Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DRZEWO ŻYCIA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DRZEWO ŻYCIA. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 sierpnia 2026

ZROZUMIENIE, KTÓRE PROWADZI DO WYZWOLENIA Z NIEZROZUMIENIA SIEBIE ;)

- Dlaczego nikt nikogo nie jest w stanie w pełni zrozumieć, ludziom nawet trudno jest zrozumieć siebie? 

- Zrozumienie - jeśli się zdarza pomiędzy ludźmi, to tylko w bardzo ograniczonym zakresie dotyczącym takich samych poglądów, przekonań, wiedzy i wiary będących filtrami postrzegania i zrozumienia. A te bywają bardzo różne.

Każdy człowiek cokolwiek rozumie, rozumie nie inaczej niż przez filtry aktualnej perspektywy postrzegania, aktualnego "stanu" postrzegania, aktualnej, lokalnej "pozycji".

Aktualna perspektywa postrzegania utkana jest z wiedzy i przekonań nabytych w procesie wychowania, nauki i poprzez doświadczanie. Każda istota ludzka jest formą, której dane jest indywidualne postrzeganie. To indywidualne postrzeganie jest jak punktowa, lokalna "pozycja" w ponadlokalnej, zbiorowej "superpozycji" postrzegania całej ludzkości w danym momencie. Każda indywidualna, lokalna "pozycja" postrzegania ma jednak potencjał zmienności i wpływ na stan "superpozycji" postrzegania. Tak samo jak "superpozycja" ma wpływ na wszystkie indywidualne, lokalne "pozycje" postrzegania.

Istnieją miliardy "lokalnych", indywidualnych ludzkich perspektyw postrzegania wszechświata, świata, innych i siebie. Te miliardy perspektyw - "pozycji" obserwacji składają się na jedną ponadlokalną "superpozycję" postrzegania Siebie (Self Jaźni, Boga, Ducha, Brahmana...) w tym ziemskim świecie. 

Dlatego na przykład wszystko, co w snach się wyśniewa i jawi na jawie, wynika ze stanu ponadlokalnej  "superpozycji" postrzegania soczewkowanego przez filtry postrzegania indywidualnej, lokalnej "pozycji" każdej formy ludzkiej. Dlatego nikt nikogo nie jest w stanie zrozumieć w tym świecie inaczej niż przez filtry (aktualnej perspektywy postrzegania) utkane z wiedzy i przekonań nabytych w procesie wychowania, nauki i  poprzez doświadczanie.

Stan ponadlokalnej "superpozycji" postrzegania tworzy współzależność wszystkich lokalnych " pozycji" - indywidualnych perspektyw postrzegania. Na poziomie tej współzależności ludzkości "jednostka" ma minimalny wpływ na całość ludzkości (wolną wolę) w proporcji jeden do ok. 8-9. miliardów. :) Całość zaś ma odwrotnie proporcjonalny wpływ na "jednostkę". Ale im bardziej istota ludzka staje się wolna od przywiązania do nabytej wiedzy, staje się coraz bardziej samoświadoma, tym coraz większa - bardziej pojemna staje się perspektywa postrzegania Siebie. (Filtry postrzegania rozwiewają się jak mgła). A im więcej istot ludzkich staje się coraz bardziej samoświadomych, tym większy wpływ mają na stan ponadlokalnej  "superpozycji" całości.   

To, w jakim kierunku świat się rozwija zależy od intensywności zmian perspektywy postrzegania indywidualnych, lokalnych "pozycji", które mają wpływ na dynamikę zmian "superpozycji" percepcji całej ludzkości. 

 Światło jako manifestacja form w Niepoznawalnym odbite od poznawalnego poprzez formy, zawsze powraca do swojego Źródła.

