Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 13.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 13.. Pokaż wszystkie posty

piątek, 21 lutego 2014

DZOGDZEN - ścieżka samo-wyzwolenia...

 „Dzogczen nie winno rozpatrywać się jako religię, i by pytać kogokolwiek by uwierzył w cokolwiek. Wręcz przeciwnie, to nakierowuje, by każdy indywidualnie widział siebie i rozpoznał swój rzeczywisty stan."

Bardzo mnie zainteresował Dzogczen jako ścieżka samo-wyzwolenia…

Wydaje się bardzo bliski wiedzy, która do mnie przychodziła przez ostatnie lata…
Podążam "swoją ścieżką wolności", ale wiedza płynąca z tradycji Dzogdzen oraz Diamentowej Ścieżki jest wspaniała i bardzo inspirująca dla mnie. Ta wiedza, choć nie w całości - i bardzo dobrze, ponieważ wiem i rozumiem, dlaczego nie w całości :-) - potwierdza wiele z moich "osobistych" odkryć dokonywanych na drodze... poszukiwania wspólnego korzenia wszystkich tradycji, kultur czy nawet religii - korzenia uniwersalnej mądrości pozwalającej na bycie samo-świadomą, wolną istotą… Mojemu rozwojowi wewnętrznemu jako jednostki sprzyjało poznawanie wielu różnych kultur. Choć rozumiem, że “Sama kultura nie jest jednak tożsama z naukami.”… Dlatego interesowały mnie różne kultury, ale nie ich zewnętrzne przejawy, lecz treści zawarte w nich… korzenie…

"Wszystkie "czujące istoty" mają nieograniczone możliwości, aż do osiągnięcia stanu Buddy."

Według niektórych nauk Budda to nie jest tylko historyczna postać, ale przede wszystkim trzy ciała, trzy postacie Buddha, jako że istoty oświecone także mają trójdzielność przejawienia.

budda…  stan buddham = oświecenie…

"Buddha to w skt. buddha – przebudzony, oświecony, iluminowany; chiń. fo, fotuo; kor. bul, pult'a; jap. butsu, budsuda lub hotoke; wiet. phât, phât-ba; tyb. sangdzie (sangs.rgyas): sang – oczyszczony z negatywnych emocji, dzie – z rozwiniętymi w pełni doskonałymi właściwościami umysłu. Buddha to istota oświecona; ktoś kto przebudził się ze stanu niewiedzy, wykroczył poza cierpienie ludzkiej egzystencji, posiadł najwyższą mądrość i zerwał z wszelkim przywiązaniem. W tym sensie doszedł on dalej niż bodhisattwa, który odradza się, aby móc przynosić pożytek wszystkim czującym istotom. Budda zerwał już nawet z tym przywiązaniem, a zatem po śmierci zamiast kolejnego wcielenia czeka go stan nirwany." A może w każdym kolejnym wcieleniu osiąga albo utrzymuje stan zwany także "rigpa" w dzogdzen czyli "pierwotnej obecności" albo… świadomością przenikającą iluzje (to "moje" sformułowanie tego stanu :-)."

Dwanaście ogniw współzależnego powstawania opisuje proces istnienia w Samsarze i współzależność wszystkich zjawisk. Więcej: http://pl.wikipedia.org/wiki/Dwanaście_ogniw_współzależnego_powstawania oraz http://mahajana.net/teksty/thrangu_12_ogniw.html#r4-3

"Rigpa (skt. widja; tyb.: རིག་པ, Wylie: rig pa) – termin tybetański tłumaczony jako "pierwotna obecność" stosowany na użytek praktyk buddyzmu tybetańskiego związanych w szczególności z dzogczen.

Termin rigpa można tłumaczyć jako "pierwotną obecność". Oznacza dosłownie "wiedzieć" w sensie "wglądu w jednej chwili", "wglądu na wskroś", "aha, rozumiem!". Jest używany w szerokim zakresie począwszy od zwykłego wiedzenia, aż do terminologii dzogczen systemu trekciö. System trekciö nadal słowo rigpa używa w sensie "wiedzieć".
(…)
Termin rigpy jest związany z buddyjskimi pojęciami natura buddy oraz siunjata stosowanymi powszechnie w Mahajanie, która są potocznie rozumiane jako natura umysłu. Jednak nie jest to ścisłe rozumienie, gdyż należałoby wtedy zrównać "naturę umysłu" z "naturą buddy", co przez to oznaczałoby, że umysł jest buddą i nawiązywało do nauk filozofii czittamatra, która jest krytykowana przez madhjamakę. Nauki dzogczen jednak podkreślają, że to jest rozpoznanie naturalnie wrodzonego stanu obecności, który jest poza umysłem, poza wszelkimi konceptualnymi, dualistycznymi wytworami, kontynuowanego nieprzerwanie nawet po śmierci (ciała) poprzez kolejne odrodzenia. Rigpa totalnie posiada w sobie wszystkie manifestacje, takie jak trzy ciała Buddy, uwzględniając całą samsarę i nirwanę. Pewne podobieństwo do rigpy wykazuje termin Przejrzyste Światło stosowany w naukach tantr jogi najwyższej. "Przejrzyste Światło" odnosi się jednak to stanu dharmakai, tylko jednego z trzech ciał Buddy (sanskryt. kai). Padmasambhava, wielki mahasiddha, który wprowadził buddyzm do Tybetu, opisuje to tak:

"w rigpie trzy kaje są nierozdzielne i w pełni obecne jak jedna: pusta, przez nikogo nie stworzona – jest więc dharmakają, jej świetlista jasność reprezentuje właściwą pustce Przejrzystą promienność – jest więc sambhogakają, jej pojawianiu się nic nie może przeszkodzić – jest więc nirmanakają."

Trzy kaje - coś jak święta trójca...

W terminologii dzogczen według nauk nintik odpowiada to potrójnej istocie rigpy: pier­wot­nie czystej (Wyl. Ka-dak) Esen­cji (Wyl. Ngo-bo), spon­tanicz­nie zrealizowanej (Wyl. Lhun-Grub) Naturze (Wyl. Rang bZhin), wszechobecnej Mocy (Wyl. Rtsal) współodczucia (Wylie. Thugs rje) dla nieprzebranych manifestacji samsary i nirvany.

Pierwotnie Czysta Esencja Spontanicznie Zrealizowana Natura Wszechobecnej Mocy Współodczucia dla nieprzebranych manifestacji samsary i nirvany...

Nauki dzogczen opisują, że w czasie procesu umierania rigpa, "pierwotna obecność", jest na krótko odsłonięta w pełni, dając każdemu możliwość osiągnięcia wyzwolenia, gdy się ją rozpozna. Rigpę można rozpoznać, już nawet za życia, jeżeli zrealizowało się praktyki związane z dzogczen tj. trekciö (tyb.. ཁྲེགས་ཆོད་, Wylie. khregs-chod) i tögal (tyb.. ཐོད་རྒལ་, Wylie. thod-rgal).

Zgodnie z terminologią dzogczen tam, gdzie jest umysł (Wyl. Sems) nie ma oświecenia (Wyl. Ma-Rig-pa), a gdy pierwotna obecność (Wyl. Rig-pa) wyzwoli się z umysłu (Wyl. Sems), używana jest do praktyki.*) Termin rigpa związany jest z dogłębnym “przedarciem się” (Wyl. Khregs chod) przez Umysł **) (Wyl. Sems) w celu odsłonięcia poglądu "pierwotnej czystości" (Wyl. Ka-dak), który wykracza poza konceptualność.

Oprócz tego termin rigpa związany jest również ze spontanicznym zrealizowaniem (Wyl. Lhun-Grub). Zgodnie z procesem reinkarnacji według dwunastu ogniw współzależnego powstawania, każda czująca istota zanim narodzi się w świecie cierpień samsary musi najpierw ulec niewiedzy w czasie śmierci poprzedniego życia oraz w czasie stanu pośredniego bardo przed narodzinami. Według dzogczen niewiedza to marigpa (Wyl. Ma-Rig-pa) - przeciwieństwo rigpy, które uniemożliwia rozpoznanie pierwotnej czystości (Wyl. Ka-dak) w czasie śmierci lub nie rozpoznanie spontanicznego zrealizowania (Wyl. Lhun-Grub) zjawisk w czasie stanu bardo dharmaty (Wyl. Chos-nyid Bar-do); chodzi o pierwszy, świetlisty stan bardo pomiędzy śmiercią a następnym odrodzeniem. Dopiero po owych nierozpoznaniach manifestuje się stopniowo Umysł (Wyl. Sems), który zaczyna doświadczać zjawisk jako dualistycznie oddzielonych od niego i w wyniku tego następuje przekształcenie się zjawisk w samsaryczne formy pięciu żywiołów (przestrzeni, wiatru, oginia, wody, ziemi) w czasie drugiego stanu przejściowego bardo (Wyl. Sidpai bardo), aż do odrodzenia po stanie bardo w świecie, a po odrodzeniu życie w świecie dualności i konceptualności, kiedy aktywny jest Umysł."

Dzogdzen i jego podstawy.

"umysł -  trzy tantry w tym Majestatyczna Moc Wszechświata
przestrzeń - tantry z główną: Król [?] Nieskończenie Rozległej Przestrzeni
tajemne pouczenia -  17. tantr, wśród których główną jest Wszystko Przewyższający Dźwięk.

W praktyce dzogczen „punktem wyjścia jest inicjacja w stan rigpy zwana rigpé tsel łang, poglądem jest bycie obecnym w tym stanie, gdzie trzy kaje są nierozdzielne, medytacją jest rozpoznanie pierwotnej czystości (Wylie. Kad-ak) poprzez „przedarcie się” (Wylie. Khregs chod) poza Umysł (Wylie. Sems) poprzez praktykę trekciö oraz rozpoznanie spontanicznego urzeczywistnienia (Wylie. Lhun-Grub) zjawisk poprzez praktykę tögal, właściwym (etycznym) prowadzeniem się jest bycie poza nadzieją i strachem, utrzymywaniem i porzucaniem, rezultatem jest stan Samantabhadry, „pierwotnego buddy”.

Dzogczen a mechanika kwantowa

"Dzogczen można próbować rozumieć z perspektywy mechaniki kwantowej. Mechanika kwantowa jest obecnie najbardziej precyzyjną nauką, której zasady pozwalają obliczać zachowania cząstek elementarnych i świata składającego się z nich. W mechanice tej dekoherencja kwantowa zakłada oddziaływanie obiektu z otoczeniem w sposób nieodwracalny eliminujące splątanie kwantowe. Stan kwantowy jest stanem nie zdeterminowanej superpozycji i zgodnie z wynikami badań nie ma żadnych cząstek elementarnych, ani innych obiektów składających się z nich, póki nie nastąpi ich obserwacja eliminująca tą superpozycję. Obecnie mechanikę kwantową stosuje się w urządzeniach masowego użytku, typu komputery i lasery napędów optycznych i w nowych przełomowych doświadczeniach, np. kwantowej teleportacji na duże odległości przy pomocy splątania kwantowego.

W dzogczen natomiast rozpoznanie pierwotnej czystości (Wylie. Ka-dak) i spontanicznego urzeczywistnienia (Wylie. Lhun-Grub) wszelkich zjawisk jest możliwe za życia praktykującego podczas praktyk tögal (Wylie. thod-rgal). „Cztery Wizje” (Wylie. snang ba bzhi) z tych praktyk nie są w żaden sposób zdeterminowane dopóki Umysł (Wylie. Sems) nie dokona obserwacji ich jako dualistycznie oddzielonych od niego form z pięciu żywiołów (tj. przestrzeni, wiatru, ognia, wody, ziemi). Sogjal Rinpocze w „Tybetańskiej księdze życia i umierania” opisuje „Cztery Wizje"."


"Obrazek przedstawiający tikle (Wylie. thig le) z wizerunkiem Karmapy Rangdziung Dordże (Wylie. rang byung rdo rje; 1284-1339). Tikle jest symbolem kompletności w dzogczen i przedstawia pojedynczą totalną sferę świateł tögalu.



więcej:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Dzogczen oraz http://www.seremet.org/dzogczen.html

"Gdy poznajemy nauki dzogczen, pytamy: – Czym jest dzogczen? Z intelektualnego punktu widzenia odpowiemy, dzogczen jest naszą prawdziwą naturą. Czym jest nasza prawdziwa natura? Intelektualna odpowiedź będzie brzmiała: to niedualność kadag i lhundrub. Znaczy to, że są one nierozdzielne – tym jest prawdziwy stan i to zwie się dzogczen. To nie jest książka lub tradycja, to nasz stan. Nie tylko ludzi, ale wszelkich czujących istot, prawdziwą naturą jest dzogczen. Oczywiście, że jako ludzkie istoty mówimy, sądzimy, myślimy, uważamy się za istoty bardziej inteligentne i rozwinięte niż zwierzęta, czy inne czujące stworzenia. Ale wciąż jesteśmy nieświadomi tego, że naszą prawdziwą naturą jest dzogczen, faktycznie tego nie wiemy. Pozostałe istoty są daleko bardziej tego nieświadome, co oczywiste. Dlatego podlegamy nieskończonej transmigracji w samsarze."

