Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kryształy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kryształy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 grudnia 2017

KRYSZTAŁOWE LUSTRO... KOCHANE TY...

Kochane Ty,

GDYBYŚ był tym, który nie chce poznać prawdy, a ja myślałabym o Tobie i mówiłabym, że nie chcesz poznać prawdy, to taki obraz Ciebie utrzymywałabym w Sobie... a Ty byłbyś tylko projekcją tego, co we mnie nieświadomie projektowane na Ciebie.

Gdy przestaję o Tobie myśleć i widzieć Ciebie jako tego, który nie chce poznać prawdy, stwarzam w Sobie przestrzeń, w której jesteś przyjęty taki, jaki jesteś - bez tworzenia etykietek, koncepcji i scenariuszy na Twój temat. W takim momencie uwalniam Cię w swojej wewnętrznej przestrzeni od odgrywania dla mnie roli tego, który nie chce poznać prawdy. Mój sen o Tobie uwalnia Cię od potrzeby odgrywania dalej takiej roli dla mnie. Śnię o Tobie już inny Sen: widzę Cię jako Kryształowe Lustro, w którym Prawda widzi samą Siebie. 

A Ty możesz tańczyć i grać różne role dla innych i Siebie. Błogosławię wszystkie przejawy Istoty Istnienia, Życia w Sobie.

Ach, Życie tańczy tęczowymi refleksami swój taniec, w którym każda cząsteczka jest integralną częścią całości, Jedni... zwielokrotnionej Tęczy Tęcz...
Taki Sen Się Śni. 

"Szukając prawdy o człowieku znajdziesz prawdę o sobie, obyś był na to gotowy." - Bogdan Waszut

TO i tak zdarza Się wtedy, gdy jesteśmy "gotowi" czyli wtedy, gdy Się zdarza. Inaczej nie może Się TO zdarzyć.

Widzę Twoje piękno w Sobie i... Twoje we Mnie...

Dziękuję Ci - Cudzie Życia za wszelkie inspiracje i znaki. 

I pozdrawiam Siebie w Tobie z wdzięcznością. 



niedziela, 1 czerwca 2014

NIEWIDZIALNE, KRYSTALICZNE ŚWIATŁO WYŁANIA SIĘ Z CIEMNOŚCI...


"PRZECHODZĄC PRZEZ CIEMNOŚĆ DUSZY":