"Superpozycję" postrzegania ludzkości symbolizuje na przykład archetyp Adama Kadmona z mistyki żydowskiej - boski, metafizyczny archetyp, pierwsza, czysta forma światła [energii]. Istnieje na planie duchowym - energetycznym przed stworzeniem materialnego wszechświata. "Adam Kadmon istniał jako boski plan lub najwyższy świat duchowy, symbolizuje jedność Boga, ludzkości i dziesięciu Sefirot (boskich atrybutów), pierwsza emanacyjna forma objawiającego się Boga, byt utkany ze światła (energii). Uniwersalny archetyp, pierwowzór Praczłowieka - Człowiek Pierwotny wolny od ziemskiej materii. {Tak jak Atman i Brahman, Adam Kadmon i Bóg nie są dwiema "osobnymi rzeczami". To samo istnienie widziane z w człowieku i z zewnątrz w kosmosie.}

"Żoną" a może raczej partnerką lub po prostu żeńską manifestacją tegoż samego, co symbolizuje Adam Kadmon była/jest Lilith, która także jest archetypem wolnej, nieśmiertelnej, nieograniczonej, niematerialnej boskiej mądrości i doskonałości. Ona również symbolizuje jedność Boga, ludzkości i dziesięciu Sefirot (boskich atrybutów) jako pierwsza emanacyjna forma objawiającego się Boga, byt utkany ze światła... Albowiem Praczłowiek to istota androgeniczna, która w zależności od kontekstu i potrzeb może przejawiać się w formie męskiej i żeńskiej.

Ziemski odpowiednik Adama Kadmona utracił jego cechy nadane mu przez Boga takie jak nieśmiertelność, wspaniałość [doskonałość] i boską mądrość, ponieważ uwierzył "architektowi materialnej narracji" i przyjął materialną, śmiertelną, formę, którą cechuje indywidualne, "lokalne" postrzeganie całości [wszechświata, świata ziemskiego, innych i siebie.] "Ziemski Adam został stworzony w chronologicznej linii czasu świata fizycznego. To indywidualna postać historyczna obdarzona wolna wolą [wyborem chcenia czegoś albo niechcenia oraz poznawania dobra i zła], która doświadczyła upadku [w materię]." 
Ziemski Adam zastąpił Adama Kadmona w materialnej manifestacji tak samo jak Ewa - "żona" Adama - podporządkowana Adamowi zastąpiła Lilith

 Według Kabały Adam Kadmon symbolizuje [reprezentuje] jedność Boga, ludzkości i dziesięciu sefir (sefirot) czyli boskich atrybutów. Sefiry to emanacje boskiej jedności. Reprezentują dziesięć stopni poznania nieskończonego i niepozna[wal]nego Boga przez skończone i ograniczone stworzenie. [To tylko pozorny paradoks]. Wszystkie sefiry są aspektami, mocami [cechami] Boga przejawiającymi się w stworzeniu [formach materialnych] i przez sefiry dokonuje się boskie objawienie. Sefiry nie są tworami pośrednimi pomiędzy Bogiem a światem, ale następującymi po sobie i zachodzącymi na siebie stopniami [raczej aspektami] przejawiania się boskości, które współtworzą Drzewo Życia - obraz Człowieka. Emanacja sefirot zachodzi w Bogu i umożliwia jego poznanie [choć Bóg jest niepoznawalny], które uosabia się pod postacią dziesięciu atrybutów, a każdy z nich charakteryzuje się wewnętrznym zróżnicowaniem. Za pośrednictwem sefir następuje emanacja boskiego światła Ein Sof [Bez Końca, Wieczne, Niepoznawalna Boska Esencja, Nieskończone Światło, bez ograniczeń, bez kształtów, form, bez jakichkolwiek atrybutów, przed stworzeniem, bez nazwania, bez definicji, przed samo-manifestacją; także *ukryte korzenie wy-kreowanego świata* ]. Światło boskiej emanacji poprzez sefiry wnika na Ziemię, a następnie powraca jako odbite od świata [kreacji, boskiej manifestacji]." {Tu jawi się podobieństwo sefir do czakr w tradycji hinduizmu, przez które przepływa energia życiowa i manifestuje się w sferze fizycznej - materialnej, psychicznej -emocjonalnej i duchowej.}

