osadzona” – jak statek, który na jakiś czas zacumował w pewnym porcie. 

Margo0307:

„a przecież Życie w formie cielesnej jest już samo w sobie – jak dla mnie – Wielkim Cudem.., Wielkim Wydarzeniem… i nie można je przyrównywać jedynie do snu…”

To, że „Życie w formie cielesnej jest Wielkim Cudem” wcale nie jest sprzeczne z tym, że istnieje wiele takich rzeczywistości, w których jest możliwość życia, istnienia także w formach cielesnych – takich samych, podobnych lub innych. A dlaczego nie można przyrównywać życia do snu? W niektórych snach czuję taką ich realność jakby były rzeczywiste tak samo, jak moje istnienie na tzw. jawie czyli w tym życiu – tej rzeczywistości, którą nazywam: 

snem, z którym jestem obecnie najbardziej utożsamiona, w którym jestem najgłębiej albo najintensywniej „zanurzona”.


Kochana Margo0307, wkleiłaś w jednym ze swoich komentarzy taki cytat z filmu „o sztuce przeskakiwania linii czasowych” (*):

„Ostatnia faza wytrwałości jest ważna, ponieważ twoja aktualna linia czasu jest akumulacją twoich wierzeń i intencji. W zależności od siły tych wierzeń i intencji, prawdopodobnie musisz zakumulować wielką ilość energii, aby przełamać wzorzec twojego życia…”


Ale żeby móc „przeskoczyć na inną „linię czasu” (używając tego określenia z filmu), potrzeba uwolnić się od tej „linii czasu” (rzeczywistości, snu), którą do tej pory uznawaliśmy za jedyną rzeczywistość. I dla mnie nasze sny są jak inne „linie czasu” – jak równoległe rzeczywistości, w których istniejemy na różne sposoby. Ale bywa, że nie jesteśmy świadomi tego, iż wkraczając w sny przenosimy się – przeskakujemy na inne „linie czasu”.

Przyjrzyj się – jeśli zechcesz ;-} – niektórym swoim, ważnym dla ciebie snom. Czym one dla ciebie były/są?

Inny cytat z filmu „o sztuce przeskakiwania linii czasowych”:

„Chociaż może to wyglądać paradoksalnie dla niektórych, twoja linia czasu – twoje życie jest tylko jedną z wielu równoczesnych możliwości [istnienia]. (…) Wasza kultura zahipnotyzowała was, byście wierzyli, że jesteście ograniczeni tylko do jednej linii czasu.”

I dla mnie „nasza kultura” sprawiła także, że nie możemy dostrzec, iż rzeczywistość, którą uznajemy za jedyną realną, jest jedną z wielu rzeczywistości – jednym z wielu snów, w którym „zaśniliśmy” się na pewien czas – zacumowaliśmy na jakiś czas do jednej z wielu „linii czasu”. 
p.s. Dziękuję kochana Margo za wklejenie tego filmu "o sztuce przeskakiwania linii czasowych". 

Margo0307:

"Tak, to prawda i… dziękuję.
Teraz lepiej rozumiem to porównanie – życia do SNU…
Kilka razy w moim życiu, doświadczyłam krótkich momentów tzw. „świadomego snu”, podczas trwania którego… wiedziałam, że śnię i że… mogę zmienić fabułę śnionego snu, ale… zawsze kiedy próbowałam coś zrobić…, zmienić bieg snu… natychmiast się wybudzałam…(...)"

Z dostępnej mi wiedzy wynika, że wszystkie nasze sny to w zasadzie nasze "historie karmiczne", na które trafiamy (przez które "przepływamy") po śmierci w tzw. "pośmiertnym bardo". 

I wtedy ta "historia" (sen), z którą najmocniej "współgramy", współbrzmimy, przyciąga nas… i wtedy przechodzimy w inny stan – "bardo ponownych narodzin". No i na przykład rodzimy się jako jakieś istoty, w jakimś świecie – śnie – rzeczywistości, w jakiejś formie… jako nieświadomi tego, KIM/CZYM JESTEŚMY i dlaczego jesteśmy tu, gdzie jesteśmy…

Rodzimy się wtedy jako istoty o świadomości ograniczanej wzorcami, z którymi się utożsamiamy, bo przyciągnęło nas to, z czym "współgraliśmy", "współbrzmieliśmy"… 

Tybetańczycy stan istnienia po śmierci nazywają "pośmiertnym bardo". Ale z tego stanu możemy "powrócić" do innego "swojego" fizycznego ciała... przez "bardo narodzin" w nowej formie do "bardo życia" w kolejnej formie...

Dla mnie słowo "bardo" znaczy "stan - istnienie pomiędzy" i są różne "bardo" jako różne "stany pomiędzy"...Na przykład:
- "pośmiertne bardo" to stan istnienia pomiędzy śmiercią i kolejnymi narodzinami w jakiejś formie, 
- "bardo narodzin" to stan istnienia pomiędzy stanem po śmierci a stanem życia w nowej formie, 
- "bardo snu" to stan istnienia pomiędzy jednym stanem jawy a kolejnym stanem jawy... itd.

A w trakcie tego życia nasza świadomość może się "poszerzać"... i wtedy po śmierci - nawet niekoniecznie naszego fizycznego ciała, ale na przykład naszej "starej osobowości" możemy narodzić się w nowej formie jako świadome istoty. O tym opowiada na przykład przypowieść tybetańska o Krainie Dełaczien... Nie trzeba jej traktować w sposób dosłowny albowiem opowieść ta jest symboliczna. Mowa w niej na przykład o śmierci, ale ta śmierć nie musi być fizyczna.







I to jest jedna z wielu możliwości wejścia w nową "linię czasu" (*).

___________________________________________

(*) film pt. "Sztuka przeskakiwania linii czasowych Hathorów jest podobna do transerfingu rzeczywistości Zelanda" - https://www.youtube.com/watch?v=53pZC8NiHP4


**) Przykładem są takie istoty ludzkie jak Ramana Maharishi, który był już Przebudzony, a jednak chorował na raka. Jednak choroba ta była jedynie wypełnianiem się jego "karmy". Dlatego Ramana Maharishi przyjął to 'takim, jakie jest' i już nie cierpiał z powodu swojej choroby. 

***) bodhicitta - "umysł oświecenia, przebudzone serce-umysł lub serce przebudzonego umysłu – siągnięcie oświecenia dla dobra wszystkich czujących istot (pragnienie uwolnienia wszystkich istot od cierpienia).
___________________________________________

 ❤    ❤           ❤             ❤