0:00 "Przechodząc przez Ciemną Noc Duszy" OrangeAnkh
0:07 Ciemna Noc Duszy, to proces przez który przechodzi wielu "duchowych poszukiwaczy" w pewnym momencie swojego życia, ale nie dużo się o tym wspomina. Dlaczego tak jest i czym dokładnie jest Ciemna Noc Duszy?
0:17 Ciemna Noc Duszy jest tak naprawdę pięknym doświadczeniem podczas którego ego/fałszywa tożsamość "umiera" na rzecz prawdziwego Ja, które jest Miłością, lub innymi słowy, osoba zdaje sobie sprawę, że ego tak naprawdę nigdy nie istniało.
0:30 Ten proces może zaistnieć w każdym momencie życia, ale najczęściej pojawia się po tym jak, poszukujący przyjął sporo duchowej wiedzy lub doświadczył duchowego wzrostu.
0:41 Pomimo, że jest to bardzo piękny i święty proces, może być postrzegany w danym momencie jako bardzo trudny. Szczególnie jeśli jesteś w "gęstej mgle". Dlatego proces ten nazywa się ciemną nocą duszy (niektórzy czują jakby to było ciemne stulecie duszy). Czujesz jakbyś utknął w ciemności, bez nadziei na ponowne ujrzenie światła.
0:55 Czujesz się całkowicie sam w tym procesie a na dodatek, nie wiele jest wzmianek na ten temat w duchowych tekstach. Jest tak, ponieważ większość z nas szuka tylko światła i stara się uciec od ciemności, nie zdając sobie sprawy z tego, że czym bardziej ją ignorujemy, tym ona staje się większa.
1:09 Kiedy pojawiają się objawy Ciemnej Nocy Duszy, wielu z nas sądzi, że zrobiło coś nie tak. Szczególnie jeśli przeszli przez tak bardzo oczekiwany duchowy wzrost.
1:19 To jest zupełna nieprawda! Kiedy znajdziesz się w Ciemnej Nocy Duszy, okaż wdzięczność, ponieważ przechodzisz przez pewnego rodzaju etapy przemiany albo duchowe oczyszczenie.
1:29 Ból który czujesz to ból który próbowałeś tłumić przez lata, dekady a nawet życia. Właśnie teraz, ostatecznie wypływa na powierzchnię aby być uzdrowionym Miłością którą mu dasz. Nie ważne z jakiego powodu ale właśnie TERAZ jesteś w miejscu w którym uleczenie Twojego bólu, cierpienia i uczucia oddzielenia od źródła jest nieuniknione i pewne.
1:42 Ten ból nie jest osobisty, mimo że takim się wydaje kiedy jesteś w ciemnej nocy duszy. Ponieważ nasze ego tak naprawdę nie istnieje, ból ten jest tylko uczuciem do którego podpinamy nasze opowieści. Ten ból jest zbiorowy i odczuwany na całym świecie. Odczuwamy go ponieważ wierzymy, że jesteśmy oddzielnymi istotami ale kiedy akceptujesz i uzdrawiasz ten ból, automatycznie uzdrawiasz cierpienia tego świata.
1:57 Kiedy jestes w Ciemnej Nocy, czujesz jakbyś był w depresji. I jesteś, ale w "duchowej depresji", która różni się od tej klinicznej ponieważ jej objawy nie są spowodowane konkretną, zewnętrzną sytuacją. Depresja wyłoniła się naturalnie a nie z powodu czegoś lub kogoś.
2:11 Najłagodniej mówiąc czujesz się nieszczęśliwy i nie wiesz z jakiego powodu. Próbujesz wszystkiego żeby się z tego wyrwać ale NIC nie działa. Wszystkie rodzaje emocji, które próbowałeś stłumić, prześladują Cię każdego dnia: poczucie winy, wstyd, frustracja, bezradność, złość, smutek, użalanie się, samotność. To wszystko przyjaciele ego.
2:24 Nie wiesz jak mogło Ci się to przytrafić. Szczególnie, gdy zanim przyszła Ciemna Noc, nauczyłeś się wszystkich pojęć z duchowych lekcji takich jak korzyści z przebywania w wyższej wibracji, że wszystko jest JEDNYM albo, że jesteśmy MIŁOŚCIĄ.
2:37 Czujesz się całkowicie sam. Nie znasz wielu ludzi albo nawet nikogo kto by przeszedł przez to. Wydaje się, że nie przejmujesz się bliskimi i przyjaciółmi, którzy nie rozumieją ponieważ myślą, że albo zwariowałeś i potrzebujesz pomocy albo pojawiają się ich własne lęki pogarszając tylko sprawy. Masz ledwie sił i mało co Cię interesuje.
2:51 Czujesz, że całkiem utknąłeś! Zabawne jest to, że tak naprawdę chciałeś utknąć. Z jednej strony jesteś nieszczęśliwy i cierpiący, ale z drugiej wiesz, że aby wyjść z Ciemnej Nocy, musisz puścić to cierpienie i pozwolić zmianie na zaistnienie. A to jest jeden z Twoich największych lęków!
3:04 Twoje ego boi się śmiertelnie wyjścia z Ciemnej Nocy, ponieważ wie, że nie będzie już dłużej rządziło. MIŁOŚĆ skieruje światło na ego a ono się rozpłynie ponieważ nigdy nie istniało.
3:15 Doświadczamy Ciemnej Nocy, ponieważ uczymy się zaufania, akceptacji, miłości i poddania. To nasza prawdziwa natura a ego to wie i wszczyna walkę. Bardzo ostrą walkę!
