sobota, 7 kwietnia 2012

ŚMIERĆ I ZMARTWYCHWSTANIE

No cóż, święta Wielkiej Nocy jeszcze się nie zaczęły, a tu... pojawił się przede mną temat śmierci...

Nie znam się na Tarocie, ani nigdy nie czułam potrzeby poznania jego głębszego znaczenia. Jednak wiem, że wszystko czemuś służy i rozumiem, że są ludzie, którzy z jakichś powodów z tarota oraz płynącej z niego symbolicznej wiedzy korzystają. Zaciekawiło mnie znaczenie karty Wenus...

Karta WENUS w tarocie ma numer XII. Dwunastka to liczba, która występuje w wielu tradycjach, religiach, wierzeniach, naukach… Ale co z trzynastką?

"Liczba 13 odpowiada za bieg spiralny, natomiast 12 za koło. Ewolucja została przerwana. Kręciliśmy się i kręcimy nadal w kółko i nie ma możliwości grania na innych płaszczyznach. Wiele ludów pozostało na orbicie koła 12 i tym samym ich rozwój na tym się zakończył. W systemie dwunastkowym nie mogło być mowy o postępie ewolucji. Rozwinęły się technologie broni torujące drogę do władzy. Ten, kto ma lepszą broń, może dyktować innym warunki. Ta „gra” trwa do dzisiaj. Ważne jest, aby niewielka cząstka ludzkości odnalazła drogę do „13”, a wówczas zdołamy przywrócić porządek „13” w sferze świadomości. (...) Każda z 20 liczb wibruje, a zakres wibracji definiuje ściśle określony TON. W kalendarzu Majów jest trzynaście tonów stwórczych. Treść dwudziestu pieczęci wnoszona jest do świata zewnętrznego dzięki dynamice TRZYNASTKI. „13” jest liczbą „ruchu”. TONY wyrażają trzynaście impulsów wychodzących bezpośrednio ze Źródła pojmowanego jako Najwyższa Inteligencja Wszechświata (...) Każda z 20 liczb wibruje, a zakres wibracji definiuje ściśle określony TON. W kalendarzu Majów jest trzynaście tonów stwórczych. Treść dwudziestu pieczęci wnoszona jest do świata zewnętrznego dzięki dynamice TRZYNASTKI. „13” jest liczbą „ruchu”. TONY wyrażają trzynaście impulsów wychodzących bezpośrednio ze Źródła pojmowanego jako Najwyższa Inteligencja Wszechświata.." 

W kalendarzu jest także 20 "pieczęci". Są one przedstawione jako znaki symbolizujące zapis 20 archetypów określających ogólnie dany zespół cech, sposobów działania oraz zjawisk.

"TZOLKIN - Święty Kalendarz Majów zawiera 20 trzynastodniowych Trecen, których Energia zmienia sie co 13 dni. Kiedy zagłębiamy się w Święty Kalendarz Majów, w interpretację dwudziestu Pieczęci, możemy świadomie z tymi Energiami pracować, rozumiejąc głębiej nasze doświadczenia jak i to, co one nam niosą. W duchowej naszej pracy możemy wejść znacznie głębiej, kiedy uświadomimy sobie, że Tzolkin ma 13 Uinali po 20 dni, a każdy Uinal odpowiada jednemu z 13 Niebios, a więc odpowiedniej pulsacji DRZEWA ŚWIATA. Dzieli się ona na Nieparzystą i Parzystą. Pulsacja Nieparzysta to Inicjująca Energia ŚWIATŁA niosąca kolejno w naszym rozwoju duchowym siew, kiełkowanie, wzrost, pączkowanie, kwitnienie-narodziny, owocowanie, jak w przyrodzie. (…) W kolejnych 20 dniach Uinala zawarte są podstawowe siły, stwarzania i destrukcji, dualności istniejącej w naszym świecie, w społeczeństwie, w rodzinie i w umyśle człowieka. Od koniugacji tych sił w indywidualnych życiach zależy bieg istnienia i przeznaczenia człowieka. Dlatego dobrze jest wiedzieć,że WSZYSTKO co robimy każdego dnia ma wpływ na nas, nasze życie, rodzinę i społeczność".