„Dzogczen nie powinno rozpatrywać się jako religię, i [nie istnieje po to], by namawiać kogokolwiek by uwierzył w cokolwiek. Wręcz przeciwnie, on nakierowuje, by każdy indywidualnie widział siebie i rozpoznał swój rzeczywisty stan.”


Mezamir napisał:

“Czogjal NN wielokrotnie powtarza że nauki Dzogczen
znane są i praktykowane w trzynastu różnych systemach słonecznych (wyr. JESTEM)
wiec jak można uważać Dzogczen za Tybetański i nie Słowiański
skoro Dzogczen nawet nie jest ziemski?”

trzynaście systemów słonecznych?
Miałam wizję o “układzie – unii” 13 galaktyk i 13. Słońc i 13. Układów Słonecznych w naszej Galaktyce… przedstawiłam to tutaj: http://tonalinagual.blogspot.com/2012/07/krysztaowa-trzynastka.html
I napisałam: Z tego UKŁADU 13. GALAKTYK w Galaktyce Drogi Mlecznej zostało umieszczonych w różnych czaso-przestrzeniach 12. Słońc - Gwiazd reprezentujących, będących manifestacjami w naszej Galaktyce owych 12. CENTRALNYCH SŁOŃC z każdej z pozostałych 12. Galaktyk. 13. Słońce reprezentuję CENTRALNE SŁOŃCE naszej Galaktyki.  Te Słońca - Gwiazdy tworzą obecnie 12. różnych Układów Słonecznych w naszej Galaktyce. Plus nasz Układ Słoneczny.

Dzogdzen podobno “przejawił” na drodze “przekazu umysłu istot oświeconych”…

Ponadto obok „zasłyszanego bezpośredniego prywatnego przekazu” wyróżnia się 2 szczególne źródła przekazów Ningma:
„przekaz symboliczny Vidyadharów”, w szczególności nauk Atijogi, czyli Dzogczen, od niebiańskiego dziecka Semlhagchen do Garaba Dordże, Mandziuśrimitry, Shri Simgha, Padmasabhavy i Wimalamitry, który objawiał się ukazywaniem symboli w celu nagłego oświecenia
oraz
“przekaz umysłu istot oświeconych” od pierwotnego Buddy Samantabhadry do wielkich bodhisattwów, który objawiał się spontanicznymi naukami mądrości przekazywanymi od umysłu do umysłu w celu nagłego oświecenia.”

Podobno przekazy te mogą także pojawiać się w trakcie “Czystych Wizji”
Więc w zasadzie możliwe jest również to, że jacyś ludzie, w różnych zakątkach Ziemi, także mogą mieć takie przekazy czy wizje… bo nie są one związane ani z narodowością ani z geografią, lecz pewnym stanem otwartości/gotowości na tego typu przekazy…

_________________________________________________________________________

Dialog z Mezamirem:

MEZAMIR:
"Nazwą Zógqen, która oznacza "Wielką Doskonałość", odnosi się do stanu doskonałego samego z siebie. Stan ten jest fundamentalnie czysty od samego początku, dlatego niczego nie trzeba w nim odrzucać, ani niczego przyjmować. 
Aby zrozumieć i wejść w pierwotny stan, nie potrzeba żadnej intelektualnej, kulturowej czy historycznej wiedzy. Jest on z samej swej istoty czymś, co przekracza intelekt. Kiedy jednak ludzie słyszą naukę, której dotąd nie słyszeli, jedną z pierwszych rzeczy, jakiej chcieliby się dowiedzieć jest to, gdzie ta nauka powstała, od czego się wywodzi, kto jej nauczał, itp. 
Jest to zrozumiałe, tym niemniej o Zógqen nie da się powiedzieć, że należy do jakiejś kultury, czy jakiegoś kraju.

Istnieje na przykład tantra Zógqen "Drą Talgur Zavai Gyud", 
która mówi, że nauki te można znaleźć w trzynastu systemach słonecznych, różnych od naszego. 


Toteż nie możemy nawet powiedzieć, że nauka ta należy do tej planety Ziemi, a tym bardziej do jakiejś szczególnej kultury etnicznej. 
Chociaż jest prawdą, że tradycja Zógqen, o której mówimy, była przekazywana w kulturze tybetańskiej, która przygarnęła ją od samego początku swej historii pisanej, jednak nie możemy przez to powiedzieć, że Zógqen jest czymś tybetańskim, ponieważ pierwotny stan sam w sobie nie posiada żadnej narodowości, jest wszechobecny." http://www.samadi.republika.pl/rart05.htm

Dzięki Mezamirze za ten wpis.

Wiem już (bo jakiś czas temu sobie o tym przypomniałam i uświadomiłam sobie), że wszystko jest doskonałe. Że jeśli zmieniam się, to nie dlatego, by stać się doskonałą, lecz na przykład po to, by uwolnić się od cierpienia, wewnętrznego konfliktu (walki) czy ignorancji… Albo by "wyzerować" tzw. karmę...

Był czas, że "uzdrawiałam" siebie. Potem rozpoznałam, że nie muszę siebie uzdrawiać, ale że potrzebuję zmian. Potem rozpoznałam, że ważne stało się poszerzanie świadomości… etapy… Przychodziła do mnie wiedza poprzez wizje, sny i olśnienia, której nie rozumiałam do końca. Czasem były to niesamowicie wyraźne przebłyski zrozumienia poza umysłem. Jak jakieś głębokie i nagłe wglądy, a potem mi umykały...

Owa "Wielką Doskonałość", która odnosi się do stanu doskonałego samego z siebie. bywa jednak zakryta przed nami, z pewnych powodów :-)

"Stan ten jest fundamentalnie czysty od samego początku, dlatego niczego nie trzeba w nim odrzucać, ani niczego przyjmować."

Tak, dlaczego jednak potrzebne są pewne praktyki, by do tego stanu "powrócić", przypomnieć go sobie albo rozpoznać?

"Aby zrozumieć i wejść w pierwotny stan, nie potrzeba żadnej intelektualnej, kulturowej czy historycznej wiedzy. "

To fakt. Ale skoro trzeba wejść w ten stan… to znaczy, że wcześniej jakoś się z niego wyszło ;-)

"Zógqen [nie] jest czymś tybetańskim, ponieważ pierwotny stan sam w sobie nie posiada żadnej narodowości, jest wszechobecny. " 

Dla mnie to oczywiste. Tak samo, jak i to, że Dzogdzen podobno “przejawił” na drodze “przekazu umysłu istot oświeconych”… I nadal się tak prawdopodobnie może przejawiać poprzez ludzi gotowych na tego typu przekazy… I może być przyjmowany taki przekaz przez osoby gotowe na przyjęcie takich przekazów… nie tylko od nauczycieli - osób fizycznych.  I nie tylko od umysłu do umysłu. ;-D Bo od świadomości do świadomości :-D

Podobno przekazy te mogą także pojawiać się w trakcie “Czystych Wizji”.
Więc w zasadzie możliwe jest również to, że jacyś ludzie, w różnych zakątkach Ziemi, także mogą mieć takie przekazy czy wizje… bo nie są one związane ani z narodowością ani z geografią, lecz pewnym stanem otwartości/gotowości na tego typu przekazy… prowadzące do stanu "wglądu na wskroś".

cyt.:
"w rigpie trzy kaje są nierozdzielne i w pełni obecne jak jedna: pusta, przez nikogo nie stworzona – jest więc dharmakają, jej świetlista jasność reprezentuje właściwą pustce Przejrzystą promienność – jest więc sambhogakają, jej pojawianiu się nic nie może przeszkodzić – jest więc nirmanakają." (Trzy ciała buddy)

dharmakają - "świetlista jasność właściwa pustce" to w zasadzie piękna ciemność :-)
sambhogakaja jako "przejrzysta promienność" kojarzy mi się… ze światłem kryształowym… przejrzystym… przenikającym ciemność pustki.
a nimnakaja jako "ciało przejawienia, emanacji" jest jak światło słońc -gwiazd…

I przypomniał mi się piękny sen (a może to była wizja) o ciemności i świetle kryształowym i wiedza z niego płynąca…
Znalazłam się w kompletnej ciemności. Początkowo była jak gęsta, czarna i nieprzenikniona, ciężka mgła. Kojarzyła mi się z lawą. Zaczęłam spokojnie oddychać, coraz spokojniej... I powoli coś się zaczęło zmieniać... Najpierw bardziej to czułam niż cokolwiek widziałam.... w ciemności gdzieniegdzie zaczęłam dostrzegać kształty, kształty, które oświetlało, a właściwie je muskało i przenikało delikatne, jakby tęczowe światło. To światło - wiedziałam - było światłem krystalicznym albo kryształowym.

Nie widziałam wtedy tak, jakbym weszła do ciemnej jaskini z latarką na głowie, która oświetla tylko pewne części-fragmenty tej jaskini, ale widziałam tak, jakby delikatne… hmmm… ledwo widzialne smugi mieniącego się kolorami światła wyłaniały wszystkie kształty w tej jaskini, ale żadnego z tych kształtów nie odcinały od TŁA.
A gdzieniegdzie pojawiały się rozbłyski jak maleńkich gwiazd...

_________________________________________________________________________

*) Umysł (LOGOS) rozpuszcza się w Świadomości (SOFIA). Duch rozdzielony na formy roztapia się w Duszy… Bajka o Rybaku - Umyśle wyławiającym formy z Oceanu Świadomości...

**)

To doświadczenie skojarzyło mi się teraz z… Kołem Samsary:



6. Światów i 12. Ogniw… dualizm (biel i czerń) i centrum z 3. "truciznami"…

Dzogdzen i Diamentowa Ścieżka:


Musimy wyjaśnić sobie, co chcemy wyrazić, używając pojęcia „uczucie” lub „emocja”. Często używamy tych słów, by opisać przeżycie zachodzące umyśle, które popycha nas do działania, będąc jednocześnie reakcją na coś. To stan, którego doświadczamy, kiedy umysł funkcjonuje w sposób dualistyczny. W przypadku zwykłych ludzi jego działanie rozpoczyna się na długo, zanim to sobie jeszcze uświadomią. Uczucia są nawykowym lgnięciem, które sprawia, że odruchowo porządkujemy nasze doświadczenia w zależności od tego, co nasze ego uzna za potrzebne (pożądanie), niepotrzebne (gniew) lub obojętne (niewiedza). Im silniejsze jest to lgnięcie, tym silniejsza reakcja, aż wreszcie pojawia się ona w naszej świadomości w postaci znanych nam dobrze emocji. Powyższe reakcje nazywamy „trzema truciznami umysłu”. Do tych trucizn można także zaliczyć nadmierne przywiązywanie wagi do świata własnych przeżyć (duma), a także ocenianie naszej własnej pozycji przez porównywanie się do innych (zazdrość). Na określenie tych uczuć używamy słowa „trucizna”, ponieważ działają na umysł paraliżująco i tym samym uniemożliwiają pojawienie się wewnętrznej mądrości. 
Jeśli uda nam się dostrzec prawdziwą naturę pięciu przeszkadzających emocji, zrozumiemy, że nie różnią się one niczym od pięciu oświeconych mądrości. W truciźnie gniewu i nienawiści ujrzymy mądrość podobną zwierciadłu, która ma związek z Diamentowym Umysłem. Widząc esencję dumy, odnajdziemy mądrość równości i Buddę Ratnasambawę. Badając naturę pożądania, odkryjemy mądrość rozróżniającą i Buddę Nieograniczonego Światła, Amitabę. Patrząc na zazdrość, zobaczymy mądrość wszystko spełniającą i Buddę Amogasidhi. Z kolei obserwacja niewiedzy zaprowadzi nas do odkrycia mądrości dharmadatu, czyli rzeczywistości samej w sobie i Buddy Wajroczany. Wszyscy ci buddowie mają związek z podstawowymi energiami w naszym ciele, a każda z tych energii łączy się z odpowiadającym jej uczuciem. Dlatego obserwacja natury danego uczucia nie tylko powoduje urzeczywistnienie właściwego mu aspektu mądrości, ale też przekształca jeden z elementów, z których składa się nasze ciało, w jednego z pięciu buddów. Podążając tą ścieżką, nie staramy się unikać przeżywania emocji, ale bezpośrednio przyglądać się ich istocie, co sprawia, że samoistnie przemieniają się one w pięć mądrości i w ten sposób rozwijamy oświecone właściwości. Ten rodzaj praktyki używany jest przez medytujących w tradycji Wielkiej Pieczęci oraz w Dzogczen – Wielkiej Doskonałości."

Dzogdzen, joga śnienia i bardo:
http://www.seremet.org/dzogczen02.html
cyt.: "W momencie śmierci docieracie do granicy między samsarą, a nirwaną, czyli do stanu pośredniego - słynnego bardo. Pojedyncza esencja jest waszym paszportem do nirwany. Bez tego paszportu nie można opuścić samsary. Jeśli ktoś nigdy nie doświadczył wizji przejrzystego światła podczas snu, będzie mu bardzo trudno przedostać się z samsary do bardo. Jeżeli ktoś potrafi połączyć się z przejrzystym światłem snu, będzie umiał połączyć się z przejrzystym światłem śmierci. Wszystkie istoty, które osiągnęły oświecenie i stały się Buddami, przekroczyły t ę granicę i połączyły się z przejrzystym światłem. My także dzięki ogromnej determinacji i radosnej pracy mamy tę możliwość."

"Buddowie przeszłości osiągnęli Oświecenie podążając ścieżką ciągłej obecności bez rozproszenia i w ten sam sposób osiągną Oświecenie Buddowie przyszłości. Ci, którzy osiągają je teraz, robią to dzięki ugruntowaniu się w obecności, ponieważ nie istnieje inny sposób osiągnięcia Oświecenia. Rozpoznanie naszego prawdziwego Stanu i kontynuacja jego obecności są faktycznie esencją wszystkich ścieżek, podstawą wszelkiej medytacji, spełnieniem wszystkich praktyk, istotą wszystkich tajemnych metod i kluczem do wszystkich najgłębszych nauk. Dlatego właśnie musimy próbować utrzymywać ciągłą obecność bez rozproszenia. " - fragment książki "Lustro: Rady dotyczące obecności i świadomości" - Czögjal Namkhai Norbu Rinpocze.

http://nnka.wordpress.com/2014/01/30/druga-polowka-blizniacza-dusza/#comment-25765

POMOSTY:

p.s. Dziękuję Mezamirowi za zwrócenie uwagi na Dzogdzen poprzez wpisy na Mistyce Życia oraz w komentarzach na moim blogu pod notką http://tonalinagual.blogspot.com/2012/07/krysztaowa-trzynastka.html.

རྫོགས་པ་ཆེན་པོ་ 
________________________________________________________________________


Tikle (thig le) z Chin


_________________________________________________________________



Unia Księżyca i Słońca:



Dharma Wheel - "Koło Dharmy – jest ważnym symbolem buddyzmu. Odnosi się ono zarówno do koła życia składającego się z sześciu sfer egzystencji, czyli samsary (kręgu narodzin i śmierci, świata cierpienia dukkha) jak i do nauczania (ośmiorakiej ścieżki) Buddy Siakjamuniego, o którym mówi się, że puścił w ruch Koło Dharmy.":



http://www.123rf.com/photo_9491122_stone-dharma-wheel.html

http://www.stormjewelsgifts.com/en/26-Briar-Dharma-Charms

http://www.flickriver.com/photos/naromoyu/2877682359/

Gwiazda ośmioramienna...


Unia Słońca i Księżyca:





Sztuka Huicholi
unia Słońca i Księżyca:






Tesseract

:


"Symbole kwiatu lotosu lub kwiatu róży oraz wadźry czyli krzyża znane są w rozlicznych szkołach duchowych i mistycznych, jak ruch suficki, szkoła arcanum, związek wolnomularski, zakon templariuszy czy ruch różokrzyżowy." 

c.d.n….


rozwój umysłu:



http://rywiki.tsadra.org/index.php/Longchen_Nyingtik

The Heart Essence of the Great Expanse


czwartek, 20 grudnia 2012

"TRANSFIRMACJA"



INDYK – ORZEŁ POŁUDNIA – OFIAROWANIE…

“Witaj Indyku, ze szczodrością ofiarowujesz całego siebie, aby inni mogli żyć…"

 "Indyk symbolizuje przekraczanie własnych granic, działanie dla dobra innych, pomaganie w potrzebie. Dzielenie się z innymi tym, co mamy. (…) Indyk udziela wsparcia, ponieważ wie, że wszelkie życie jest święte. (…) Moc Indyka wypływa z jego najgłębszej istoty i oświeconego widzenia rzeczy. (…)” (cyt. z Jamie Sams)

Błogosławieństwa ślę Wam, gdziekolwiek JESTEŚCIE...


p.s. osobiście mam kilka modlitw, którymi chcę się podzielić. Na przykład:

1.
Dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję,  
Dziękuję, dziękuję, dziękuję...
Dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję.
Dziękuję... –  to jest pieśń  :-)

2.
Dziękuję za wolność moich wszystkich połączeń... dziękuję za wszystkie doświadczenia, lekcje, sytuacje, spotkania… i wszystkie połączenia.  

Dla mnie dziękowanie to wyrażanie wdzięczności za możliwość istnienia, a nawet współistnienia…

Miłość przesyłam do wszystkiego, co istnieje na Ziemi z jej sercem, ciałem, jej wszystkimi Dziećmi włącznie oraz do wszystkiego, co istnieje we wszechświecie. I odczuwam przepływ tej energii, którą nazywam wszechogarniającą miłością wypełniającą cały wszechświat.

3.
Pieśń:
Bursztynowy Orle, oto śnię świadomie
sen o wolności dla całej ludzkości.

Bursztynowy Orle, oto śnię świadomie
sen o miłości dla całej ludzkości.

Bursztynowy Orle, oto śnię świadomie
sen o ufności dla całej ludzkości

Bursztynowy Orle, oto śnię świadomie
sen o obfitości dla całej ludzkości.

Bursztynowy Orle, oto śnię świadomie
sen o mądrości dla całej ludzkości.

Bursztynowy Orle, oto śnię świadomie
sen o pokoju i harmonii na Ziemi.

http://www.bursztynowa.netgaleria.eu/?ptaki,10

Dla mnie bursztynowo-złoty kolor to kolor ŚWIADOMOŚCI. A ŚWIADOMOŚĆ dla mnie tożsama jest z wszechogarniającą i wypełniającą WSZYSTKO MIŁOŚCIĄ.

 4.










5.
I jeszcze śpiewam Pieśni Miłości Bez Słów… więc przesyłam Ci Pieśni Miłości Bez Słów… 



sobota, 7 lipca 2012

KRYSZTAŁOWA TRZYNASTKA



Taka przypowieść... jak kolejne przypomnienie… 

„Na początku” był... 

UKŁAD (UNIA) 13. GALAKTYK. 


W tym UKŁADZIE istnieje 13. Galaktyk. Nasza Galaktyka jest jedną z nich. Dla nas jest ona 13.tą Galaktyką.


Z tego UKŁADU 13. GALAKTYK w Galaktyce Drogi Mlecznej zostało umieszczonych w różnych czaso-przestrzeniach 12. Słońc - Gwiazd reprezentujących, będących manifestacjami w naszej Galaktyce owych 12. CENTRALNYCH SŁOŃC z każdej z pozostałych 12. Galaktyk. 13. Słońce reprezentuję CENTRALNE SŁOŃCE naszej Galaktyki. 

Te Słońca - Gwiazdy tworzą obecnie 12. różnych Układów Słonecznych w naszej Galaktyce. Plus nasz Układ Słoneczny.

13. GALAKTYKA to nasza Galaktyka Drogi Mlecznej. 13.tym CENTRALNYM SŁOŃCEM jest SŁOŃCE stanowiące centrum naszej Galaktyki. A 13.tym Słońcem - Gwiazdą jest Słońce naszego Układu Słonecznego. 

Każde z tych 13. CENTRALNYCH SŁOŃC reprezentujących 13. Galaktyk jest także BRAMĄ - PORTALEM łączącym wszystkie 13. SŁOŃC - SERC GALAKTYK.

Każde z tych 12. Słońc - Gwiazd (
znajdujących się w naszej Galaktyce), które reprezentują te 12. SERC pozostałych Galaktyk, jest także BRAMĄ - PORTALEM łączącym wszystkie 13. ze sobą.


Z tego UKŁADU 13. GALAKTYK w naszej Galaktyce Drogi Mlecznej zostało umieszczonych w różnych czaso-przestrzeniach aż 12. Słońc – Gwiazd reprezentujących – będących manifestacjami pozostałych 12. Galaktyk. Nasza Galaktyka jest trzynastą. W naszej Galaktyce mamy zatem 12. SŁOŃC będących “manifestacjami” każdej z pozostałych 12. Galaktyk.

Słońce naszego UKŁADU SŁONECZNEGO także jest formą ENERGETYCZNĄ – manifestacją energetyczną SERCA naszej GALAKTYKI połączonego z pozostałymi 12. GALAKTYKAMI.  I jest 13. SŁOŃCEM naszego Układu 13.Planet.


Słońce naszego Układu Słonecznego jest jego centrum, poprzez które “sterowane są” wszystkie planety znajdujące się w naszym układzie. I chociaż oficjalnie (według naukowców) nie istnieje 13 planet, to nieoficjalnie, co podaje nawet Wikipedia jest ich 13.:



800px-Planety2008.jpg

Pozostałe planety (12) naszego Układu Słonecznego reprezentują te inne Galaktyki oraz Słońca (12). Każda z nich z kolei emanuje jednym z 12. PRAW (Tonów Galaktycznych - jak w Kalendarzu Majów TZOLKIN), które są realizowane na każdej z nich i przez każdą z nich, a jednocześnie wszystkie one oddziałują także na Ziemię. 13. Ton Galaktyczny jest Tonem naszej Galaktyki.

Ponadto nasza ZIEMIA jest jedną z 13. planet typu “Ziemia”, na których żyją istoty “humanoidalne” w 13. różnych UKŁADACH SŁONECZNYCH w naszej Galaktyce. A także w 13. innych Galaktykach.

Na każdej z tych 13. Planet znajduje się 13. Kryształowych Czaszek (ich "formy" mogą być zróżnicowane - materia, plazma, energia). Każda z tych Czaszek reprezentuje jedną z pozostałych 12. planet. I każda z nich posiada zapisy świadomości (programów, „ziaren” czyli wzorców) pochodzących ze „swojej” planety. Natomiast 13. Kryształowa Czaszka "wchłania" i przekazuje zapisy pochodzące ze wszystkich pozostałych 12. 

13. Kryształowa Czaszka łącząc się ze Słońcem naszego Układu oraz CENTRALNYM SŁOŃCEM  - SERCEM naszej Galaktyki, dokonuje transformacji wzorów stanowiących podstawę dla każdego Nowego Świata. Taka 13. "macierzysta" Kryształowa Czaszka na każdej Planecie ma zapis świadomości całej danej Planety, a także Słońca ze swojego Układu oraz CENTRALNEGO SŁOŃCA i w rezultacie także pozostałych 13. Galaktyk.

Ponieważ na naszej Ziemi istniały Cztery Światy, istnieją 4 x 13 = 52. Kryształowe Czaszki. A to dlatego, że każda trzynastka ma zapisy z jednego (lub dla jednego ) z Czterech Ziemskich Światów. 


Przy przejściu do Piątego Świata Harmonii, zapisy ze wszystkich 52. Kryształowych Czaszek będą przywrócone w pamięci 13. Śpiewających Kryształowych Czaszek (13. Kryształowych Istot Ludzkich). Wówczas istoty ludzkie zaczną się rozwijać w sposób, który nawet trudno nam jest obecnie sobie wyobrazić.

Wówczas istoty z tych 13. Planet, 13 Słońc i 13. Galaktyk połączą się w harmonii i zabrzmią wspólnie... powrócą do stanu pełnej Harmonii JEDNEGO WSPÓLNEGO SYSTEMU - GALAKTYCZNEGO UKŁADU 13. GALAKTYK, SŁOŃC i PLANET.  Co dalej? Nie wiem :-)

-----------------
Nnka:

może dlatego, że nadchodzący czas będzie czasem WYMIANY ŚWIADOMOŚCI i  DOŚWIADCZEŃ pomiędzy wszystkimi 13. GALAKTYKAMI, 13. SŁOŃCAMI i 13. PLANETAMI. To czas połączenia ŚWIADOMOŚCI całego UKŁADU (UNII). 
-----------------


Naszym utraconym RAJEM jest Galaktyczny Układ 13. SŁOŃC - PLANET. W trakcie WIELKIEJ KOSMICZNEJ CEREMONII możemy się połączyć ze ŚWIADOMOŚCIĄ JEDNI, nie mówiąc już o tym, że możemy TUTAJ wcielać mądrość i sposób istnienia związany ze świadomością pochodzącą z z CENTRUM naszej Galaktyki po to, by planeta ZIEMIA także stawała się NASZYM DOMEM - gdy zabrzmią na niej wibracje harmonii UKŁADU 13. GALAKTYK. Byśmy na powrót stali się jednością świadomości UKŁADU 13. GALAKTYK - 13. SŁOŃC - 13. PLANET zrealizowanej i zamanifestowanej w materii.


W tym czasie, część dusz będzie mogła wrócić na przykład do świadomości CENTRALNEGO SŁOŃCA naszej Galaktyki. 

Wymaga to przede wszystkim oczyszczenia się z PRZYWIĄZANIA do wzorców, przekonań, które utrzymują dusze na tej ZIEMI w którymś z Czterech Światów.  Aby przejście mogło się dokonać, potrzebujemy oczyścić masze umysły, serca, ciała i poszerzyć naszą świadomość...


W KALENDARZU MAJÓW mamy do czynienia z TRZYNASTOMA TONAMI STWORZENIA. 13. ton niesie ze sobą energię DOPEŁNIENIA, REALIZACJI i OSTATECZNEJ PRZEMIANY - oczywiście na różnych poziomach, planach, różnej wymiarowości czy w różnych czasoprzetrzeniach.