3:25 Ego nie zamierza oddać swojej kontroli i bojaźni. To jest zupełnie normalne bo taka jest jego natura. Nic złego się nie dzieje w tym procesie. Jest on naturalny i jest tym czego potrzebuje Twoja dusza w tym czasie.
3:38 Wydostanie się z Ciemnej Nocy zależy od Ciebie. Jak szybko przez to przejdziesz, zależy od tego jak ochoczo odpuścisz swoje uzależnienia. Jesteśmy uzależnieni od cierpienia i przywiązani do bólu, ponieważ uwielbiamy ze sobą walczyć. Cały czas walczymy z naszym ego.
3:51 To walka trzyma ego przy życiu. Wtedy wierzymy, że mamy tożsamość. Bez tej walki nie wiemy kim byśmy byli. Boimy się tego nieznanego obszaru i bycia otwartym na niego.
4:02 Ale ta wrażliwość (otwartość) i ten nieznany obszar to MIŁOŚĆ.To nasza prawdziwa natura. Jesteśmy ludzkimi BYTAMI (od: być) a to znaczy, że zawsze szukamy Bycia lub Miłości aby wypełnić pustkę w tym co ludzkie. Więc paradoks polega na tym, że boimy się tego czego najbardziej pragniemy.
4:15 To są powody dlaczego każdy powinien znaleźć się w Ciemnej Nocy. Pierwszy krok żeby z niej wyjść to zdać sobie sprawę, że to proces naturalny i nieunikniony ponieważ w nim jesteś. Kiedy tylko zdasz sobie sprawę, że jesteś w Ciemnej Nocy, zrozumiesz, że wszystko jest w porządku i będziesz mógł się "usunąć na bok" i pozwolić aby ten duchowy detox działał poprzez Ciebie.
4:30 Kiedy jesteśmy w Ciemnej Nocy, tak bardzo chcemy się z niej wyrwać ponieważ nie możemy znieść bólu i cierpienia. Kiedy jednak zrozumiesz, że przechodzisz przez ten proces ponieważ tego chce Twoja dusza i że możesz odpuścić w każdym momencie, będziesz mógł zaakcpetować ten proces jako normalny. To przyśpieszy ten proces ponieważ go obejmujesz (przyjmujesz) a nie opierasz mu się.
4:45 Następny krok to NIC nie robić. Może się to wydawać proste, ale z punktu widzenia ego jest to niemożliwe i symbolizuje jego śmierć. Ego zacznie robić bardzo dużo hałasu, opowiadając Ci kłamstwa, próbując Cię zmartwić i przestraszyć albo kontrolować, ale nie jesteś tymi myślami i uczuciami.
4:59 Jesteś potężniejszy odkąd jesteś świadomy tych myśli i uczuć. Jesteś MIŁOŚCIĄ lub Uważnością. Więc kiedy te myśli się pojawią, poprostu je obserwuj a jeśli to będą uczucia, poprostu je poczuj. Kochaj i obejmuj każdą myśl, uczucie i sytuację przed którą próbujesz się bronić.
5:13 Więc robienie NICZEGO w tym kontekście oznacza po prostu BYCIE. Bądź MIŁOŚCIĄ i uważnością którą jesteś z natury.
5:21 Ciemna Noc wydaje się bardzo przygnębiająca ponieważ jej się opieramy. Straszny uścisk ego jest bardzo mocny w tym czasie. Zapomnieliśmy, że jesteśmy MIŁOŚCIĄ a więc otulamy wszystko i zadjemy sobie sprawę, że tak musi być ponieważ nic nas nie może skrzywdzić.
5:35 Ponieważ, jedyne co mamy to TERAZ (chwilę obecną), nie uda Ci się wyjść z Ciemnej Nocy jutro. Możesz z niej wyjść tylko TERAZ. Kluczem do wyjścia z niej jest KOCHANIE - jedyny powód dla którego jesteśmy na Ziemi.
5:45 Wspaniałe jest to, że tak jak nasze ego, Ciemna Noc też jest iluzją. Zawsze byliśmy w DOMU, i jesteśmy ŚWIATŁEM którego szukaliśmy w Ciemnej Nocy.
5:56 Oczywiście, że byliśmy Światłem, bo jak inaczej bylibyśmy świadomi ciemności? W tym pięknym czasie stań na przeciw ciemności i obejmij ją. Niech Światło Miłości ją oświeci i rozpuści. Jesteś przebudzony TERAZ. Jesteś Miłością TERAZ. Nie może być inaczej. Reszta to tylko sen.
6:10 Czym bardziej opierasz się Ciemnej Nocy albo miejscu w którym utknąłeś, tym częściej będziesz powtarzał lekcje których potrzebujesz. Zaakcpetuj i obejmij to gdzie jesteś TERAZ. Obejmij ten ból i cierpienie. Wiedz, że nikt Ci w tym nie pomoże i poddaj się MIŁOŚCI.
6:23 Użyj swojego bólu jako katalizatora do wielkiej transformacji i odrodzenia. Bądź jak Feniks i wznieś się ponad popioły Twojego starego, fałszywego ja, poprzez bycie MIŁOŚCIĄ, którą już jesteś.
6:33 Tak jak wiosna zawsze nastaje po zimie, tak Ty zobaczysz swiatło!
6:40 Tak jak poranek przychodzi po najczarniejszej godzinie, tak Ty zobaczysz światło!
6:47 Tak jak słońce jest zawsze poza chmurami, Twoje światło zawsze prześwieca przez Ciemną Noc. Zaufaj temu procesowi i wiedz, że to tylko proces. To też przeminie.
7:17 Namaste :) Dzięki za oglądanie! Jeśli przechodzisz przez taki proces, pamiętaj zawsze, że nie jesteś sam i że to naturalne. Miłość i światło dla Ciebie! Tłumaczenie: sloncenieksiezyc

Mooji - Jak radzić sobie z Vasanami (How to deal with Vasanas). Vasany to tendencje osobowości (pragnienia, pożądania ego). Vasana to wrażenie przeszłego życia jakie pozostaje w umyśle w obecnej świadomości.  https://www.youtube.com/watch?v=X2WdXRejiXg


"BOSKI SAMURAJ" - Mooji o JA JESTEM:

I proste skojarzenie z alchemią i... CZARNYM SŁOŃCEM


W Mowach C. G. Junga, opisuje on proces alchemiczny jako „trudny i usiany przeszkodami; dzieło alchemiczne jest niebezpieczne. Już na samym początku spotykasz ‘smoka’, chtonicznego ducha, ‘diabła’, lub, jak to alchemicy nazywali, ‘czerń’, nigredo. Spotkanie to rodzi cierpienie”. Mówi następnie, że „w ujęciu psychologicznym, dusza wrzucona zostaje w spazmy melancholii, zamknięta w swej walce z ‘cieniem’”. Czarne słońce, Sol Niger, jest jednym z najważniejszych obrazów reprezentujących tę fazę procesu i ten stan duszy. Zazwyczaj ów wizerunek jest widziany jako faza specyficzna dla wczesnego etapu dzieła i mówi się że znika „gdy nadchodzi ‘świt’ (aurora)”. Przeważnie czerń ulega rozpuszczeniu, a wówczas „’diabeł’ nie posiada już autonomicznego bytu, wracając do głębokiej jedności z psyche. Wówczas opus magnum dobiega końca: ludzka dusza staje się całkowicie zespolona. 
W kilku miejscach swych zebranych dzieł, Jung pisze o Sol Niger jako potężnym i bardzo ważnym wizerunku podświadomości. Rozpatrzenie go w kontekście nieświadomości oznacza zarówno rozpoznanie jego ogromu i nieznanych jakości, jak i umiejscowienie go w historycznym kontekście psychologii głębi oraz usiłowań ludziej psyche by przedstawić to, co nieprzedstawialne. Wyobrażanie sobie Sol Niger w ten sposób to jego ujęcie najogólniejsze, Jung wyciągnął jednak z literatury alchemicznej bogatą i złożoną, wcześniej zupełnie porozrzucaną fenomenologię tego obrazu. Czarne słońce, czerń, putrefactio, mortificatio, nigredo, zatrucie, tortury, zabijanie, rozkład, gnicie i śmierć – wszystkie tworzą rodzaj sieci wzajemnych powiązań, która opisuje przerażające, nawet jeśli najczęściej tylko tymczasowe, zaćmienie świadomości lub naszego świadomego punktu widzenia.



"W alchemicznym tekście Splendor Solis (1582), śmierć przedstawiona jest jako czarne słońce wypalające opustoszały krajobraz. To właśnie do tego wypalonego miejsca musimy wejść, jeśli chcemy zrozumieć Sol Niger oraz proces nigredo". żródło: http://www.zacmienie.org/ciemna-strona-swiatla/

Rupert Spira między innymi o JA JESTEM czyli "POCZĄTEK KOŃCA OSOBNEGO JA":







Inne pomosty:

wtorek, 24 grudnia 2013

SERCE LOTOSU RODZI SIĘ I ROZWIJA...


PONOWNE (?) NARODZINY "KRYSZTAŁOWEJ ŚWIADOMOŚCI SERCA"…

Moje lotosowe serce rozkwitaj całą swą pełnią…









http://ngm.nationalgeographic.com/ngm/photo-contest/2012/entries/163070/view/

"Om mani padme hum"
Klejnocie Kwiatu Lotosu… rozwijaj się…

Mój olejny obraz - Kryształowe Słońce z 2004 roku:


i kompozycje lotosowego serca w połączeniu z fragmentem tego obrazu:



i mandala ze słonecznym kryształem:


I obraz, który namalowałam ze cztery lata temu - Rodząca Słońce:


kilka dni temu skojarzył mi się  (po odwiedzeniu bloga Anilalah) z górą w Nepalu Ama Dablam:




Ama Dablam w tłumaczeniu na język polski znaczy: Matka z Perłowym Naszyjnikiem. Pisałam o tym tu: http://www.tonalinagual.blogspot.com/2013/12/od-lilith-do-poawiaczek-pere.html


środa, 15 maja 2013

ŚWIATŁO W KRYSZTAŁACH...





ZIELONO MI...

Szmaragdowe tabliczki

Znalazłam je kiedyś we śnie na brzegu morza wyrzucone przez fale. Ten sen, jak wiele mu podobnych, pamiętam tak wyrażnie, jakby to było zdarzenie, którego doświadczyłam w sposób fizyczny.

1.sen z 2008 roku
Plaża o wschodzie słońca była moim ulubionym miejscem medytacji i odpoczynku. W pewnym momencie morze, które wzburzyło się na chwilę, wyrzuciło na brzeg wiele wspaniałych darów. Byłam zafascynowana i zajęta oglądaniem całego mnóstwa skarbów, które swoim wyglądem nie przypominały przedmiotów z jakiejkolwiek ziemskiej kultury.

Pamiętam, że stosunkowo bardzo szybko pojawiły się na tym miejscu specjalne ekipy archeologów i różnych badaczy, naukowców, którzy chcieli mnie odsunąć od prowadzonych tam badań. Natychmiast zorganizowano prowizoryczne laboratorium, dokładnie nie pamiętam gdzie; albo w pobliskiej szkole albo je wybudowano z hermetycznych namiotów w okolicach tej plaży. Ponieważ jednak byłam pierwszą osobą, która była obecna w tym miejscu i która widziała, jak te skarby wypłynęły na brzeg, pozwolono mi zostać tam przez jakiś czas. Planowano przeprowadzić ze mną jakieś rozmowy-wywiady, bynajmniej nie prasowe. Nie pamiętam już dokładnie, jak to się stało, ale dość szybko udało mi się stamtąd umknąć zabierając ze sobą zielonkawe szklane tabliczki, na których były wyryte jakieś napisy. Wiedziałam, że te tabliczki są dla mnie przeznaczone, chociaż ich treści nie umiałam odczytać. Tak je znalazłam we śnie sprzed kilku laty.

Szmaragdowa umowa

2. Sen z 2009 roku
Nagle i niespodziewanie pojawiła się ta istota wśród nas. Stanęła w drzwiach. Sporo zmalała i teraz rzeczywiście przypominała swoim wyglądem postać z filmu Awatar (miała opalizująco-niebieski kolor skóry),  ale wiedziałam, że była to istota bezpłciowa. Stanęła na wprost mnie i powiedziała, że musi mnie zbadać i sprawdzić. Badała mnie w okolicach serca, sprawdzała moją energię i skanowała dłonią moje ciała. Nagle na jej twarzy pojawiło się spore zaskoczenie i wręcz podziw dla "mojej" energii. (...) Czułam jej moc i jej miłość. Wiedziałam, że ma swoje ważne zadanie do spełnienia. W pewnej chwili przypomniałam sobie o zawiniątku, które miałam przy sobie. Wyjęłam z torby rodzaj dokumentu, który był ze szklanych, zielonkawych tabliczek.
(...)
Podałam teraz tej „awataropodobnej” istocie owe tabliczki. Ona je rozwinęła – okazało się, że były złożone w taki sposób, który umożliwiał ich rozwinięcie prawie jak rulonu złożonego z płaskich kartek. Istota od razu dostrzegła, że na szkle wyryty jest tekst napisany w jakimś nieznanym nikomu z Ziemian języku i zaczęła dla mnie tłumaczyć ten tekst. Okazało się, że jest to część prastarego dokumentu pochodzącego z innej planety, z innej części kosmosu. Dokument był czymś w rodzaju zobowiązania kosmicznego. Wiedziałam, że dokument nie jest cały, że istnieje jeszcze inna część tego dokumentu, która znajduje się zupełnie gdzie indziej. *)

Potem miałam uczucie zrozumienia, kim jestem i po co tu jestem, odczuwałam dziwną jedność ze wszystkim i zobaczyłam wyraźnie to, co ma się zdarzyć, wiele wizji dla całej ludzkości… Przypomniałam sobie bardzo wiele. Między innymi to, jak będzie wyglądał Nowy Świat. http://tonalinagual-sny.blogspot.com/2009/12/o-zielonych-szklanych-tabliczkach.html

Szmaragdowe serce.
Ze swoich wielu wizji dotyczących Atlantydy pamiętam, że w sercu miałam jasno-zielony, szmaragdowy kryształ.

Był niezwykły w tym sensie, że nie wyglądał na ciało stałe, na fizycznie stały kryształ, ale raczej jak plazma, która może przybierać różne formy - jak płatek śniegu zamieniąjący się w kroplę wody, a nawet w opary gazowe i fotony praniczne... albo jak energetyczny kwiat lotosu rozwijający się i zmieniający swoją pulsującą formę.  *)


Szmaragdowy Strażnik
Pojawiał się w snach i wizjach Livii Ether, co opisywała np.tu:
http://liviaspace.com/2012/10/31/szmaragdowy-straznik-i-serce-ziemi/

Pojawił się też na obrazie Anilalah. Kiedyś Anilalah umieściła na swoim blogu dwa obrazy:
Tańcząca z motylami
oraz "Szmaragdowy Strażnik"
Kiedy zobaczyłam te dwa obrazy, poczułam, by napisać do Anilalah to, co zobaczyłam... o płączeniu tych obrazów. Napisałam:
Anilalah tak zrobiła, połączyła pięknie ze sobą swoje dwa "zielone" obrazy:

I zrozumiałam, dlaczego tak się stało. Poczułam, że w ten sposób nastąpiło symboliczne połączenie "zielonej" energii żeńskiej i męskiej.
Anilalah wówczas napisała:
"Moje Zielone Serce obudzone rozkręca moc Radości Miłości… bo zatrzymałam się i usiadłam myśląc dość uciekania, szukania po omacku… usiadłam i czekałam na kogoś, kto myślałam że ma mnie dogonić… ha a jakież było moje zdziwienie, kiedy ujrzałam Samą Siebie i sobie uświadomiłam, jak Bardzo za Sobą Tęskniłam ♥"
BURSZTYNOWO MI...
Zielony z Karaibów

Niebieski bursztyn z Dominikany
Rok temu w czasie medytacje miałam odczucie, że serce połączyło się z czakrą słoneczną. Bardzo realne, wręcz fizyczne. Miałam wtedy odczucie połączenia czakry serca z czakrą spłotu słonecznego. Serce przesunęło się lekko w dól, jakby do centrum "ciężkości" mojego ciała i do punktu środkowego mojego ciała (kulistego) energetycznego. Byłam zadziwiona i nie rozumiałam, co to może znaczyć. a tu proszę - przeczytałam o takim połączeniu na stronce:

Ale niespodzianka. I kiedy wówczas zaśpiewałam, poczułam, jak dźwięki wibrują w splocie słonecznym, brzuchu, klatce piersiowej, gardle... i promieniują wibrując w całym ciele... 
Pamiętam o bursztynach... Pisałam o bursztynach. Ostatnio u Livii Ether:
Podobno słowo bahama oznacza zółto-pomarańczowy kolor... Bursztynowy...
złoto symbolizowało miłość boga Słońce, a bursztyny symbolizowały świadomość bogini Słońce.
Dla mnie bursztynowo-złoty kolor to kolor ŚWIADOMOŚCI. A ŚWIADOMOŚĆ dla mnie tożsama jest z wszechogarniającą i wypełniającą WSZYSTKO MIŁOŚCIĄ.
Toltekowie mówili o bursztynowym Orle Świadomości (albo Orlicy), który obdarza świadomością każde istnienie przybierające fizyczną formę. A potem, gdy następuje śmierć, świadomość wypełniona doświadczeniem indywidualnym takiego istnienia wraca do Źródła (jest “połykana”) przez Orła. Orzeł nie pragnie śmierci tych istot. Jeśli takie istoty ofiarowują mu swoje doświadczenia, stają się nieśmiertelni...

A teraz już wiem, że można wszystkie doświadczenia oddać Orłowi - Orlicy Świadomości i nie umrzeć... Wszystko wtedy diametralnie się zmienia... Następuje wówczas coś jak PRZEBUDZENIE... następuje wyjście z Labiryntu Iluzji.


TĘCZOWO MI...








Kryształowa czaszka
Od wielu lat miałam wizje związane z kryształową czaszką, kilka razy te wizje dotyczyły przemiany zachodzącej we mnie: czaszka z kości zamieniała się w czaszkę z kryształu.

...przypomnienie o kryształowej czaszce, która zintegrowała się z kryształowym ciałem, a w żyłach płynęła tęczowa krew. Ten obraz żył, przekształcał się pulsował... Czułam, jakbym całą noc śniła świadomie tylko... POŁĄCZENIE....

O Kryształowej Czaszce i Kryształowych Czaszkach pisałam u siebie, pisała Livia Ether
Niedawno wizję z Czachą miała Anilalah.

PISAŁAM O 13. MATKACH KLANOWYCH i 13. KRYSZTAŁOWYCH CZASZKACH.




Wiedza 13. Matek Klanowych jest światłem…kryształowym... Bynajmniej nie takim, które oślepia lub spala na proch jak bomba atomowa.
Wizja zmieniła się i Stająca się Swoją Wizją zobaczyła, jak Motyl przeobraża się w postać pięknej, lśniącej kobiety. Powoli promieniejaca forma wciagnela ją do swojego wnetrza i z nastepnym uderzeniem serca Klanowa Matka znalazla sie wewnatrz połyskujacego ciała, zrobionego ze światła, i patrzyła na swoje ręce, ktore zaczeły zamieniać sie w ludzkie ciało *1). Wrażenie fizyczności było upojne, kiedy jej ciało stało się kompletne *2), mieszcząc w sobie cala wiedzę, uczucia i serce bijące wszechogarniającą miłością. Dawny kokon rozszerzył się w bezmierną przestrzeń obejmując niebo i ziemie. Otwierający kokon był utkany z Orendy Stającej się Swoją Wizją. Jej Duchowa Esencja nadal rosła poza przestrzeń jej ludzkiej wizji łącząc ją ze wszystkimi światami, które istnieją wewnątrz Wielkiej Tajemnicy.”
*1) "i patrzyła na swoje ręce, ktore zaczeły zamieniać się w ludzkie ciało "
Miałam wizję pod Ślężą, w której widziałam swoje ręce i dłonie... Kiedy byłam kilka lat temu w pensjonacie Mieszko i Jagienka i miałam wizję z Czerwoną Niedźwiedzicą, widziałam wtedy na swojej skórze gwiazdki, wzory jakby śniegowych gwiazdek, ale były to wzorki wody z Kraskowa… miały kolor taki złoto-srebrny, trochę podobny do tego, które mają  gwiazdki na tym obrazku Anilalah:

Ach, te wzory ich były niesamowite…
*2) "kiedy jej ciało stało się kompletne" - miałam kilka wizji o zmianie ciała... jego struktury... http://tonalinagual-sny.blogspot.com/2012/08/krysztaowe-ciao.html
W innej wizji widziałam, że z kosmosu wpływał w moje ciało strumień maleńkich kryształków i wypełniał moje kości. Fizycznie wylewała się ze mnie krew miesięczna, ale było jej tak dużo, jakby spływała wszystka z mojego ciała. Jednocześnie przez czubek głowy w tym samym czasie wpływała we mnie tęczowa energia, która w moim ciele stawała się tęczową krwią.
I Najpierw miałam te wizje/sny, potem przeczytałam 13.Klanowych Matek.

Prawo Karmy nie działa na Kryształowe Czaszki. Kryształowa Czaszka to symbol nieskazitelności. Możesz być czysta, kryształowa i przenikliwa albo czysty, kryształowy i przenikliwy, ale inni mogą tego nie dostrzegać, bo i tak będą Cię widzieć jedynie poprzez odbijane od twojej "krystalicznej powierzchni" swoje intencje i iluzje, z jakimi spoglądają na Ciebie. Będą patrzeć na ciebie poprzez swoje projekcje na ciebie nie widząc tego, jaka lub jaki jesteś.



"Stająca się Swoją Wizją śpiewa do serc wszystkich Dzieci Ziemi, przypomina im o obietnicy Wirującego Tęczowego Snu oraz o roli każdego i każdej z nich w manifestowaniu tej wizji. 