W 'Sefer Jecira' (Księdze Stworzenia - "jednym z pierwszych tekstów żydowskiego mistycyzmu") pojawia się pierwsza wzmianka o 'sefirach bez niczego' lub inaczej 'sefirach nieskończonych'. "Sefiry żyją własnym życiem, istnieją w dynamicznym układzie ukazując dynamikę wewnętrznego życia Boga. I mimo pewnej ustalonej hierarchii posiadają zdolność do przemieszczania się i w szczególnych okolicznościach każda z nich może objawić się jako pierwsza."  (Inaczej niż statyczne neoplatońskie emanacje Jedni).

Istnieje też 11. sefira Daat, która "czasem pojawia się jako niezależna emanacja [symbolizująca stan istnienia i postrzegania] między dwiema sefirami: Chochmą (Mądrością) i Biną (Inteligencją Boga). 11 sefira "oznacza wejście sefir w wyższy stan pochodzący od sefiry Keter (Najwyższej Korony Boga)". {Tu także jawi się podobienstwo do "czakry korony" w hinduistycznym układzie czakr.}

Bez przywiązania do tej wiedzy, czytania ze zrozumieniem tego, na co ta wiedza (podobnie jak i inne źródła ('korzenie') tej samej wiedzy) wskazuje, wynika że..

Manifestacja wszechświata różnorodności zmiennych form materii służy zabawie w poznawanie emanacji niepoznawalnej, wiecznej i niezmiennej bezforemności. 

W bezforemnej pustości pojawiaja się puste formy.
Bezforemność używa form dla zabawy, w której formy poznają kreację  zniekształceń niepoznawalnej bezforemności.

Będąc samoświadomością względności i różnorodności postrzegania oraz tego, że opisy nie są tym samym co opisują, a jedynie wskazują na to, co opisywane, na ten moment opisuję Się tak:

Prawda używa narzędzi iluzji do zabawy w poznawanie Siebie. W Jej wnętrzu tworzy się coś na kształt salonu luster, w którym światło prawdy odbija się i przegląda w swoich odbiciach jak w krzywych zwierciadłach. Te krzywe zwierciadła są jak soczewki, przez które prawda ogląda zniekształcone obrazy siebie. Poprzez soczewki czyli aktualne filtry lokalnych, indywidualnych "pozycji" - stany postrzegania Siebie. 

-----------------------

*) Podobne archetypy w innych kulturach, tradycjach i systemach filozoficznych oraz religiach:

W hinduizmie - Purusza pierwotny byt, z którego różnych części ciała powstał cały wszechświat.

Zoroastrianizm - Gajomatr - mityczny, pierwotny człowiek, źródło wszelkiego światła i praojciec ludzkości w staroirańskiej tradycji.

Mitologia nordycka - Ymir - pradawny olbrzym, z którego ciała bogowie uformowali świat.

Gnoza - Anthropos (Człowiek) - Niebiański Człowiek, boski pierwiastek świata, który został uwięziony w formie świata materialnego.

Chińska tradycja - Pangu - potężna istota, pierwotny olbrzym, która stworzyła wszechświat, niebo i ziemię. 

Puzzle:
@wynikające z natchnienia wieloletnie studiowanie wielu kultur i tradycji, a zwłaszczaich wspólnego 'korzenia". 
@sen związany z "rozwiązaniem sprawy żydowskiej"
@Sen o Lilith, którą zastąpiła jej "córka" - Ewa.
@wizje Drzewa Życia (sefiry, czakry, mandale...)
@mantra, yantra i tantra

wtorek, 15 marca 2016

KOŁO ISTNIENIA...

Jesteśmy światłem... niewidzialnym i widzialnym, całym spektrum nieskończonego zakresu częstotliwości czyli przestrzenią, esencją i wszystkim, co się w niej i poprzez nią przejawia. 