Jeśli masz ochotę, zajrzyj do moich snów i wizji MOJE SNY.  Szczególnie polecam w tym kontekście:



Jesteśmy podróżnikami w nieskończoności wszechświata...

Z legendy ludu Cherokee:

“Starszyzna Krętowłosych powiada, że na samym początku było dwanaście światów, na których żyli ludzie. Były to planety obracające się wokół‚ różnych słońc, a starszyzna spotykał‚a się na planecie zwanej Osiriaconwiya. Jest to czwarta planeta Psiej Gwiazdy, czyli SYRIUSZA. Miała dwa słońca i dwa księżyce. Starszyzna omawiała sytuację planety dzieci czyli miejsca, w którym dziś› się znajdujemy. Jest to Babka Ziemia. W naszym języku nosi nazwę Eheytoma, ale nazywana bywa planetą dzieci, ponieważ ewolucja dotarła do niej najpóźniej ze wszystkich planet, na których żyją… ludzie. Należymy więc do rodziny dwunastu planet. Każda z pozostałych planet posiada sumę wiedzy, która zostala zawarta w tym, co w nowoczesnej terminologii nazwalibyśmy komputerem obrazów, zwanych kryształowa czaszką…. Są… to nieskazitelnie doskonałe kryształowe czaszki. Mają… ruchome żuchwy, podobnie jak w naszych czaszkach, dlatego mówimy o nich “śpiewające czaszki”, a ich zestaw nosi nazwę “Arki Osiriaconwiya”. Każda czaszka zawiera wiedzę innej planety. Można powiedzieć, że mamy do czynienia z siecią komputerów zawierajacych ogromną… ilość danych, ale trzeba wiedzieć, jak uzyskać do nich dostęp. Nasza kosmiczna starszyzna zakodowała w Arce całą… wiedzę dwunastu światów zamieszkanych przez ludzi, które nazywamy “Świętą… Dwunastką…” planet czyli “babek”. Następnie przyniosła je tutaj, aby dzieci Babki Ziemi czerpały z nich naukę.

Kosmiczna starszyzna wynalazła sposób porozumiewania się z “dwunożnymi” tu, na Babce Ziemi. Jest to naprawdę najwspanialszy i najcenniejszy dar, jaki przekazano dzieciom Ziemi – dar wiedzy. Był‚ to największy dar, albowiem są to korzenie, z których wszystko wyrasta. Tak właśnie rozpoczął‚ się okres wielkiego postępu. Starszyzna z innych planet nauczała dzieci Ziemi i dała im coś, co się nazywa “Naukami Świętej Tarczy”. Starszyzna na innych planetach kontaktuje się z ludźmi na Ziemi za pośrednictwem dwóch wielkich kopuł‚, jednej czerwonej, drugiej niebieskiej, znajdujących się na dnie oceanu. Pomogła stworzyć ludziom na Ziemi cztery wspaniałe cywilizacje – Lemurii, Mu, Mieyhun i Atlantydy.

Wiedzę czaszek starszyzna wykorzystała do stworzenia wiedzy tajemnej, szkoł‚y tajemnic mądrości i tajnych stowarzyszeń„ medycznych. [????] Potem zaczęto szerzyć te informacje. Przybyły one do nas mniej więcej 750 tysięcy lat temu, a zaczęto je propagować na Babce Ziemi 250-300 tysięcy lat temu. Aby wspomóc ten proces, stworzono na Ziemi inne czaszki, lecz choć były naturalnej wielkoś›ci, ich żuchwy pozostały nieruchome. Jest ich wiele, noszą… nazwę “mówiących czaszek” w odróżnieniu od “Śpiewających czaszek” głównej ARKI, które zawierają… wiedzę wszystkich dwunastu światów, a także naszego.”

Czyli są naturalne, “śpiewające czaszki z ruchomymi żuchwami”… to były kobiety, które miały POŁĄCZENIE i przekazywały swoją wiedzę wszystkim, którzy mogli ją przyjąć. I są też inne, sztuczne, “mówiące czaszki” – dodatkowe stworzone z kryształów jakby stworzone dla zapisywania wiedzy i w celu tworzenia “szkół‚ tajemnic mądrości i tajnych stowarzyszeń„ medycznych”. Ot, ciekawostka…

Strażniczkami WIEDZY (co jest obecnie zapomniane) “Kryształowych Czaszek” były kobiety. A tak naprawdę nie chodziło tu o kryształowe czaszki, lecz o wiedzę pochodzącą od Kryształowych Kobiet lub Kryształowych Istot. Kryształowe czaszki, te materialne, to tylko symbol tej wiedzy, która została zapisana i ukryta. Tę wizję potwierdza legenda ludu Cherokee, który Liviaether kiedyś zamieściła u siebie.

Ciekawe, dlaczego później Strażnikami kryształowych czaszek (także wiedzy) zostali mężczyźni? choć odpowiedź na to pytanie wydaje się oczywista. Chodziło o ukrycie tej wiedzy, którą kobiety zwane kryształowymi czaszkami przekazywały wszystkim chętnym i stworzenie “szkół‚ tajemnic mądrości i tajnych stowarzyszeń„ medycznych”… Chodziło o władzę nad ludźmi i przekazywanie jej wyłącznie “wtajemniczonym” za odpowiednią zapłatą oczywiście. Tą “zapłatą nie musiały być wyłącznie “dobra materialne”. Energia ludzka też była potrzebna, by utrzymywać nowo tworzone systemy hierarchiczne.

piątek, 11 maja 2012

PRAMACIERZ, PRABOGINI… WIELKA MATKA

symbolika węży niesamowita:
Węże, jak nici pępowiny łączą światy z Łożyskiem, Pramacierzą, łonem, Oceanem Kosmicznej Świadomości: Yemaya, Wielka Pustka, Wielka Tajemnica… itp.,itd.

W notce o boginiach z Południowej Ameryki:
Pisałam o Tlaltecuhtli, która bywa przedstawiana także jako “bogini z językiem”

http://ritualgoddess.com/wp-content/uploads/2011/03/Tlaltecuhtli.jpg

- owa “bogini z językiem” jest też podobna do hinduskiej KALI

Tlaltecuhtli – bogini z językiem jest połączona z czymś, co…
znajduje się w centrum kalendarza Aztekow i Majów:


Tlaltecuhtli: The Jaws of Life and Death. “Jaws” nalezaloby tłumaczyć jako “paszcza”… paszcza Jaguara.
Czyżby w centrum kalendarza znajdoewał się wizerunek BOGINI?
O co chodzi z tym językiem "wychodzącym z paszczy" JAGUARZYCY? 