Każde Dziecko Ziemi, które szuka światła Wiecznego Płomienia Miłości, by nauczyć się być prawdą i stać się swoją wizją, może ją wezwać, aby jemu lub jej towarzyszyła w tym procesie. Jako Opiekunka Ducha Wstępującego w Formę, uczy nas, jak sprowadzić prawdę o naszej nieograniczonej Duchowej Esencji czyli Orędzie do naszego ludzkiego ciała – mając dostęp do swoich nieograniczonych możliwości urzeczywistniania marzenia, ktore może być udziałem wszystkich żyjących istot.

Pieśń o pełni Stającej Się Swoją Wizją przypomina:
Jesteś – w momencie, w którym zdecydujesz się BYĆ." - Jamie Sams - 13.Matek Klanowych

Kryształowe czaszki są symbolem świadomości.
Kryształowe światło jest przejawem wyższej (szerszej, głębszej) świadomości o bardzo szerokim zakresie fal i brzmienia. To światło wyłaniające się z ciemności (czerni) "Pustki", która jest Pełnią.  A ziemskie kryształy są manifestacją czy też materialnym przejawem tego krystalicznego światła świadomości w materii. Kryształy są przeźroczyste, ich wewnętrzne światło jest ciemne, niewidzialne...

Kryształy mogą przyjąć w siebie każdą informację bez dokonywania jakichkolwiek ocen.



"Świadomość, która jest zawarta w Kryształowych Czaszkach, nie obejmuje ludzkich lęków, które mogłyby przyciągnąć negatywne wpływy. (...) na przestrzeni wieków każda osoba, która starała się użyć Kryształowych Czaszek do czynienia zła, popadała w szaleństwo. (..) iluzją jest przekonanie, że można wysłać dowolną intencję, dobrą czy złą, do innej osoby i że nie powróci ona jak bumerang do nadawcy. Czystość i przejrzystość tych jasnych, zrobionych z kwarcu czaszek po prostu odbija każdą intencję, odsyła ją z powrotem do miejsca pochodzenia." - Jamie Sams - 13.Matek Klanowych.

Kiedy połączyły się moje czakry i wydałam nowe dźwięki, poczułam jak jeszcze inaczej niż dotychczas wibrowały one w moim ciele...

Właśnie doświadczyłam głębokiego połączenia "dwóch przeciwieństw", które się zintegrowały we mnie jakby Bóg i Bogini w Jedno, jak Mózg i Serce w Jedno, jak dwie półkule mózgu, jak dwie "komory" serca"... jak światło i ciemność, jak dobro i zło... Jak Świadomość i Umysł w JEDNO... Które nie są już przeciwieństwami, lecz współdziałającymi w pełnej harmonii dwiema częściami Jedni...
Wydobyłam z siebie, z mojego serca ów płynny zielony kryształ... Miał kolor podobny trochę do tego:



i wysłałam go przez Słońce i centrum Galaktyki do Źródła. Płynął jak mały jasnozielony delfin w kosmos... 

"Umowa" powoli się wypełnia... może wkrótce zostanie zrealizowana. W sercu pojawiały się biel i róż... i tęcza...
ciąg dalszy być może nastąpi... jako
POŁĄCZENIE... 

p.s. Budda Medycyny (Uzdrowiciel) jest przedstawiany jako niebieskoskóry... przeczytałam o tym tutaj: http://www.diamentowadroga.pl/dd17/symbolika_buddyzmu_tybetanskiego



Ta istota kosmiczna, która w jednym ze snów mnie badała, miała niebieską skórę ze złoto-opalizującym połyskiem. W innym śnie także niebieska istota "wstrzykiwała" do mojego ciała niebieski płyn... nowej, kosmicznej wiedzy... i uczyła mnie, jak prowadzić statek kosmiczny siłą woli. Hmm...

Dodane 13.09.2013

 *) Znalazłam tę "zagubioną" część - "szmaragdową tabliczkę". Napisałam o niej TUTAJ.
Kryształ powrócił do mojego serca i wybuchł tęczowym światłem, a potem rozproszył się w ciemności i zabłysł jak Gwiazda.

KIEDY CZŁOWIEK STAJE SIĘ GWIAZDĄ
JESTEM CIEMNOŚCIĄ, GWIAZDĄ I PLANETĄ