Dwie biegunowe postawy zawsze pozostają wobec siebie „konkurencyjne”, dopóki nie zostaną zintegrowane ze sobą w nas - w naszej "wewnętrznej przestrzeni" (samo)świadomości.

Tak zwane biegunowości, skrajności, przeciwieństwa... "pionowe" i "poziome"  mogą zostać zintegrowane przez poszerzanie, ekspansję (samo)świadomości.

Gdy tak zwane biegunowości, skrajności, przeciwieństwa... "pionowe" i "poziome" zintegrujemy, to niektórzy nazywają ten "stan" istnienia  "wyjściem z dualności". Bo istnienie - tkwienie w dualności powoduje, że jak wahadła latamy od jednej skrajności do drugiej – raz dotykamy i doświadczamy jednego (bieguna), a raz drugiego (bieguna) zarówno "pionowych" jak i "poziomych". A będąc po jednej - wszystko jedno której z tych dwóch skrajnych „postaw”, stron, zawsze uważamy, że ta, z którą w danym momencie się utożsamiamy, jest lepsza od tej drugiej.

Natomiast zintegrowanie ich obu (tych skrajności) na poziomie (samo)świadomości - w sobie, umożliwia nam przejście w inny stan istnienia - z inną perspektywą postrzegania rzeczywistości. Nowa perspektywa powstaje między innymi na skutek połączenia, zintegrowania w sobie, poprzez siebie np: szacunku do życia i szacunku do śmierci, która jest jednym ze sposobów zmiany formy, stanu istnienia. Zintegrowanie różnych skrajności, przeciwieństw, umożliwia uwolnienie się od przywiązania do jednej z nich - uwalnia od identyfikacji wyłącznie z jedną z nich.



Oddzieleni mamy pozornie własną wolę, połączeni mamy połączenie z Wolą...
Zaśnieni w jednym z nieskończonej ilości snów przyjmujemy ten jeden jedyny sen za jedyną rzeczywistość.
Przebudzeni dostrzegamy, że wszystkie sny są iluzją...
Przejawiamy się w formach pozostając w pustce zakotwiczonymi...
Jesteśmy kroplą i oceanem...
I wszystko to zadziewa się/istnieje jednocześnie...
Piękne paradoksy. Uwielbiam takie paradoksy... niby pozorne paradoksy... A wszystko, co piszę i wyrażam można by ująć w jeden wielki cudzysłów. :-)
Gra świateł i cienia, taniec Sziwy, a potem odpoczynek pod stopą Kali, Śnienie Wisznu - Umysłu, któremu Lakszmi - Świadomość masuje stopy... piękne symbole, Piękna Sztuka Iluzji, która jest Rzeczy Istnością... <3
Ist-nie-nie-m, iskrą... iskrami...

czwartek, 24 lipca 2014

BAJKI O JEDNI...



Była sobie Jednia... Wszystko ze soba połączone, nierozdzielne jak cząstki -"krople" wody spokojnego oceanu energii. Jedna "kropla" identyczna z drugą i każda tak samo ważna i nieważna. Ocean energii, jedyne, co czuł, to świadomość swojego istnienia. Każda jego "kropla" czuła to samo. Ale ocean energii zapragnął przemówić, poruszyć się, zadziałać, poczuć jakoś inaczej swoje istnienie... I wtedy zapragnął nowych form, przez które mógłby się przejawić. 

Ego jako tożsamość induwiduum musiało się pojawić, aby forma mogła mieć świadomość przejawu. Świadomość uległa rozczłonowaniu, fragmentaryzacji w przeróżnych formach. Ego to po prostu indywidualna świadomość czyli tożsamość ze zbiorem informacji kształtujących daną formę. 

Gdy ego zaczęło utożsamiać się całkowicie z nową formą, zapominało coraz bardziej o swojej jedności ze wszystkimi innymi formami oraz ze żródłem - oceanem. Takie zapomnienie stało się iluzją i powodem nowego uczucia - cierpienia każdej części istnienia "uwięzionej" w danej formie i "wydanej na tortury oddzielenia"...

Całkowite utożsamianie się z formą stwarza iluzję całkowitego rozdzielenia. Stąd odczucia "wystawienia na tortury" i "wieczne męki".



Sama forma to nie tylko materia, nie tylko to, co fizyczne - w tym na przykład ludzkie ciała, ale to również, a nawet przede wszystkim wzory. Dla istoty ludzkiej te wzory to przede wszystkim myśli oraz dzwięki i słowa. Potem działanie.

 

Ego jako konglomerat powracających form myślowych i uwarunkowanych schematów mentalno-emocjonalnych i psychicznych, które zostały obdarzone poczuciem ja - poczuciem tożsamości z formą (świadomością ograniczoną do formy) najlepiej czuje się w tym, co powtarzalne i niezmienne. Ego utrzymuje i karmi stałość tych wzorów i ich wariacji. Ego nie jest ani dobre, ani złe. Jest po prostu nieświadome... swojego zapomnienia.

Kolory tęczy jak budda-tara w kilku przejawach pomagają nam w transformacji starych wzorców...

Niebieski: gniew w mądrość lustrzaną
Czarny: nienawiść we współczucie, współodczuwanie
Biały: złudzenie i ignorancję w mądrość rzeczywistości
Czerwony: złudzenie przywiązań w przenikliwą mądrość
Zielony: zazdrość w mądrość realizacji
Żółty (złoty): dumę w mądrość tożsamości (jedni).














Bajka o Oceanie Świadomości i Rybaku - Umyśle.
Powiedzmy, że jest to BOSKA ISTOTA,która musi się podzielić na "męskie" i "żeńskie",na światło i ciemność, by poznawać samą siebie. UMYSŁ - DUCH wyłania się z bezkresnego oceanu ŚWIADOMOŚCI... I ten AKT wiecznych "narodzin" symbolizuje dla mnie ta rzeżba: 


A ten symbol? 


Nasze... "Puszki Pandory"?:



I piękne "Wężowe Drzewo Życia":


Uzdrowienie...


Uchwycenie...


Spirala... Huiczoli...


kosmiczna:


Tęczowy, aborygeński wąż...


I namalowane przeze mnie obrazki:




pomosty:


Taką tęczę - tęczowe halo wokół Słońca pierwszy raz widziałam w górach, latem 2009 roku... 

tęczowe drzewo...
tęczowy wulkan...
tęczowe bańki...
tęczowo mi... i Jej - Mateczce w płaszczu usianym gwiazdami - też:





poniedziałek, 24 marca 2014

PRZEJŚCIE PRZEZ SZCZELINĘ



cyt. z "Magiczna Podróż" Taishy Abelar"









Z moich starych notek:








p.s.

W tradycji między innymi Olmeków, Huiczoli i innych ludów obu Ameryk Jaguar symbolizował Wielkiego Nieskazitelnego Ducha, a jego paszcza "bramę przejścia na drugi brzeg" (podobnie jak inne symbole typu:
ucho igielne, czarna dziura, szczelina kosmiczna, brama, dziób tolteckiego Orła Świadomości itp.)

Jaguar symbolizuje PRAWOŚĆ I NIESKAZITELNOŚĆ. Kiedyś nauki dotyczące miłości, prawości, nieskazitelności, mocy współodczuwającego serca, zostały wypaczone. "Ma on za zadanie pożerać plugawości w ludzkim postępowaniu. Jaguar przypomina istotom ludzkim, że różne zachowania mają swoje konsekwencje."
Przypomina, że gdy postępujemy z godnością, ufnością i współodczuwaniem. jesteśmy szczerzy i uczciwi nawet w niesprzyjających okolicznościach, zawsze zachowujemy harmonię i równowagę. A każda nieuczciwość przynosi strach, ból i cierpienie. Nie jest to ani złe ani dobre, jest takie jakie jest. 

Strach niektórych ludzi przed „paszczą Jaguara”, od którego warto się czasem uwolnić, by przez nią z odwagą przejść (jak przez „ucho igielne”), jest taki sam jak przed „pustką” albo przed „czarną dziurą”. A one są symbolami bramy-przejścia „na drugą stronę lustra”… Przejście dające wyzwolenie. Co nie znaczy, że musimy umrzeć, aby móc przejść, bo wystarczy, że „umrze” w nas nasze ego-ja…. inaczej mówiąc - wystarczy, że rozprzestrzenimy się samo-świadomością na... całość, roztopimy się w jedni... ;-)

„Paszcza Jaguara”, „ucho igielne”, „czarna dziura”, pustka itp. to (tylko i aż) symbole wyjścia z tego SNU, który przez jakiś czas uznajemy za jedyną rzeczywistość tzw. matrixa. To symbole przebudzenia ze snu, w którym "zaśniliśmy się na amen"; to symbole wyzwolenia – uwolnienia… A na przykład owa „pustka” jest nieskończoną przestrzenią z ogromnym potencjałem, nieznanym, niewyobrażalnym i ze zdolnością do”tworzenia” nowych światów, całkiem nowych form i sposobów istnienia – „śnienia innych snów” jako nowych rzeczywistości...

Kiedy mamy „klarowny (przejrzysty, czysty) umysł i czyste serce”, to jesteśmy w „stanie” istnienia i działania, w którym na przykład jesteśmy wolni od osądzania siebie oraz innych, wolni od oczekiwań wobec siebie i innych, a jednocześnie odczuwamy miłość do wszystkich ludzi, wszystkich istot, do całego świata i wszechświata, ponieważ w każdym i wszędzie widzimy (wewnętrznym widzeniem – jakby uaktywnionym dodatkowym zmysłem) światło i pustkę, które są wewnątrz każdej i każdego z nas oraz odczuwamy nasze połączenie ze wszystkim i wszystkimi w jedni. To jest... przestrzeń, którą jesteśmy... Odczuwamy też w ciele albo poprzez ciało różne energie (o rożnych częstotliwościach) wynikające z naszego współistnienia w sytuacjach z innymi i reagujemy inaczej niż wtedy, gdy tej miłości w sobie do wszystkich innych i do siebie jako całości, jedni nie odczuwaliśmy…

Oko Smoka… BRAMA "WYJŚCIA"?



Oko Orła:


paszcza Jaguara

ucho Igielne… 
http://pictify.com/61554/embryo-in-needles-eye-endless-forms-most-beautiful

Czarne Słońce - z tego, co mi wiadomo - to wnętrze każdego Słońca… Daje początek każdemu Słońcu...

Szczelina… BRAMA WEJŚCIA?

**)
kosmiczna szczelina
***)
Kamień (Black Stone) z Mekki Al Kaaba



CZARNA DZIURA?...
http://www.geocities.ws/altamash_shaikh33/antique.html


Czarna Brama:

Kosmiczna Wagina
http://divyadarisanams.blogspot.com

I takie skojarzenie:
http://i45.tinypic.com/seycd1.gif


Czarny Lingam Sziwy z… Watykanu:

Czarny Kamień ze świątyni Afrodyty


Sheela-na-gig z Kipeck w Anglii

hinduska figurka:

prekolumbijska Tlaltecutli:


Tlazolteotl... 


i inna figurka gliniana Dającej Życie:

i chrześcijańsko-katolicka:

Egipt - relief ze świątyni Hator:
jakiejś części w nim brak? Czyżby czarnego kamienia?