Oto język Kali:





O co chodzi z tym JĘZYKIEM BOGIŃ?


{Dodane dnia 14.01.14. Wyjaśnienie tutaj: http://www.tonalinagual.blogspot.com/2014/01/o-boginiach-marii-magdalenie-i-zenskich.html}


Jeszcze kilka skojarzeń:
Jaguarzyca - Matka Galaktyka, bogini…

Moją uwagę zwrócił także wizerunek bogini Jaguarzycy - Tepeyollotl, która trzyma w dłoni laskę wężową... uzdrowicielki?



Tlazolteotl podobnie:




Różne boginie a to z wężami w dłoniach, a to z wężami u stóp...


Amaterasu - japońska bogini:


Nad jej głową Kwiat... Lotosu?


A u stóp wąż...cyt. z C.K. Norwida:

"Kobieto polska, która z harmonijnym łkaniem 
przed Matki Boskiej klękasz malowaniem, 
co starła głowę węża bosą nogą..."






Jest wąż…



I jeszcze wyjątkowo ciekawy wizerunek bogini z wężem:

Wąż wychodzi z łona bogini, a potem bogini z wężem jak w przekazach tradycji Basków - płodzi kolejnych potomków?


To zestawienie ciekawe:

Bogini rodzi węża, a wąż rodzi boga? Wisznu stojący na wężu - zrodzony z węża?
I bogini Matka w formie drzewa, ale jakby opleciona wężami:

I Izyda z dwoma wężowymi ogonami:

Wygląda prawie jak syrena…

{Dodane 15.01.2014 - Ciekawy artykuł o boginiach:

http://minos-minal-omfalos.blogspot.com/2013/12/prehistoryczna-bogini-nieba.html}

I JESZCZE CIEKAWOSTKA: Karta ŚWIAT... To postać kobiety z szarfą w różnych kolorach, ale bywa, że i zieloną, z laurem zielonym lub wężem...



Ciekawe... szarfa (wstęga) i laur bardzo przypominają węża... W tym sensie może być ona istotą "androgeniczna" - podwójną: kobieta i wąż. I znów kojarzy mi się z rysunkiem drzewa genealogicznego Basków, który znalazła gdzieś Livia Ether, na którym jako Przodkinie same kobiety (trzy) i jeden wąż, który umieściłam w powyższej notce:

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/9/94/Euskal_jainkoen_familia.png/450px-Euskal_jainkoen_familia.png

Ta karta bardzo mnie porusza... Ukrzyżowana: serce krwawiące i kobieta:

http://www.tarotgarden.com/library/images/alchemicalworld.gif

A tu na karcie Świat - Biała Tara, ale przepasana zielonym materiałem (żeńska forma buddy):

http://www.tarotgarden.com/library/images/buddhaworld.gif

Co ciekawe, na prawie wszystkich obrazkach przedstawiających Kuan Yin (patrz wyżej) ma ona zieloną szarfę, szal... Czyż nie przypomina to wijącego się wokół niej węża? :-)

I KUAN YIN… TUTAJ: http://tonalinagual.blogspot.com/2013/09/przypowiesc-o-mezczyznie-jako.html



Też wiele jej wizerunków jest przedstawianych z ZIELONĄ SZARFĄ LUB SZALEM, które mogą (mogłyby) symbolizować węża.



I Zielona Tara:




… pędy, pępowina… jaja i węże… I inne symbole płodności:
Ul i pszczoły… Matka pszczół,  Słonecznik i Ziarna Słonecznika….

Płodność Kosmicznego Łona... i... uzdrawianie, oczyszczanie, transformacja, zrozumienie... ?


Czuję swoje połączenie ze Słońcem. Czuję Twoje połączenie ze Słońcem. Czuję nasze połączenie... ze Słońcem. PODWÓJNYM SŁOŃCEM  Dziękuję, dziękuję, dziękuję za te piękne pieśni. Słońce, które rodzi Matka Galaktyka. Matce Galaktyce dziękuję, którą urodziło Kosmiczne Łono... Dziękuję Kosmicznemu łonu i Wszystkiemu, co istnieje.


A ta postać kobiety w środku kalendarza Majów i Azteków to... śpiewająca Pramatka, która wyśniła wszystkie światy...


Kobiety o czystym sercu i czystym umyśle nie mają problemu z dotarciem do tego “zakresu” świadomości. Mężczyżni może potrzebują do tego przypomnienia “ceremonii Kryształowych Czaszek”... kto wie...? Ceremonie ze zwykłymi kryształowymi czaszkami może to tylko iluzja... rytuał, którego prawdziwe znaczenie zostało zapomniane? Chociaż wiem, że – tak, jak pisałam:


Kryształowe czaszki są symbolem świadomości.

Kryształowe światło jest przejawem wyższej (szerszej, głębszej) świadomości o bardzo szerokim zakresie fal i brzmienia. To światło wyłaniające się z ciemności (czerni) Pustki. A ziemskie kryształy są manifestacją czy też przejawem tego krystalicznego światła świadomości w materii.

Kryształy mogą przyjąć w siebie każdą informację bez dokonywania jakichkolwiek ocen.


O 13. czaszce w zasadzie nic się nie mówi. Ale gdy połączyłam ich znaczenie z 13.Matkami Klanowymi, to wychodzi na to, że 13. czaszka ma w sobie zapis wszystkich 12.czaszek (świadomości 12 planet) czyli pamięć przeszłości, ale także i “pamięć” przyszłości. Ona “będzie wiedziała”, jak może ten świat na 13.planecie wyglądać. Ona go wyśniła i wyśpiewała…

Ona jest miłością… 


poza tym prawdziwe czaszki kryształowe według tego, co pamiętają ludzie z plemienia Cherokee to śpiewające czaszki z ruchomymi żuchwami...





POMOSTY:
http://tonalinagual.blogspot.com/2012/10/przenikanie-natury-umysu-przez.html
http://tonalinagual.blogspot.com/2013/12/izis-isztar-izyda-lilith-skrzyda-to-czy.html
http://tonalinagual.blogspot.com/2013/12/od-lilith-do-poawiaczek-pere.html
http://tonalinagual.blogspot.com/2011/05/adam-lilith-i-ewa.html
i
http://www.tonalinagual.blogspot.com/2014/01/o-boginiach-marii-magdalenie-i-zenskich.html

dodane 06.02.2014
Ciekawy artykuł o czterech mitach wg Gravesa o stworzeniu świata, które "do pewnego kluczowego punktu w historii -- oddawały cześć Bogini Matce" - http://minos-minal-omfalos.blogspot.com/2010/07/mity-greckie-robert-graves-czesc-i.html