Spojrzałam także na trzynastą kartę tarota i co się okazuje? Hmmm… To… Śmierć; Wrota rozwoju... Karta radykalnych zwrotów i nieodwracalnych przemian. ŚMIERĆ. Jest to karta transformacji. No tak wygląda moje życie - nieustanna transformacja... Zwłaszcza od czasu, gdy zmieniono numer domu z 3 na 13.




"Zmiany dotyczyć będą Twojej psychiki. Możesz czuć, że coś w Tobie umiera lub, że tracisz kontakt z tym co było Ci bardzo bliskie, a co jakby powoli znikało, oddalało się. (...) Przemiany są generowane z głębi duszy i jest to nieodwracalne. Transformacja dotyczyć może sposobu myślenia, poglądów, starych przyzwyczajeń, często również miejsc, do których przywykłeś/przywykłaś, pracy. Coś musi odejść jako bezużyteczne dla dalszego rozwoju i ustąpić miejsca nowym, choć niepewnym możliwościom. W tym czasie możesz odczuwać wielki przypływ energii lub całkowitą bezsilność. Możesz np. odczuwać, że oto ubywa Ci lat i, że wszystko jest dla Ciebie osiągalne. Ta karta oznacza narzuconą Ci siłą transformację Ciebie samego/samej, to co bezużyteczne jako niepotrzebne musi zniknąć i ustąpić miejsca nowej dla Ciebie osobowości."

Oj, rozumiem, rozumiem i akceptuję :-) Nie widzę powodu, by przywiązywać się do tych znaczeń i interpretacji symboliki kart tarota, ale z drugiej strony rozumiem, gdy ktoś traktuje je bardzo poważnie. Wiem, słyszałam kilka historii na ten temat, że kary tarota potrafią uzależniać od siebie ludzi. Ale wiem, że to ludzki umysł, gdy przywiązuje się zbytnio do pewnych przekonań, płatać może takie figle osobom, które właśnie zbyt wielką wagę zaczynają nadawać jakimś obiektom, symbolom czy systemom "tajemnym".


Znalazłam też dziwny obrazek karty Śmierć. Nie mogę go wkleić, więc podaję linka do zdjęcia.


Przyciągnęła moją uwagę jeszcze jedna karta: Pereł Mądrości. Lubię perły i wiem, że ich symbolika ma wiele wspólnego z moją transformacją. Piękna ta karta:



*) A teraz o BYKU i KROWIE.
Nnka w swojej notce pisze: "Alcyone, centralna gwiazda Plejad, znajduje się 30 stopni Taurus niedaleko gwiazdozbioru Oriona. Alcyone w Byku, reprezentuje Boginię Ziemi. W astrologii Wschodu najjaśniejsza gwiazda Plejad, Amba to po prostu Matka, Macierz. W sanskrycie znana jako Amba oraz Arundhati. Plejady w dawnej astrologii uważane były za Strażników Nieba W Babilonii astrologowie nazywali Plejady terminem Temmenu, co oznacza Kamień Węgielny.
Lekcje z Alcyone są związane ze współczuciem, większą mądrość i wizją i świadomością Ziemi. Majowie uważają, że jest domem ich przodków. W kosmologii Majów precesja w Pleaides jest śledzona za pomocą Kalendarza (52 lat) http://www.bibliotecapleyades.net/stargate/stargate04.htm .
52 letni kalendarz traktuje się jak część Kalendarza Majów, choć ci drudzy mieli dwa kalendarze zawarte w tym jednym. Ale nie o szczegóły tu chodzi lecz o ciekawe wnioski 52-letni-cykl-.

Moja odpowiedź:
Byk Nandin


( dewanagari: नंदी, trl. nandi, też “Nandiśwara”) – w mitologii indyjskiej byk, wierzchowiec (wahana) boga Śiwy. Postać Nandina symbolizuje wyzwoloną dusze ludzką. [Wikipedia]

A święta KROWA, to co?