Nut… rodząca i połykająca:

http://hairanddeathinancientegypt.files.wordpress.com/2013/06/peftjauneith-rijksmuseum-www-rmo-nlcover.jpg

http://media-cache-ak0.pinimg.com/236x/36/14/c2/3614c23b688a9f821e32267f4f53a7b5.jpg

obraz olejny nieznanego artysty z około 1800 roku:

Lady Gaga "Born This Way":

Birth Of The Aquazmik Universe:
http://images.fineartamerica.com/images-medium-large-5/birth-of-the-aquazmik-universe-jerod-kytah.jpg

Symbole VULVA.jpg


Gaja:
https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiJm-AjyKAkdreaFSgTxzbOqQ7i9EnbAFf67tP-q41-Agh83XANtGv25k805N4nAhvGNIW68uDlc98taZQMZhJT0lWnrvSuMUHUdy8uyekM_uw_nyxI3nkxAd8_jtEzUj3lLTLE7EHCu0Rr/s1600/earthwoman.jpg


Tlaltecuhtli: The Jaws of Life and Death. “Jaws” nalezaloby tłumaczyć jako “paszcza”… paszcza Jaguara. Czyżby w centrum kalendarza Majów znajdował się wizerunek … http://tonalinagual.blogspot.com/2012/05/pramacierz-praboginiwielka-matka.html

RODZENIE i POŁYKANIE…


Szczelina...

Niewidzialne promieniowanie… z czarnej dziury? Z punktu centralnego? Zdjęcia z filmu wyprodukowanego przez Instytut Monroe'a:






To ciało "doskonale czarne"... To jest punkt i jednocześnie Przestrzeń… w samym centrum; a jednocześnie...

cytat z wypowiedzi Nnki dotyczący nie tyle ciała doskonale czarnego, lecz przestrzeni:

"To jest boska przestrzeń gdzie archetypem jest JAŹŃ najsilniejszy ze wzorców nazwany bogiem. I jest w tym bardzo małe światełko jak szczelina."

"Najsilniejszy ze wzorców nazwany bogiem". hm… Nazwany…?
"Jaźń - jest osią, wokół której organizuje się struktura psychiczna człowieka. Jest odpowiedzialna za przepływ informacji z części świadomej do nieświadomej i odwrotnie. Pełni funkcję integrującą. Celem Jaźni jest własne urzeczywistnienie w procesie teleologicznym (celowościowym), ale w trakcie rozwoju jednostki elementem pośredniczącym na tej drodze jest wytworzenie "ja" (czyli ego)." *)

Ego powoduje oddzielenie i zapomnienie połączenia. Bóg, który wspiera podziały… Umysł poprzez wytworzenie ego różnicuje, rozdziela, ocenia, ogranicza świadomość… i podporządkowuje jednych drugim. 

"Jaźń stanowi centrum systemu psychicznego, obejmuje go i przenika siłą swego promieniowania, to nasz prawdziwy "punkt środkowy", [który] jest ośrodkiem napięcia między dwoma światami i ich siłami", tymi światami jest świat wewnętrzny i zewnętrzny, które zresztą w sensie ostatecznym i tak ona sama powołuje"." *)



Polecam w kontekście powyższych rozważań do obejrzenia film "SEX - The Secret Gate To Eden". O filmie:
"Oto Wielkie Arcanum: ogromny sekret usilnie chroniony przez wieki. Oto prawdziwe serce wszystkich wielkich religii i tradycji mistycznych; aby obudzić świadomość i uwolnić duszę od cierpienia. (…) Droga powrotu do Edenu zostaje objawiona, to jest czas dla mężczyzny i kobiety do naprawienia swoich błędów i powrotu do ich prawdziwego domu. (…) Wiedza i mądrość przedstawiona na filmie jest syntezą nauk Jezusa, Buddy, Mojżesza, Rinpocze Dalajlamy, Samaela Aun Weor i wielu innych . (…) istnieje wiele ścieżek do wiedzy, ale tylko jedna droga, która prowadzi do prawdy."


ciąg dalszy w następnej notce...

I jeszcze coś o czarnych dziurach… w jednej z praktyk buddyjskich coś o czerni w... czakrze serca czytałam… może to znajdę.
_____________________________________________________

*) cytaty z Wikipedii
**) http://www.geograph.org.uk/photo/1420893
***) http://www.visitscotland.com/cms-images/5x3-large/year-natural-scotland/Staffa