"Bogowi Ozyrysowi, patronowi życia pośmiertnego, poświęcone były nawet dwa święte byki, Apis i Mhewis, o których mówiono, że nauczyły ludzi siać zboże — zupełnie jak uczyniła to krowa w Indiach i Iranie! Egipcjanie ponadto przydali Ozyrysowi małżonkę: była nią Izyda, której zwierzęciem atrybutowym była — oczywiście krowa; egipska bogini Hathor sama Izyda przedstawiana była często z krowimi rogami na głowie, albo nawet jako kobieta z głową krowy. Nietrudno się domyślić za jakie sfery życia odpowiadała Izyda, skoro „jej zwierzęciem” była krowa — otóż była patronką przyrody, sił płodności, wcieleniem Wielkiej Matki. Wcześniejsza chyba od Izydy była inna bogini — Hathor, także na wizerunkach przedstawiana jako osoba z głową krowy. W Egipcie zresztą za zabicie krowy groziła kara śmierci — zupełnie jak potem w Indiach. "

Zwierzę, z którym Hathor była utożsamiana, to krowa. Hathor była wielką krową, w której w nocy przebywał Re, a z której rano się rodził. Przedstawiano ją często jako krowę o ciele pokrytym gwiazdami lub kobietę z głową krowy. "Najczęstszą postacią bogini jednak, była kobieta z uszami krowy lub rogami, między którymi umieszczony jest dysk słoneczny. Hathor dzięki swej krowiej postaci uzyskała tytuł karmicielki bogów." Wikipedia


Ciekawy artykuł o byku w mitologii:
http://minos-minal-omfalos.blogspot.com/2013/10/gwiazdozbior-byka-co-ma-ze-soba.html

Trochę o bogini Hator:



No i jeszcze NUT… była boginią nieba. Wyobrażano ją jako gigantyczna kobietę, której ciało wyginało się łukiem nad ziemia. Nut była dzieckiem Szu, boga powietrza oraz Tefnut uosabiającej wilgoć. Za męża oraz brata Nut Egipcjanie uznawali Geba, reprezentującego Ziemię. Taka personifikacja odróżnia mitologię egipską od wielu innych, gdzie niebo kojarzono z pierwiastkiem męskim, a ziemię z żeńskim, np. Uranos i Gaja u Greków. Uważana była za małżonkę Geba i matkę rodziny Ozyrysa, a także za matkę słońca, księżyca i gwiazd, które codziennie połykała, żeby następnie urodzić.






GEBA określano także jako Byka NUT:


“Zgodnie z mitem Nut i Geb przez całą wieczność leżeli złączeni w miłosnym zespoleniu, ale zostali rozdzieleni przez Szu, czyli powietrze. Według egipskiej kosmologii świat znajduje się pomiędzy ich ciałami. Nut starożytni wyobrażali sobie jako nagą kobietę stojącą na rękach i na nogach, której pokryte gwiazdami ciało było wygięte w łuk, tworząc sklepienie niebieskie. Jej ręce i nogi miały wyznaczać cztery kierunki świata. Kiedy Słońce uosabiane przez Re zbliżało się ku zachodowi, Nut połykała je, co powodowało nastanie nocy, i mogła ponownie kochać się z Gebem. Co rano o świcie bogini nieba rodziła Słońce, dając początek nowego dnia. Gdy czasami Geb i Nut zapragnęli zbliżyć się w ciągu dnia, wtedy nastawała burza.
Czasami Egipcjanie przedstawiali w sztuce Nut jako Niebiańską Krowę, na której grzbiecie Słońce pokonywało nieboskłon. W tym ujęciu Geba określano jako Byka Nut.” [Wikipedia]


NUT

ciąg dalszy w notce pt. WĘŻE I BÓSTWA

------------------------------------------------------------------------------------
Więcej o kalendarzach Majów tutaj:
1.http://pl.wikipedia.org/wiki/Kalendarz_Maj%C3%B3w
2. http://www.centrumwiedzymajow.com.pl/index.php
3. http://www.maya.net.pl/opinie.php?LANG=pl&sub=seminaria&id=139

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz